19.02.2018, 12:41:42
Włączono mnie w końcu do szeregów Sił Zbrojnych, więc uznałem, że mogę na poważnie zająć się organizacją fabularnej strony ich działalności. Na wstępie chciałbym przedstawić wszystkim odpowiedzialnym i zainteresowanym, a w szczególności tow. Marszałkowi Konduktorowi, ogólny plan.
Przede wszystkim należy zacząć od oficjalnego wyznaczenia osoby odpowiedzialnej za wprowadzenie ceremoniału, a także dbającej o fabularną stronę armii. Na wstępnym etapie będzie to zapewne sporo zadań natury organizacyjnej, wymagających inwencji, co później zapewne ulegnie zmianie w miarę stopniowego wyklarowania się tej strony naszych sił zbrojnych. Nie ukrywam, że wyrażam chęć objęcia tego stanowiska, chociaż oczywiście nie obrażę się jeśli wybór Dowództwa padnie na kogoś innego.
Do ustalenia jest kwestia nazewnictwa tego stanowiska. Może być to Oficer ds. fabularyzacji, Dyrektor Ceremoniału Wojskowego, ale też Kapelmistrz Sił Zbrojnych albo dowódca jednostki reprezentacyjnej. Dwie ostatnie propozycje wiążą się z pomysłem utworzenia specjalnych jednostek. W moim zamyśle byłyby to:
-Zespół Pieśni i Tańca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
(W jego skład wchodziłaby orkiestra wojskowa, chór (coś na wzór Chóru Aleksandrowa) oraz zespół taneczny. Zespół mógłby się składać z delegowanych żołnierzy różnych rodzajów wojsk. Podejmowałby różnego rodzaju inicjatywy artystyczne, promowałby bialeńską muzykę wojskową i tradycyjną, a także uczestniczył w świętach państwowych i innych uroczystościach.)
-Jednostka reprezentacyjna Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
(Jej rozmiar i nazwa jest sprawą do ustalenia - pułk, batalion albo kompania. W tym przypadku mogłaby ona wchodzić w skład jednego rodzaju wojsk, albo grupować delegowanych żołnierzy różnych rodzajów. Możliwe jest też powołanie osobnej jednostki reprezentacyjnej przez każdy z rodzajów wojsk. Tego typu pododdziały uczestniczyłyby w różnego rodzaju ceremoniach, jak chociażby powitanie oficjalnych gości. Byłaby to wizytówka naszej armii. Funkcja dowódcy zapewne wymagałaby dyspozycyjności.)
Kolejna sprawa to fabularna strona pozostałych jednostek. Generalnie są one dosyć dobrze opisane od strony technicznej, mają wyznaczone miejsce lokacji, strukturę organizacyjną itp. To, czego brakuje to elementy charakterystyczne, indywidualne, jak patron, sztandar, tradycje itp. W tym celu proponuję wprowadzenie kilku rodzajów wyróżnień dla jednostek, a w praktyce dla dowódców, którzy wykażą się umiejętnościami w zakresie dowodzenia.
1. Odznaka - każdy oddział i związek taktyczny mógłby posiadać odznakę w formie graficznej. Byłaby ona przyznawana tym żołnierzom, którzy służyliby w danej jednostce przez określony okres czasu albo zasłużyliby się w inny sposób. Odznaka byłaby też świadectwem umiejętności w zakresie służby w określonym rodzaju jednostki wojskowej.
2. Sztandar/patron - jednostkom wyróżniającym się albo po prostu spełniającym pewne wymagania dowódca rodzaju wojsk, Marszałek albo Konduktor mógłby przyznać sztandar wraz z nadaniem imienia jakiegoś patrona. Byłby to pierwszy stopień wyróżnienia kolektywnego. W takim przypadku dowódca jednostki (ewentualnie inni żołnierze) byliby z automatu przedstawiani do awansu lub odznaczenia. Oczywiście sztandar miałby formę graficzną.
3. Status jednostki gwardyjskiej - fajny pomysł zaczerpnięty z Armii Radzieckiej. Status ten byłby widoczny w nazwie jednostki (np. 13. Gwardyjski Pułk Piechoty im. Donalda Tuska), zaś dowódca i żołnierze ponownie byliby przedstawiani do wyróżnienia. Można też pomyśleć, na wzór radziecki, o jakiejś specjalnej odznace. W ten sposób wyodrębniłaby się grupa najlepszych, reprezentacyjnych jednostek. W siedzibie Dowództwa można by też utworzyć odpowiednie miejsce (Sala Chwały?), w której umieszczone byłyby informacje na temat wyróżnionych w ten sposób oddziałów.
4. Odznaczenia dla oddziałów - pewnie wymagałoby to zmian w prawie, ale w Bialenii i tak się w to ciągle bawimy. Konduktor mógłby mieć prawo przyznawać ordery i odznaczenia całym jednostkom. Oczywiście łączyłoby się to z odpowiednimi korzyściami dla ich dowódców np. w przypadku odznaczenia jednostki Orderem Niepodległości otrzymywałby go również jej dowódca i być może inni żołnierze. Oczywiście nie trzeba nawet tego zwyczaju precyzować w prawie.
Przyznaniu wszystkich tych wyróżnień towarzyszyłyby specjalne ceremonie, których przebieg należałoby opracować. Warto też powrócić do tradycji organizowania defilad. W ten sposób żołnierze odczuwać będą dumę z własnych dokonań, a także więź z armią.
To na początek. Kiedy przyjdzie mi coś jeszcze do głowy to się podzielę, a na chwilę obecną proszę o opinie.
Przede wszystkim należy zacząć od oficjalnego wyznaczenia osoby odpowiedzialnej za wprowadzenie ceremoniału, a także dbającej o fabularną stronę armii. Na wstępnym etapie będzie to zapewne sporo zadań natury organizacyjnej, wymagających inwencji, co później zapewne ulegnie zmianie w miarę stopniowego wyklarowania się tej strony naszych sił zbrojnych. Nie ukrywam, że wyrażam chęć objęcia tego stanowiska, chociaż oczywiście nie obrażę się jeśli wybór Dowództwa padnie na kogoś innego.
Do ustalenia jest kwestia nazewnictwa tego stanowiska. Może być to Oficer ds. fabularyzacji, Dyrektor Ceremoniału Wojskowego, ale też Kapelmistrz Sił Zbrojnych albo dowódca jednostki reprezentacyjnej. Dwie ostatnie propozycje wiążą się z pomysłem utworzenia specjalnych jednostek. W moim zamyśle byłyby to:
-Zespół Pieśni i Tańca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
(W jego skład wchodziłaby orkiestra wojskowa, chór (coś na wzór Chóru Aleksandrowa) oraz zespół taneczny. Zespół mógłby się składać z delegowanych żołnierzy różnych rodzajów wojsk. Podejmowałby różnego rodzaju inicjatywy artystyczne, promowałby bialeńską muzykę wojskową i tradycyjną, a także uczestniczył w świętach państwowych i innych uroczystościach.)
-Jednostka reprezentacyjna Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
(Jej rozmiar i nazwa jest sprawą do ustalenia - pułk, batalion albo kompania. W tym przypadku mogłaby ona wchodzić w skład jednego rodzaju wojsk, albo grupować delegowanych żołnierzy różnych rodzajów. Możliwe jest też powołanie osobnej jednostki reprezentacyjnej przez każdy z rodzajów wojsk. Tego typu pododdziały uczestniczyłyby w różnego rodzaju ceremoniach, jak chociażby powitanie oficjalnych gości. Byłaby to wizytówka naszej armii. Funkcja dowódcy zapewne wymagałaby dyspozycyjności.)
Kolejna sprawa to fabularna strona pozostałych jednostek. Generalnie są one dosyć dobrze opisane od strony technicznej, mają wyznaczone miejsce lokacji, strukturę organizacyjną itp. To, czego brakuje to elementy charakterystyczne, indywidualne, jak patron, sztandar, tradycje itp. W tym celu proponuję wprowadzenie kilku rodzajów wyróżnień dla jednostek, a w praktyce dla dowódców, którzy wykażą się umiejętnościami w zakresie dowodzenia.
1. Odznaka - każdy oddział i związek taktyczny mógłby posiadać odznakę w formie graficznej. Byłaby ona przyznawana tym żołnierzom, którzy służyliby w danej jednostce przez określony okres czasu albo zasłużyliby się w inny sposób. Odznaka byłaby też świadectwem umiejętności w zakresie służby w określonym rodzaju jednostki wojskowej.
2. Sztandar/patron - jednostkom wyróżniającym się albo po prostu spełniającym pewne wymagania dowódca rodzaju wojsk, Marszałek albo Konduktor mógłby przyznać sztandar wraz z nadaniem imienia jakiegoś patrona. Byłby to pierwszy stopień wyróżnienia kolektywnego. W takim przypadku dowódca jednostki (ewentualnie inni żołnierze) byliby z automatu przedstawiani do awansu lub odznaczenia. Oczywiście sztandar miałby formę graficzną.
3. Status jednostki gwardyjskiej - fajny pomysł zaczerpnięty z Armii Radzieckiej. Status ten byłby widoczny w nazwie jednostki (np. 13. Gwardyjski Pułk Piechoty im. Donalda Tuska), zaś dowódca i żołnierze ponownie byliby przedstawiani do wyróżnienia. Można też pomyśleć, na wzór radziecki, o jakiejś specjalnej odznace. W ten sposób wyodrębniłaby się grupa najlepszych, reprezentacyjnych jednostek. W siedzibie Dowództwa można by też utworzyć odpowiednie miejsce (Sala Chwały?), w której umieszczone byłyby informacje na temat wyróżnionych w ten sposób oddziałów.
4. Odznaczenia dla oddziałów - pewnie wymagałoby to zmian w prawie, ale w Bialenii i tak się w to ciągle bawimy. Konduktor mógłby mieć prawo przyznawać ordery i odznaczenia całym jednostkom. Oczywiście łączyłoby się to z odpowiednimi korzyściami dla ich dowódców np. w przypadku odznaczenia jednostki Orderem Niepodległości otrzymywałby go również jej dowódca i być może inni żołnierze. Oczywiście nie trzeba nawet tego zwyczaju precyzować w prawie.
Przyznaniu wszystkich tych wyróżnień towarzyszyłyby specjalne ceremonie, których przebieg należałoby opracować. Warto też powrócić do tradycji organizowania defilad. W ten sposób żołnierze odczuwać będą dumę z własnych dokonań, a także więź z armią.
To na początek. Kiedy przyjdzie mi coś jeszcze do głowy to się podzielę, a na chwilę obecną proszę o opinie.
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
KNIAŹ NA MECHANICACH, METROPOLITA TEMESZGADZKI
[img=0x89]https://spolecznosc.bialenia.org.pl/attachment.php?aid=6921[/img]
