Program wyborczy
#21
Cytat:Udziwnianie systemu nie jest potrzebne, bo obecny się sprawdza.
Mówienie, że się sprawdza, przed jego wypróbowaniem, jest trochę nie na miejscu. Poczekajmy, aż parlament zostanie wybrany. Zobaczymy jak bardzo odbetonowany jest. Smile SmileSmile Poza tym nie każdy ma ochotę startować z ramienia partii, a chciałby działać np. dla Pomorza, więc mógłby założyć komitet jednoosobowy. Obecna sytuacja takiej możliwości nie daje.
(–) Kristian Arped
Odpowiedz
#22
Cytat:Poza tym nie każdy ma ochotę startować z ramienia partii, a chciałby działać np. dla Pomorza, więc mógłby założyć komitet jednoosobowy. Obecna sytuacja takiej możliwości nie daje.
Że co? Żeby działać dla Pomorza trzeba znajdować się w Parlamencie? No a zebranie jeszcze jednej osoby, to taki minimalistyczny test na charyzmę dla ewentualnego posła.
N.N
Odpowiedz
#23
Cytat:[quote author="MvP"]O skuteczności działań Jednej Bialenii najlepiej świadczy sytuacja w jakiej nasze państwo się znalazło, jesteśmy trzecią największą polską mikronacją, lecz dalej w Jedności powinniśmy dążyć ku lepszej Przyszłości.
Tak krótko zdementuję rojenia, że tylko Jedna Bialenia przyczyniła się do sukcesu Bialenii:
I Rząd Martina von Primisza (ministrowie pozapartyjni wówczas lub/i obecnie):
- Minister Gospodarki Jan de Kaniewski (Nasza Demokracja, obecnie także Front Odnowy Rewolucji)
- Minister Obrony Narodowej Krzysztor Razorblade (obecnie bezpartyjny)
- Minister Spraw Zagranicznych Konstanty Jerzy Michalski (no rzeczywiście, to Wasz człowiek)
- Minister Kultury i Sportu Lew Sapieha (od dłuższego czasu w opozycji poza Jedną Bialenią)
- Minister Administracji Jerzy Lwie Serce (bezpartyjny i obecnie i wówczas.)[/quote]

No to tak gwoli sprawiedliwości - w czasie gdy byliśmy w rządzie z Lwem Sapiechą to obaj byliśmy członkami JB, to że obecnie obaj poza nie ma znaczenia - bo liczy się wtedy gdy byliśmy w rządzie. Ministra Gospodarki to może pomińmy milczeniem - bo była to funkcja martwa, w zasadzie tytularna wobec braku gospodarki, zresztą wówczas i szefowanie BIW było czymś mało znaczącym. To ministerstwo i ten minister byli uciążliwą spuścizną jakiś układów (i to Twoich) z czasów powstania RB i zostało zlikwidowane bez negatywnych skutków - okazało się po prostu zbędne.

A przypomnę jeszcze, że sam Prezydent był z Jednej Bialenii... Tak więc może nie zaklinajmy faktów, w czasie największego skoku rozwojowego RB JB stanowiła trzon rządów Republiki.

To, że się Andrzeju skumałeś (czemu do dzisiaj się nie mogę nadziwić) z J.Kaniewskim, który to akurat Ciebie atakował jako prezydenta oraz starał się wszystko tylko krytykować (w przerwach od nie robienia niczego tylko zajmowania tytularnego stanowiska) i nagle odwróciłeś od ludzi z JB, z którymi współpracowałeś przy budowie państwa, których wtedy gdy była potrzeba (pracy czasem po kilka godzin dziennie, a czasem i nocami czas poświęcać by to wyglądało jak wygląda, by nie upadło w chwili kryzysów i awarii) potrzebowałeś i namawiałeś do współpracy - nie oznacza że teraz powinieneś zaprzeczać ich zasługom dla tego jak Bialenia wygląda dzisiaj. Odrobina uczciwości i lojalności wobec dawnych współpracowników się przyda nawet w polityce.

A robisz to chyba tylko dlatego, że teraz nagle współpracujesz z takimi jak Kaniewski - dziwne jak się może człowiekowi tak odwrócić (cóż "zawodowy polityk"), tak zmienić front i jednocześnie stawać tak niegodnie przeciw ludziom, których gdy ich potrzebowałeś dla budowy swojej wizji RB to mówiłeś o nich zupełnie coś innego.

Jak dla mnie żenada - szczególnie, że część tych ludzi z JB stawała murem przy tobie gdy Kaniewski Cię atakował, bredził o Swarzyźmie itd. No, ale masz nowe sojusze to i jak rozumiem nowe zdanie na temat tych z którymi kiedyś współpracowałeś i na których Tobie kiedyś zależało.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
#24
Ależ ja szanuję wszystkich Bialeńczyków, z Jedną Bialenią współpracowało mi się bardzo dobrze i nie neguję tego, że Ty, Martin, Konstanty i inni działacze JB mają wielkie zasługi dla kraju.
Ale to jeszcze nie oznacza, że nie mogę zmienić partii (co przecież nie wzięło się znikąd, tylko z działań Jednej Bialenii) i nie mogę mieć innych poglądów na Bialenię niż dawni współpracownicy.

Cytat:No to tak gwoli sprawiedliwości - w czasie gdy byliśmy w rządzie z Lwem Sapiechą to obaj byliśmy członkami JB
Owszem, nie neguję tego. Ale my przecież nie mówimy tu o przeszłości, tylko o przyszłości. A nie oszukujmy się, że Jedna Bialenia to już nie ta sama ekipa co wówczas.

Natomiast to, że miałem jakiś czas temu spięcia z Janem Kaniewskim (były to spięcia ideowe, a właściwie polityczne, a nie towarzyskie, personalne) nie oznacza, że nie możemy się dogadać i współpracować. Mamy podobne idee, wyrastamy z tej samej tradycji politycznej. Poza tym nie zapominaj, że Liderem FOR jest Tomasz Rabotowicz, niekontrowersyjny działacz społeczny o jasnych i pozytywnych poglądach.

To normalne, że w demokracji różni ludzie mają różne wizje państwa. I to nie może zmienić faktu, że wszyscy powinniśmy się nawzajem szanować i doceniać swoją wzajemną pracę.
N.N
Odpowiedz
#25
Cytat:Ale to jeszcze nie oznacza, że nie mogę zmienić partii (co przecież nie wzięło się znikąd, tylko z działań Jednej Bialenii) i nie mogę mieć innych poglądów na Bialenię niż dawni współpracownicy
Oczywiście, że można zmienić partię, można nawet poglądy zmieniać - byle nie jak rękawiczki... I nie mam pretensji o to, że zmieniłeś partię, ale o to że po zmianie zacząłeś dziwnie traktować dawnych partyjnych kolegów i umniejszać ich pozytywne działania.

Przypomnę, że gdy rezygnowałeś z członkostwa w JB to napisałeś:

Cytat:Jednocześnie wyrażam wolę dalszego, bezpartyjnego sprawowania urzędu prezydenta RB. Uważam wręcz, że bezpartyjny prezydent może być korzystny dla państwa, w obecnej sytuacji naszego kraju.

Jak widać ta "bezpartyjność" (choć ten bezpartyjny "Prezydent wszystkich Bialeńczyków" był nawet interesującą koncepcją) długo nie trwała... do czasu utworzenia nowej partii (tylko mi nie pisz, że to nie jest partia, bo to że jej tak nie nazywasz - nie zmienia faktów) - ale politycy tak widać mają.

Ponadto przypomnę, że jako główny powód podałeś:

Cytat:1. Brak realnej opozycji dla Jednej Bialenii i możliwość powstania systemu de facto monopartyjnego w najbliższym czasie, czego- jako demokrata- jestem przeciwnikiem.

Czyli po prostu stwierdziłeś, że przestało Tobie pasować, że partia, w której byłeś osiągała powtarzalnie najlepsze wyniki wyborcze (chyba nie dlatego, że źle działała - bo przypomnę ostatnie wybory i fakt, że była to jedyna partia, która miała głosy nie tylko na zasadzie "sami na siebie"), co Ciebie po prostu znudziło, bo masz trochę dziwny pęd do "sztucznej aktywności" - lubisz "wkładać kij w mrowisko", wtedy gdy wszystko funkcjonuje dobrze, czasem zresztą przesadzić zbytnio. Nudzisz się szybko i tyle... wolisz zamieszanie niż spokojną pracę "u podstaw" dla rozwoju Bialenii.

Sama rozbieżność poglądów dotyczyła rzeczy tak naprawdę mało ważnej dla RB:

Cytat:2. Niezgodności programowe pomiędzy mną, a częścią Jednej Bialenii (m.in. chęć zniesienie tytułów szlacheckich i nazywanie ich śmiesznymi).
Nawet szkoda tego komentować... ot duperela.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
#26
Cytat:To, że się Andrzeju skumałeś (czemu do dzisiaj się nie mogę nadziwić) z J.Kaniewskim
Można powiedzieć, że powrócił w tym względzie stan z listopada i grudnia.

Cytat:Jak widać ta "bezpartyjność" (choć ten bezpartyjny "Prezydent wszystkich Bialeńczyków" był nawet interesującą koncepcją) długo nie trwała... do czasu utworzenia nowej partii (tylko mi nie pisz, że to nie jest partia, bo to że jej tak nie nazywasz - nie zmienia faktów) - ale politycy tak widać mają.
JB też powstała w wyniku odejścia Andrzeja z jego poprzedniej partii. :roll: :roll::roll:
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#27
Cytat:Że co? Żeby działać dla Pomorza trzeba znajdować się w Parlamencie? No a zebranie jeszcze jednej osoby, to taki minimalistyczny test na charyzmę dla ewentualnego posła.
Przepraszam bardzo, gdzie napisałem, że trzeba? Proszę nauczyć się czytania ze zrozumieniem.
(–) Kristian Arped
Odpowiedz
#28
Cytat:Oczywiście, że można zmienić partię, można nawet poglądy zmieniać - byle nie jak rękawiczki... I nie mam pretensji o to, że zmieniłeś partię, ale o to że po zmianie zacząłeś dziwnie traktować dawnych partyjnych kolegów i umniejszać ich pozytywne działania.
Ależ ja nie umniejszam niczyich pozytywnych działań. Po prostu we Froncie też mamy osoby, które mogłyby pozytywnie działać, gdyby dostały taką szansę.
Cytat:Jak widać ta "bezpartyjność" (choć ten bezpartyjny "Prezydent wszystkich Bialeńczyków" był nawet interesującą koncepcją) długo nie trwała... do czasu utworzenia nowej partii (tylko mi nie pisz, że to nie jest partia, bo to że jej tak nie nazywasz - nie zmienia faktów) - ale politycy tak widać mają.
Bezpartyjny prezydent miałby zastosowanie, gdyby kadencje prezydenckie były długie. Natomiast jeśli chciałem dalej brać aktywny udział w polityce, to muszę z jakiejś listy wystartować. A listę ruchu społecznego, jakim jest FOR uznałem za najmniej zobowiązującą i najbardziej interesującą.

Cytat:co Ciebie po prostu znudziło, bo masz trochę dziwny pęd do "sztucznej aktywności" - lubisz "wkładać kij w mrowisko", wtedy gdy wszystko funkcjonuje dobrze, czasem zresztą przesadzić zbytnio. Nudzisz się szybko i tyle... wolisz zamieszanie niż spokojną pracę "u podstaw" dla rozwoju Bialenii.
Jak na osobę, która w ogóle nie pracuje i tylko robi zamieszanie mam dość duże poparcie społeczne.
N.N
Odpowiedz
#29
Cytat:Bezpartyjny prezydent miałby zastosowanie, gdyby kadencje prezydenckie były długie. Natomiast jeśli chciałem dalej brać aktywny udział w polityce, to muszę z jakiejś listy wystartować. A listę ruchu społecznego, jakim jest FOR uznałem za najmniej zobowiązującą i najbardziej interesującą.
Ale kadencja prezdyenta się nie skróciła od czasu jak zapowiadałeś bycie bezpartyjnym prezydentem. A z całęgo ruchu spełecznego jesteś najbardziej zaangażowanym w kampanie członkiem i to bynajmniej nie wygląda jakbyś po prostu sobie wystartował z listy pierwszej lepsze.
[i]Maria von Primisz
[Obrazek: DGS1nKB.png]
II Prezydent Republiki Bialenii
Premier IV i V Kadencji    Poseł IV, V i VI, VII, IX Kadencji
Trener Galacticos Wolnograd, najbardziej utytułowanego klubu sportowego w Republice
Odpowiedz
#30
Cytat:Jak na osobę, która w ogóle nie pracuje i tylko robi zamieszanie mam dość duże poparcie społeczne.
Andrzeju nie pisz bzdur, że zarzucam Tobie, że nie pracujesz... Confusedhock: Confusedhock:Confusedhock: Wprost przeciwnie nie raz dawałem publicznie wyraz temu, że jesteś bardzo dobrym Prezydentem, że można na Ciebie liczyć itd. Ostatnio właśnie wtedy gdy obecni polityczni sojusznicy byli Twoimi przeciwnikami i chcieli Cię z urzędu "zrzucić". To "społeczne poparcie" to także ja - bo zawsze Cię popierałem (nie mówię o duperelach III-rzędnych, gdzie się czymś tam różniliśmy w poglądach, tak jak z tymi tytułami).

Twoje działania dotychczas były bardzo dobre - stwarzałeś klimat do spokojnej "pracy u podstaw" i to przecież Ty byłeś motorem napędowym wielu spraw. To na Twoją inicjatywę powstawały takie rzeczy jak armia czy infrastruktura RB - to że nie robiłeś tego osobiście nie ma znaczenia, jako "kierownik" zapewniałeś odpowiedni klimat do pracy. Zresztą taki właśnie klimat do pracy zapewniały też rządy JB i dlatego to wszystko wygląda dziś jak wygląda, dlatego z inicjatywy, której nie wróżono powodzenia powstało wirtualne państwo o coraz silniejszej pozycji. Właśnie dzięki współpracy twojej osoby z ludźmi tworzącymi JB, która miała stabilne poparcie społeczne i zapewniała stabilne rządy, co umożliwiało spokojną pracę.

Jedyny zarzut, który Tobie stawiam to to, że chyba się nudzisz jak jest za spokojnie - i zaczynasz robić moim zdaniem zamieszanie trochę niepotrzebnie... w imię źle pojętej "aktywności". Bo prawdziwa aktywność nie polega na pisaniu 10 byle jakich postów, byle był ruch - a właśnie na tworzeniu czegoś co wymaga dłuższej pracy przed wstawieniem posta i daje potem pozytywny efekt dla wizerunku RB. Zacząłeś "wbijać szpilę" w chwili gdy wszystko dobrze funkcjonowało. I to mi się nie podoba... i tyle.

Aby było jasne - nie zamierzam się udzielać politycznie (no poza tym jako obywatel, który jak to w demokracji ma prawo do "rozliczania polityków", do własnego zdania i domagania się tego czy innego), nie zamierzam wstępować do żadnej partii politycznej, nie zamierzam kandydować do Parlamentu, nie potrzebuje żadnych politycznych stołków. Zamierzam rozwijać to co zacząłem i co w sumie jest na mojej głowie czyli infrastrukturę państwa (wojskową i cywilną), bo początek jest, ale teraz trzeba to budować, rozwijać itd. Mam dość na głowie (a są to rzeczy wymagające czasu poza Forum), aby tracić czas na polityczne przepychanki - chce mieć tylko możliwość spokojnego i systematycznego budowania elementów którymi kieruję (armia, przedsiębiorstwa państwowe).

Problem w tym, że w czasie gdy sobie zgodnie przewodziłeś RB, wraz JB to oba te elementy czyli Twoja osoba na stanowisku Prezydenta oraz współpraca z JB dawała odpowiedni klimat i spokój do takiej pracy nad rozbudową kraju. Dzisiaj po prostu jestem pełen obaw i zastanawiam się nad sensem poświęcania większej ilości czasu dla budowy RB, skoro celowo zdestabilizowałeś system, skoro zakładasz ugrupowania polityczne z takimi ludźmi jak J.Kaniewski, skoro trochę się chyba nudząc, chcesz coś "rozruszać" poprzez rozbijanie tego co dobrze funkcjonuje.

Po prostu mam obawy czy czas, który zamierzam poświęcić dla rozbudowy tego co zacząłem (wtedy nie było czasu, trzeba by powstało, by zrobić początek wielu kwestii, uruchomić wiele elementów - teraz trzeba to rozbudować co wymaga czasu i możliwości spokojnej pracy), zresztą nawet kosztem nieco spraw realowych - nie będzie czasem straconym skoro nie zanosi się na rządy partii, która zapewniała stabilność i sensowność rozwoju, skoro człowiek (czyli Ty - Prezydent), który przez miesiące zapewniał spokój i stabilność "skumał się" z osobami, które takich pozytywnych cech stabilizujących sytuację w RB, jak w czasie rządów JB nie mają. Po prostu jestem pełen obaw czy w zaistniałej sytuacji po prostu warto "tracić czas" na budowę RB.

Dlatego osobiście udzielam poparcia JB, bo gdy rządziła ta partia, a przede wszystkim ci ludzie to był klimat do pracy na rzecz rozwoju RB.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
#31
Cytat:Po prostu mam obawy czy czas, który zamierzam poświęcić dla rozbudowy tego co zacząłem (wtedy nie było czasu, trzeba by powstało, by zrobić początek wielu kwestii, uruchomić wiele elementów - teraz trzeba to rozbudować co wymaga czasu i możliwości spokojnej pracy), zresztą nawet kosztem nieco spraw realowych - nie będzie czasem straconym skoro nie zanosi się na rządy partii, która zapewniała stabilność i sensowność rozwoju, skoro człowiek (czyli Ty - Prezydent), który przez miesiące zapewniał spokój i stabilność "skumał się" z osobami, które takich pozytywnych cech stabilizujących sytuację w RB, jak w czasie rządów JB nie mają. Po prostu jestem pełen obaw czy w zaistniałej sytuacji po prostu warto "tracić czas" na budowę RB.
Front Odnowy Rewolucji nie ma zamiaru destabilizować państwa. Natomiast w FOR są osoby, które mają te pozytywne cechy stabilizujące sytuację. Na pewno w nie mniejszym stopniu niż obecny skład Jednej Bialenii.
N.N
Odpowiedz
#32
Cytat:Natomiast w FOR są osoby, które mają te pozytywne cechy stabilizujące sytuację.
Są też takie, u których na takie cechy liczyć nie można, a przynajmniej ja w takie nie wierzę - bo dotychczasowe doświadczenie tutaj wierzyć w to mi nie pozwala.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
#33
W związku z ostatnimi wydarzeniami (kwestia RLS) i prawdopodobnym zmniejszeniem się aktywnych obywateli oraz przede wszystkim w związku deklaracją "mojego" ministra o braku aktywności do sierpnia (co zapewne jest związane z jego planami urlopowymi czy wakacyjnymi), zdecydowałem się kandydować do Parlamentu z ramienia Jednej Bialenii... oczywiście jak mnie przyjmą na powrót.

Deklarowane wcześniej odejście od polityki musi się niestety przesunąć w czasie - moja wygoda (bo lepiej jest np. działać w armii nie mając na głowie polityki) musi ustąpić odpowiedzialności za państwo, które jest naszym wspólnym dobrem. Zdecydowałem się więc (ponieważ na najbliższe 2 miesiące większych planów urlopowych nie mam - taki rok, zarówno żona, jak i ja zmieniliśmy pracę i trudno się zgrać z terminami, a więc moja aktywność powinna być na dotychczasowym poziomie) kandydować do Parlamentu i ewentualnie w razie zwycięstwa mojej partii objąć stanowisko Ministra ON dopóki (jak sądzę po wakacjach) Kamil nie powróci do dotychczasowej aktywności. Czuję się w obowiązku zabezpieczyć interesy armii (przynajmniej się starać), choćby poprzez udział w Parlamencie jako zwykły poseł w opozycji nawet jeśli JB sukcesu nie odniesie (choć mam nadzieję, że wyborcy po raz kolejny nam zaufają).

Myślę, że wyborcy się dotychczas na moim działaniu nie zawiedli - w zasadzie zrealizowałem zdecydowaną większość spraw, które deklarowałem przed poprzednimi wyborami pomimo przeciwieństw (awarii, przenosin) i chwilowych słabości (czasowe odejście z RB). Mam nadzieję, że zaufają mi po raz kolejny.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
#34
Jak najbardziej jestem za, panie Razorblade. Nie wiem jak inni, ale prawdopodobnie także się zgodzą. Wink
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości