[Szczyt Wolnogradzki] Czy potrzebna jest druga OPM?
#1
Debata - Czy potrzebna jest druga OPM? - panel dyskusyjny zostanie otwarty o 13:00 6.1.2015.
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#2
Wasza Carska Mość,
Wasza Sułtańska Mość,
Wasze Królewskie Mości,
Wasze Ekscelencje Prezydenci,
Wasze Ekscelencje Premierzy,
Wasze Ekscelencje Ministrowie Spraw Zagranicznych,
Szanowni Państwo!

Pozwolę sobie zacząć dyskusję.

Po sarmackiej inwazji na Awarę, jesteśmy coraz bardziej skłonni do powołania "nowej OPM". Ale, niektórym wydaje się że taka organizacja rozwiąże wszystkie kłopoty jakie teraz są, mianowicie, zniszczy sarmacki imperializm, zniweluje skutki kloningu, czy rozwiąże problemy aktywnościowo-demograficzne mikroświata. Chyba Wasze Ekscelencje zgadzają się że to są majaki. Organizacja w niczym takim nie pomoże, może co najwyżej zebrać i wypracować opinię dotyczącą, choćby - tego nieszczęsnego imperializmu sarmackiego. Może wyizolować politycznie Księstwo, cytując tow. Radzieckiego: "Szkoda, naprawdę szkoda. Niedługo będzie trzeba wokół Sarmacji wytoczyć kordon sanitarny, czy wręcz geopolityczny "kaftan bezpieczeństwa" . I powbijać dookoła tabliczki "uwaga, mogą majaczyć, być agresywni i rzucać odchodami". Jednakowoż jest to temat na następny panel dyskusyjny dot. imperializmu.

Ważne z pewnością byłyby rezolucje w takich prozaicznych kwestiach jak ujednolicenie tytułów naukowych na uniwersytetach, swego czasu podobną wprowadziła OPM, czy wspólna promocja mikroświata. Powołanie takiej organizacji ma jeden plus - nie trzeba zwoływać co kilka dni nowych konferencji, czy szczytów, ażeby zebrać przywódców mikroświata i naradzić się w danej kwestii.

Organizacja "nowej OPM" również nie byłaby łatwa. Należy zadać sobie pytanie - czy ta organizacja robi sobie tournée po całym mikroświecie, czy rezyduje na jednym forum - czy własnym, czy państwowym? I w tym wszystkich kwestiach chciałbym poznać opinię Waszych Ekscelencji. No i jedno najważniejsze pytanie - czy w ogóle ktokolwiek tego chce? Ja osobiście jestem pozytywnie nastawiony do tego pomysłu, ale jak Wasze Ekscelencje to odbierają?
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#3
Wasza Carska Mość,
Wasza Sułtańska Mość,
Wasze Królewskie Mości,
Wasze Książęce Mości,
Wasze Ekscelencje Prezydenci,
Wasze Ekscelencje Premierzy,
Wasze Ekscelencje Ministrowie Spraw Zagranicznych,
Wasze Szlacheckie Mości,
Towarzysze!
Szanowni Państwo!

Proponuję by druga OPM rezydowała na swoim własnym forum, oraz by przewodniczącym została koniecznie osoba, która nie jest obecnie głową żadnego państwa.
Odpowiedz
#4
Wasze Sułtańskie, Królewskie, Książęce Mości,
Wasze Ekscelencje Prezydenci, Premierzy, Ministrowie,
Szanowni Państwo!

W pełni zgadzamy się, że nowe OMP powinno powstać, jako organizacja uniwersalna dla całego polskiego mikroświata, w sposób podobny do wcześniejszego jej funkcjonowania. Organizacja ta byłaby platformą porozumienia pomiędzy przywódcami poszczególnych państw, a także przeciwwagą dla (nie lekceważmy ''przeciwnika'' ) potężnej, grożącej stabilności Pollinu Sarmacji. Ponadto jak już wcześniej było wspomniane mogłaby zająć się promocją mikroświata. Zgadzamy się również, że OMP powinno posiadać własne forum.
Odpowiedz
#5
Szanowne Ekscelencje zebrane podczas obrad Szczytu oraz przybyłe na ową Konferencję,

To, co jest napisane nad moją wypowiedzią to chęć przywrócenia dawnego OPM - nie stworzenia nowego. Organizacja, która ma być biurokracyjnym kolosem nie ma sensu, a stworzenie kolejnego oddzielnego forum tym bardziej nie zaktywizuje społeczeństwa mikronacyjnego. Naprawdę jestem pełen podziwu dla wszystkich, którzy uważają, że, jak sami Ekscelencje twierdzicie, odizolowana Sarmacja zwróci uwagę na jakiekolwiek rezolucję wydaną przez nowy twór. Tak naprawdę wiele mikronacji nie obchodzi to, co dzieje się z Awarą, bowiem jest to spór pomiędzy kilkoma krajami.

Kolejna zaskakująca mnie kwestia to powrót do dyskusji na temat ujednolicenia tytułów naukowych. Nie twierdzę, że szkolnictwo wyższe czy jakikolwiek twór podobny do tego jest bezsensowny, ale proszę podać jeden racjonalny powód, dla którego stworzenie nowych struktur "OPM" i ujednolicenie tytułów jest potrzebne do współpracy na szczeblu oświatowym pomiędzy mikronacjami? Czy po raz kolejny chcecie się przekonać, że tak bardzo zróżnicowane kulturowo mikronacje nie ujednolicą się, bo to oznacza powstanie monotonii, która w konsekwencji przeradza się w marazm?

Wszystkie organizacje, które powstają powinny jako fundament stawiać aktywizację społeczeństw danych państw. Nie rozumiem dlaczego alienujemy dane struktury od społeczności i umieszczamy je na osobnych forach? W przeszłości mieliśmy, chociażby przykładowo, trzy wyosobnione fora: forum OPM, forum MUP, forum.mikronacje.info. Obecnie oprócz MUP, która czasami wykaże jakąś aktywność pozostałe praktycznie nie istnieją. Rozdrobnienie wszystkiego powoduje rozbicie aktywności na poszczególne fora, co w rezultacie prowadzi do jej całkowitego zaniku. Dobrym wzorem jest Sojusz na rzecz Promocji i Rozwoju, gdyż jego forma działania pozwala na to, by każdy z członków korzystał z uczestnictwa w tym tworze i przede wszystkim korzystał na organizacji szczytów i konferencji na forum swojego państwa.

Reasumując tę, pewnie chaotyczną, wypowiedź. Naprawdę dziwię się, że od samego początku dyskusji pojawiają się osoby, które jawnie chcą powtórzyć błędy z przeszłości tworząc wyosobnioną na oddzielne forum strukturę organizacyjną, pełną biurokracji, której głównym zamierzeniem jest wywieranie wpływu na działalność mikronacji i ujednolicanie pewnych sfer życia społecznego.
[Obrazek: hy00v7ely9yw.png]

[Obrazek: 86500318BBA68E5EA46A4923B8EF538F.png]
Odpowiedz
#6
Wasze Carskie, Sułtańskie, Królewskie, Książęce Mości,
Wasze Ekscelencji Prezydenci, Premierzy, Ministrowie,
Szanowni Państwo, Towarzyszki i Towarzysze!

Reaktywacja Organizacji Polskich Mikronacji byłaby niezwykle trudna, bowiem organizacja ta nie bez powodu upadła. Chyba wszyscy zgadzamy się, iż warto poszerzać integrację międzynarodową oraz współdziałać w celu promocji i rozwoju mikroświata i każdego z państw. Jednakże debata ta jest właściwa, by odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nasze działania powinny iść w stronę, w którą szła OPM? Czy potrzebne są nam kolejne fora?

Uważam, iż zdecydowanie nie powinniśmy stawiać za główny cel współpracy zwalczania kogokolwiek. Konflikty i spory są często krótkotrwałe, a współpraca powinna opierać się na długofalowych wspólnych interesach. Tymi interesami są z pewnością: przyciągnięcie większej liczby osób do świata mikronacji, zaktywizowanie naszych państw poprzez wzajemne stosunki oraz integracja naszych społeczeństw, wzajemne ubogacenie się kulturowe i mentalne.

Niewątpliwie warto kontynuować naszą współpracę po zakończeniu Konferencji Wolnogradzkiej (już 15 stycznia) i Szczytu Sojuszu Promocji i Rozwoju (przełom lutego i marca). Chciałbym dowiedzieć się, jak dalszą współpracę widzą Wasze Ekscelencje Goście. Czy któreś z państw jest zainteresowane dołączeniem do Sojuszu Promocji i Rozwoju? A może Wasze Ekscelencje chciałyby założyć organizację (Układ Wolnogradzki?) w jakimś stopniu realizującym misję dawnego OPM?

Zachęcam do dyskusji, ponieważ tylko z niej może wyniknąć coś wartościowego. Wink
N.N
Odpowiedz
#7
Ekscelencje,
Jako b. Sekretarz Generalny OPM powiem krótko: idea stworzenia "nowego OPM" jest świetna, ale wymaga poważnej pracy. OPM miała wielkie obciążenia - a największe polegało na tym, że wymagana była dobra wola wszystkich (a przynajmniej większości). SG OPM nie mógł nikomu niczego nakazać; przy słabszej aktywności dyskusja się "rozłaziła", trudno było cokolwiek uchwalić.
Szkoda, że forum OPM zniknęło (nie było chętnego do placenia za domenę i miejsce na serwerze), bo dorobek Organizacji był spory. Ja bym sugerował stworzenie jakiejś OPM Light np. w wersji Ligi Polskich Mikronacji z łatwiejszym członkostwem i prostrzym procedowaniem - ale z jakąś Radą Bezpieczeństwa w której funkcjonowaliby zainteresowani większą wspólną aktywnością.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Odpowiedz
#8
Wasze Carskie, Sułtańskie, Królewskie, Książęce Mości,
Wasze Ekscelencji Prezydenci, Premierzy, Ministrowie,
Szanowni Państwo, Towarzyszki i Towarzysze!

Chciałbym odeprzeć zarzuty iż chciałbym jakoś izolować Sarmację dla izolowania Sarmacji. Jedynie z powodu działań Sarmatów i wypowiedzi ich MSZ, na przykład dotyczących "niepokojącej sytuacji w Dreamlandzie". Dla niezaznajomionych z tematem - Dreamland ma się bardzo dobrze. Smile Izolacja wiążę się z żalem, że taka mikronacja staje się, jak to ujął pewien Sarmata  - "imperium zła".

Co do tytułów naukowych - dałem jedynie przykład. Może mogłoby to polegać na wzajemnym uznaniu takowych? Co do monotonii - to możliwe. Nie wiem jak można by było połączyć takie ZSKHiW i Królestwo Scholandii. Nie wyobrażam sobie tego.

Czekam na wypowiedzi reszty z obserwatorów i przedstawicieli. Smile




/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#9
Wasze Sułtańskie, Królewskie, Książęce Mości, Wasze Ekscelencje Prezydenci, Premierzy, Ministrowie, Szanowni Państwo!

Temat był przerabiany wielokrotnie. Wskrzeszanie OPM ani też tworzenie podobnego tworu nie ma racji bytu. Do takiej organizacji nigdy nie przystąpią wszystkie v-państwa. Z całą pewnością do takowej organizacji nie przystąpi Federacja Al Rajn.
(-) Jego Sułtańska Mość Osama bin Ramzani
Sułtan Sułtanatu Al Rajn
Jego Wysokość Sułtan Senior Federacji Al Rajn
Odpowiedz
#10
Wasze Sułtańskie Mość!

Jak w takim razie Al Rajn widzi integrację międzynarodową? Byłby zainteresowany wstąpienie do Sojuszu Promocji i Rozwoju, czy też innym sposobem integracji, oparciem współpracy na tej Konferencji (być może podpisaniem Układu Wolnogradzkiego, co zaproponował jeden z gości)?
N.N
Odpowiedz
#11
Wielkie Księstwo Solardii popiera argumenty Federacji Al Rajn.

Wskrzeszanie OPM lub tworzenie nowej formy biurokratycznych organizacji jest kompletnie niepotrzebne, a wręcz szkodliwe bo sprawia, iż mikronacje nie pracują nad własnym rozwojem a skupiają sie właśnie na zadaniach owej organizacji.

Wobec braku kompetentnej organizacji działającej w pełnym zakresie współpracy mikronacyjnej stanowisko Wielkiego Księstwa Solardii stoi w przekonaniu że bezcelowe jest tworzenie nowej organizacji i za najważniejsze uznajemy kontakty obustronne zainteresowanych mikronacji.

Niektóre mikronacje w czasach swietnosci OPM opieraly swoje istnienie wylacznie na istnieniu w OPM i debatach w OPM, nie rozwijając własnego państwa, co doprowadziło do zastojów a nieraz do kompletnej nieaktywności danych państw.

Mario Riina Nati,
Książę Cyberii
GG: 3034307
Odpowiedz
#12
Drodzy państwo,
Drugi OPM? Po co tworzyć coś co istniało i nie przetrwało próby czasu? Według mnie nie ma sensu odnawiać takich struktur, ale może warto zastanowić się nad czymś innym? Może jakiś ściślejszy sojusz gospodarczy, czy polityczny zainteresowanych państw. Co do odnowy OPM jestem na nie.
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Odpowiedz
#13
Wasze Ekscelencje,
Też uważam, iż OPM był nazbyt zbiurokratyzowany i skoro nie przetrwał próby czasu, to nie był organizacją bliską doskonałości. Niemniej pozwolę sobie nie zgodzić się z Jego Książęcą Mością Mario Riiną Natii, iż kontakty dwustronne wystarczą. Potrzeba nam organizacji międzynarodowej z prawdziwego zdarzenia, bez zbędnej biurokracji, za to opartej na rzeczywistym działaniu. Działanie Sojuszu Promocji i Rozwoju pozwala mieć nadzieję, iż taka organizacja wreszcie się wykrystalizuje. Konferencja Wolnogradzka jest odpowiednim miejscem, aby zadać sobie pytanie: que sera? Co będzie dalej z integracją państw wirtualnych.

Dotychczas pojawiły się dwie idee:
1) Rozszerzenie Sojuszu Promocji i Rozwoju o kolejne, poważne państwa.
2) Stworzenie i podpisanie Układu Wolnogradzkiego- docelowo umowy o współpracy politycznej i ogólnej pomiędzy zainteresowanymi państwami. W takim przypadku Sojuszu mógłby- w razie wyrażenia takiej woli- zostać wcielony do Układu i zajmować się swoimi podstawowymi celami: promocją i rozwojem. Wokół Układu mogłaby się także układać integracja gospodarcza, jednakże państwa członkowskie nie byłyby do niej zmuszane.

Czy któryś z Waszych Ekscelencji Gości przychyla się do którejś z idei lub ma inny pomysł?
N.N
Odpowiedz
#14
Szanowni Państwo,

przychylam się do stanowisk moich przedmówców z La Palmy, Hasselandu, Solardii i Al Rajn - tworzenie tudzież wskrzeszanie OPM jest rzucaniem się na głęboką wodę. Dobra wola do współdziałania w tak dużym (przynajmniej planowo) tworze jest niezbędna, a tej częstokroć z różnych względów brakuje. Wiele państw nie jest w stanie lub nie jest zainteresowana w sposób ciągły angażować się nie tylko w działania podobnych organizacji, ale także w prowadzenie wzajemnych stałych stosunków. Można to obserwować pod każdą szerokością geograficzną.

Jeżeli jest potrzeba działania w tym kierunku to raczej w sposób ujęty przez JKW Piotra - "light". Należałoby określić precyzyjne cele i zadania, by nie rozcieńczać misji takiej organizacji ogólnymi hasłami "współpracy gospodarczej", "promocji" itd. Należałoby również postawić na taki środek komunikacji, który spotęguje wzajemne kontakty, a nie je osłabi - dlatego uważam za zły pomysł kwestię odrębnych forów - łatwo na takich kanałach komunikacji zgubić rytm pracy i zatracić aktywność. Ponadto integracja i ujednolicanie to hasła niebezpieczne, gdyż w skali globalnej nic z tego nie wyjdzie - państwa wirtualne są zbyt różnorodne aby były skłonne do integrowania się w jakiś ściślejszy sposób.

(-) Daniel von Witt
Premier Królestwa Dreamlandu
Odpowiedz
#15
Zjednoczone Królestwo Samundy nie widzi ani OPM w byłym kształcie ani nowe OPM "light".
Mieliśmy "okazję" być członkami starego OPM, po której to bytności podziękujemy za następne OPMy.
Tworzenie organizacji, która bazuje na "wygadaniu się i mędrkowaniu" niczemu nie służy.
Jak znam mikronacje przy następnej takiej organizacji zacznie się dyskutowanie nad projektami, nad którymi można dyskutować do bólu i nic to nie da, w międzyczasie zawiążą się "kółka wzajemnej adoracji" i zaczną się przepychanki, a dalej nic się nie będzie działo konkretnego, dalej będzie się gadać, ustalać, debatować, kilka państw znudzonych lub "będących tymi złymi" opuści organizację, a złożyciele obudzą się jak zwykle z "całym kramem" samotnie.
Dlatego Samunda nie ma ochoty tracić czasu na bezowocne rozważania.
(-)Meisande V Gvandoya
Malkia Kigeni Osen Mlikesh
Odpowiedz
#16
Ekscelencje,
Kluczowe pytanie brzmi: po co w ogóle powoływać międzynarodową organizację polskich mikronacji?
Za czasów OPM uważałem, że są trzy powody.
1) żeby mieć miejsce do dyskusji z udziałem możliwie wielu mikronacji,
2) by móc tworzyć chocby zaczątki prawa v-międzynarodowego,
3) aby mikronacje mogły miec instrument do realizacji ważnego aspektu wirtualnego państwa, jakim jest polityka zagraniczna.
Dziś każdy z tych powodów jest dobry. Widzę jednak ogromne obawy przed neo-OPM, obawy przed "biurokracją" (w OPM był sekretarz generalny i ew. zastępca, maksimum to 3 osoby na "etatach" - jaka więc biurokracja?), "zdominowaniem" (jak wszyscy są równi, kto kogo może zdominować), "przegadaniem" itp. Skoro tak, trzeba działać w taki sposób, aby uniknąć tych obaw.
ad 1 - stwórzmy - odtwórzymy? - Forum Polskich Mikronacji (takie przed-OPM), wyłącznie dla takich dyskusji. Nazwa może być dowolna, ale potrzebne są jakieś (minimum) warunki uczestnictwa i jakiś administrator, ew. moderator dyskusji (niekoniecznie sekretarz egeneralny).
ad 2 - tu już potrzeba czegoś innego, może jakiegoś centrum prawno-legislacyjnego, które proponowałoby takie konwencje? Może porozumienie kilku mikronacyjnych uczelni?
ad 3 - wobec spadku liczby obywateli v-świata, nie widzę obecnie szans na stworzenie miejsca, gdzie stale mogliby działać v-dyplomaci.
Reasumując: odtwórzmy nie OPM, a FPM; stwórzmy Centrum Prawa Międzynarodowego Polskich Mikronacji. Kierowana przeze mnie Hasselandzka Królewska Szkoła Wyższa służy swym wsparciem.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Odpowiedz
#17
Musi Wasza Ekscelencja zacząć od Statutu. Jak wiadomo bez Statutu jakakolwiek współpraca międzynarodowa nie jest możliwa...

A tak badziej serio: Wspólne forum bardzo by się przydało. Ewentualnie dział na forum dowolnej mikronacji powszechnie uznawany za miejsce tego typu kontaktów (pozwoli to na uniknięcie "kolejnego forum" na którym należy się rejestrować i które trzeba sprawdzać).
inż. Max Zwell
Odpowiedz
#18
Być może źle odbieram słowa Ekscelencji Piotra Pawła I, ale mam wrażenie, że zauważa jakąś ułomność mikronacyjnych dyplomatów, którzy potrzebują miejsca i, najlepiej od razu podanych, schematów dyskusji do tego, by rozpocząć jakąś współpracę. OPM pokazało, że nie jesteśmy w stanie stworzyć organizacji, która pozwoli na ogólnomikronacyjną współpracę, gdyż:
1) mamy bardzo duże zróżnicowanie kulturowe
2) mikronacje są na różnych poziomach rozwoju
3) każda mikronacja ma inne priorytety związane ze swoim rozwojem

Nie tylko w obecnej sytuacji, ale ogólna forma funkcjonowania mikroświata pokazuje nam, że jedynie małe sojusze pomiędzy państwami zainteresowanymi daną gałęzią aktywności społeczeństwa mają prawo bytu. Biurokratyczne twory, których głównymi zadaniami będzie ustalanie nic nie znaczących konwencji lub powoływanie wszelkiego rodzaju komisji, w czym lubuje się Piotr Paweł I, nie sprawdzą się nigdy - chyba, że coś takiego nagle stanie się atrakcyjne dla większego grona v-państw.

Cytat:Dziś każdy z tych powodów jest dobry. Widzę jednak ogromne obawy przed neo-OPM, obawy przed "biurokracją" (w OPM był sekretarz generalny i ew. zastępca, maksimum to 3 osoby na "etatach" - jaka więc biurokracja?)

Warto jeszcze przypomnieć sobie o sposobie przyjmowania nowych członków, wyrzucania tych niepasujących, wyborach nowego sekretarza, ustalania wszelkich konwencji oraz np. prawa do umieszczenia na mapach. Zero biurokracji...
Pomijam już fakt, że państwa członkowskie, mówiąc kolokwialnie, leciały sobie w kulki i głosowały w sprawach tylko im wygodnych, przez co część głosowań była nieważna, bo ilość oddanych głosów była zbyt mała.
[Obrazek: hy00v7ely9yw.png]

[Obrazek: 86500318BBA68E5EA46A4923B8EF538F.png]
Odpowiedz
#19
Popieram przedpiszcę.
Aktualnie jestem w trakcie pisania kilku mini-systemów (bank, system prasowy) które całkowicie za darmo i bez zbędnej biurokracji Wandystan udostępni wszystkich chętnym. Tłiteropodobny "Bierut" już został "wyeksportowany" do Bialenii (tutaj jako "Kaddafi") i przekazany Dreamlandowi (czy zostanie tam wdrożony to już suwerenna kwestia Dreamlandu). Na chwilę obecną "Bieruta" możemy przekazać bezproblemowo wszystkim zainteresowanym. Tak właśnie Wandystan widzi współpracę międzynarodową: Jako bezintersowna pomoc techniczną czy w zakresie ogólnego wiedzjaka (dream. know-how), a nie szumne zapowiedzi, komisje, statuty z których na dłuższą metę nic nie wynika. Aby tak opisana współpraca była możliwa przydatne (aczkolwiek nie niezbędne) byłoby miejsce wspólnych kontaktów, czyli forum mikronacji o którym mowa była wcześniej.

Co do rozwiązywania ewentualnych sporów między państwami (np. terytorialnych) wystarczyłby moim zdaniem doraźny arbitraż na zasadzie: Jest problem to strony konfliktu zwracają się do niezaangażowanej strony/stron trzeciej/ich z prośbą o arbitraż i zgadzają na dobrowolne podporządkowanie się wynikowi. Do tego wystarczyłby prosty układ międzynarodowy bez rozbudowanych struktur kadrowych. "Komisję Arbitrażową" w przypadku konfliktu powoływałoby się na potrzeby rozwiązania go, strony skonfliktowane miałyby możliwość zaakceptowania jej członków lub członkiń. Bo jak pokazał przykład OPM zapobieganie nie jest wykonalne. Starajmy się więc leczyć. Wszystko w tej zabawie i tak zależy od dobrej woli uczestników, nikogo do niczego nie zmusimy bo niby jak?
inż. Max Zwell
Odpowiedz
#20
Abstrahując już od kwestii powołania jakieś postOPM-u, który najwyraźniej rzeczywiście działał nie w pełni właściwie i się rozpadł, chciałbym zauważyć, iż jest zapotrzebowanie na rozmowy wielostronne i wzajemną integrację (nie widzę powodów, by bać się tego słowa; integracja i wzajemne poznanie się między mikronacjami tak naprawdę wzmocniłoby wartościowe kontrasty kulturowe i poczucie oryginalności własnej wspólnoty państwowej, a nie odwrotnie). Przykładem tego jest duża liczba uczsetników Szczytu w Angemont, Konferencji Geograficznej w Dreamlandzie, czy choćby tego Szczytu. Ale też i fakt, że do OPM-u praktycznie każdy chciał należeć, pomimo widocznej niedoskonałości tej organizacji.

Zgadzam się z Jego Ekscelencją Maxem Zwellem w kwestii przydatności wspólnego forum. Jak zauważył JE Zwell, " Ewentualnie dział na forum dowolnej mikronacji powszechnie uznawany za miejsce tego typu kontaktów". Otóż Sojusz Promocji i Rozwoju już teraz realizuje tę koncepcję. Najpierw odbył się udany Szczyt w Angemont, a później mniej udana dwumiesięczna prezydentura w Hasselandzie (jednakże powodem tego była niewielka liczba państw członkowskich i zawirowania wewnętrzne w KH), a teraz Sojusz przeniósł się do Wolnogradu i przy okazji jego obrad zorganizowaliśmy Konferencję Wolnogradzką, która dotychczas obraduje aktywnie i ma szansę na osiągnięcie jakichś sukcesów. Możemy podpisać szerszy Układ i ustalić, że co określony czas wspólny, międzynarodowy dział forum przechodzi do kolejnego państwa. Uważam, że stałe utrzymywanie działu w jednym tylko kraju mogłoby być źle odebrane przez pozostałe państwa członkowskie takiego układu. Z kolei kolejne forum mija się z celem, ponieważ wyglądałoby podobnie, jak forum dawnego OPM.
N.N
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości