Inauguracyjne rozdanie pączków
#13
Trochę anonimowo, a trochę undercover na Placu Zielonym po pączką ze trzy razy podchodził człowiek ubrany w długi czarny płaszczy i kapelusz. Nikt go nie rozpoznał, a to był znany w mikroświecie miłośnik pączków i ich koneser. Na koniec powiedział reporterom, że to bardzo dobre pączki były, zgarnął dwa na drogę, i dodał, że ucieka bo samolot już czeka i czas wracać do pała... do Grodziska.
Pozdrawiam,
Robert Fryderyk
Książę Sarmacji, Król Hasselandu i Sclavinii, etc. etc.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości