22.04.2018, 23:57:11
Podziubałem i chyba zrozumiałem. Hewretowi chodzi o to, że Ustawa Zasadnicza na czas stanu nadzwyczajnego powierza kompetencje Parlamentu Prezydentowi, a co za tym idzie również uchwalanie ustaw i za taką należy uważać dekret. Więc w sumie nie ma tu mowy o podważaniu Konstytucji aktem niższym, bo jest to już uregulowane. Akty te Prezydent mógłby w sumie nazywać nawet kandelabrami, stołami a nawet końmi a nadal byłyby to ustawy.
Dobrze ogarnąłem?
Dobrze ogarnąłem?
/-/ Mardred Jakub von Salvepol-Nova Vita
