Liczba postów: 5
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.01.2015
08.01.2015, 12:21:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.01.2015, 12:23:21 przez MRN.)
Szanowny Panie Prezydencie!
W obecnej erze mikronacji nie jest potrzebna biurokratyczna organizacja, która będzie opierała się na prowadzeniu debat.
Osobiście powątpiewam, by kolejna taka organizacja na bazie OPM-u mogła wprowadzić coś pożytecznego. A to dlatego, jak już w poprzednim poście pisałem OPM była "matką-opiekunką" niektórych państw, które zamiast skupić się na budowaniu państwa- skupiały się na debatach które organizowałą OPM.
Późniejszym skutkiem upadu OPM był jednocześnie szybki upadek tych państw. Dlatego też, Wielkie Księstwo Solardii stoi przy stanowisku że lepiej włożyć siły w budowę własnego państwa oraz nawiązywać stosunki dwustronne, aniżeli tworzyć organizację, której debaty wiele w życiu mikronacji nie wprowadzą.
Mario Riina Nati,
Książę Cyberii
GG: 3034307
Liczba postów: 1 358
Liczba wątków: 142
Dołączył: 16.11.2014
08.01.2015, 13:31:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.01.2015, 13:34:14 przez Piotr Pawel I.)
W nawiązaniu do słów mojego Szanownego Przedmówcy: ja nie zamierzam bronić OPM, bo OPM była taka, jak jej członkowie; każda organizacja międzynarodowa jest taka, jak jej członkowie. Jeśli członkowie OPM chcieli mieć silną Organizację - to działali na jej rzecz; jak nie chcieli - to nie działali. OPM była "matka-opiekunką" jednej upadłej mikronacji, którą udało się wskrzesić. A jeśli ktoś wolał debatować w OPM zamiast budować swoje państwo, to jego problem.
Odnosząc się do słów Ekscelencji Zwella: sugeruję poniechanie takich osobistych wycieczek i złośliwości, zapewne charakterystycznych dla przedstawicieli Wandystanu, ale niekoniecznie zabawnych. Jedno jest pewne: jeśli nawet jakiś neo-OPM powstanie, to nie ja będę go tworzył i nie ja pisał statut, kartę czy jakkolwiek by się to zwało. Ja już sekretarzem generalnym OPM byłem, była to ciężka i mało wdzięczna praca i - jak mawiają Rosjanie - chwatit. Ale praca ciekawa. A jak miałem zostać SG OPM to mnie tak telefonicznie przeegzaminował ówczesny Król Scholandii, że przy żadnej rozmowie o pracę w realu tak nie byłem przepytywany...
I jeszcze jedno. Wg. mnie istnienie jakiegoś mikronacyjnego, międzynarodowego forum, byłoby korzystne. Skoro jednak większość obecnych ma ogromne przed takim forum obawy (wg. mnie niesłuszne), to nie ma o czym mówić. Albo budować jakąś strukturę gdzie obecni byliby wszyscy (lub prawie wszyscy), albo nie budować nic. Oczywiście, w niczym to nie przeszkadza w organizowaniu zgromadzeń takich jak to, w tworzeniu sojuszy itp. Powstanie ONZ było czymś (chyba) naturalnym i każde państw lub państwo in spe chce się w ONZ znaleźć. Powstanie neo-OPM budzi takie negatywne emocje, że nie ma o czym mówić. Po prostu zapomnijmy o tej sprawie i zajmijmy się czymś innym.
A koncepcja Centrum Mikronacyjnego Prawa Międzynarodowego (nazwa robocza) może sobie żyć własnym życiem, kto będzie chciał, to się do niej przyłączy.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 0
Dołączył: 22.12.2014
Realne organizacje zrzeszające państwa, a organizacje mikronacyjne są tak od siebie różne, że nawet nie ma sensu ich porównywać.
Cytat:Wg. mnie istnienie jakiegoś mikronacyjnego, międzynarodowego forum, byłoby korzystne. Skoro jednak większość obecnych ma ogromne przed takim forum obawy (wg. mnie niesłuszne), to nie ma o czym mówić.
Korzystne było swego czasu forum.mikronacje, gdzie rzeczywiście pojawiały się informacje o wszelkich eventach. Swego czasu chyba nawet Igrzyska Olimpijskie odbyły się jedynie poprzez informacje na tym forum. Rozbudowa międzynarodowego forum nie było jednak chyba korzystne wtedy m.in. dla Ekscelencji Piotra Pawła I, gdyż zamiast siedzię OPM zbudować tam, postawił na nowe forum, przez co rozbito społeczność forum.mikronacje, podobnie z resztą forum MUP mogło być złączone. Jeśli chcemy budować efektywnie działające forum międzynarodowe, musimy wszystko zawrzeć w jednym miejscu. Chodź i tak nie jestem pewien czy będzie to gwarantem sukcesu.
Liczba postów: 1 358
Liczba wątków: 142
Dołączył: 16.11.2014
Ekscelencjo,
Ja przyszedłem do OPM zbudowanej przez trzech "stałych członków": Dreamland,Sarmację i Scholandię, niejako "na gotowe" - zastałem Kartę OPM, forum dyskusyjne, a nawet symbol Organizacji. Tak więc robiłem to, czego chcieli ode mnie założyciele OPM. A potem robiłem to, czego chcieli ode mnie członkowie OPM, a było ich kilkunastu. Po mnie było jeszcze dwóch sekretarzy generalnych, potem znowu ja, a po końcu mojej kadencji Zastępca SG OPM nie przeprowadził skutecznych wyborów nowego SG OPM. I tyle.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Liczba postów: 11
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.01.2015
(06.01.2015, 21:16:34)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Wasze Sułtańskie Mość!
Jak w takim razie Al Rajn widzi integrację międzynarodową? Byłby zainteresowany wstąpienie do Sojuszu Promocji i Rozwoju, czy też innym sposobem integracji, oparciem współpracy na tej Konferencji (być może podpisaniem Układu Wolnogradzkiego, co zaproponował jeden z gości)? Obecnie nie jestem władny do podejmowania decyzji. Od tego jest Jego Sułtańska Mość Said al Falim. Bez urazy ale nie wiem czym jest Sojuszu Promocji i Rozwoju ani Układ Wolnogradzki. Federację Al Rajn bardziej interesuje współpraca w dziedzinie wojskowości, nauki, kultury i sportu. Ewentualnie pomoc graficzna. Spotkania polityczne przy kawusi i pierdzenie w stołek to nie dla nas.
(-) Jego Sułtańska Mość Osama bin Ramzani
Sułtan Sułtanatu Al Rajn
Jego Wysokość Sułtan Senior Federacji Al Rajn
Liczba postów: 37
Liczba wątków: 6
Dołączył: 14.12.2014
08.01.2015, 19:25:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.01.2015, 19:38:09 przez inz_zwell.)
(08.01.2015, 13:31:49)Piotr Pawel I link napisał(a): Odnosząc się do słów Ekscelencji Zwella: sugeruję poniechanie takich osobistych wycieczek i złośliwości, zapewne charakterystycznych dla przedstawicieli Wandystanu, ale niekoniecznie zabawnych.
Przepraszam jeśli JE się poczuł urażony.
Ze swojej strony z kolei sugeruję schować do kieszeni swój antywandyzm i nie ekstrapolować mojego stylu bycia na cały Wandystan. Będzie zdrowiej.
[...] "zapewne charakterystycznych dla przedstawicieli Wandystanu" - ten wtręt jest wręcz niegodny cywilizowanego poziomu dyskusji i nie spełnia jakichkolwiek norm...
Już jest jedno państwo zbiorowo porównujące innych do "grypy". Chyba niezbyt dobrze byłoby się z tym państwem znaleźć w jednym gronie, prawda?
inż. Max Zwell
Liczba postów: 10 222
Liczba wątków: 986
Dołączył: 15.11.2013
(08.01.2015, 16:04:11)Osama bin Ramzani link napisał(a): Obecnie nie jestem władny do podejmowania decyzji. Od tego jest Jego Sułtańska Mość Said al Falim. Bez urazy ale nie wiem czym jest Sojuszu Promocji i Rozwoju ani Układ Wolnogradzki. Federację Al Rajn bardziej interesuje współpraca w dziedzinie wojskowości, nauki, kultury i sportu. Ewentualnie pomoc graficzna. Spotkania polityczne przy kawusi i pierdzenie w stołek to nie dla nas. Oczywiście rozumiem stanowisko Waszej Sułtańskiej Mości. Także jestem zdania, iż współpraca powinna mieć miejsce w konkretnych dziedzinach, chociażby tych, które wymienił WSM. Jednakże uważam, że od czasu do czasu warto coś ustalić, przecież rozmowy nasze nie dotyczą tylko polityki sensu stricte.
Układu Wolnogradzkiego nie ma, po prostu dla przykładu rzuciłem to hasło, jako ew. nazwę dla ewentualnego porozumienia podpisanego na Szczycie.
Sojusz Promocji i Rozwoju to organizacja międzynarodowa założona na szczycie w hasselandzkim Angemont, kilka miesięcy temu. Należy do niej Hasseland, Bialenia, Brodria i Azymutia, a do niedawna także Surmenia.
N.N
Liczba postów: 126
Liczba wątków: 11
Dołączył: 09.09.2014
Wydaje się, że wszyscy jesteśmy zgodni co do tego, że najpierw wypada przyjrzeć się temu w czym konkretnie chcemy współpracować, a nie tylko w jakim ma się to odbywać opakowaniu. Sądzę więc, że tytułowe pytanie nie ma już racji bytu, a powinno odnosić się do narodowych walorów państw i ich "specjalizacji", w których mogą szukać zagranicznych partnerów. W ten sposób nie nawiąże się walna współpraca (bo to jest utopią), ale sieć luźnych stowarzyszeń działających w konkretnych niszach. To jest bardziej realne.
(-) Daniel markiz von Witt
Premier Rządu Królestwa Dreamlandu
Liczba postów: 1 358
Liczba wątków: 142
Dołączył: 16.11.2014
Szanowny Ekscelencjo Zwell! Ja na pewno nie jestem nastawiony antywandejsko. Choć może mógłbym mieć uzasadnione powody  Ale zostawmy to i zastanówmy się nad meritum. Popieram Ekscelencję von Witta, nie opakowanie ważne, a to, co (ewentualnie) chcemy osiągnąć.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Liczba postów: 10 222
Liczba wątków: 986
Dołączył: 15.11.2013
Wasza Ekscelencjo von Witt,
Pozwolę sobie nie zgodzić się ze stanowiskiem Waszej Ekscelencji. Walna współpraca jest jak najbardziej możliwa i z całą pewnością nie jest jedynie utopią. Oczywiście, że każdy kraj współpracowałby ściślej z państwem bliskim sobie pod względem klimatu i celów. Jednakże ostatnie lata pokazują, iż bez skoordynowanych akcji, takie luźne współprace przeważnie się nie wywiązuje.
Oczywiste jest, że współpraca nie jest celem sama w sobie i należy współpracować w jakiejś dziedzinie. Zaproponowaliśmy, aby taką dziedziną było nawiązywanie stosunków z innymi mikroświatami, aczkolwiek oczywiście bliższe na i bardziej oczywiste współprace dotyczyłyby nauki, kultury, sportu, gospodarki.
Rozumiem, że obecnie wśród większości mikronacji nie ma tendencji integracyjnych, a stosunek do organizacji międzynarodowych jest raczej negatywny, dlatego też uważam, że obecnie powinniśmy realizować pomysł towarzysza inżyniera Zwella, czyli stworzenie jakiegoś forum/działu na istniejącym, należącym do którejś z mikronacji (dla mnie bez znaczenia, bo byłbym w stanie być aktywnym na jeszcze jednym forum, aczkolwiek pojawiały się tu głosy, że osobne forum byłoby nieaktywne). Na tym forum pojawiałyby się ogłoszenia dotyczące podejmowanych inicjatyw i zaproszenia innych państw do współpracy w konkretnych dziedzinach. Tak więc możliwe byłyby konkursy i inicjatywy kulturalne, zawody sportowe, konferencje naukowe, itd. w większym gronie, pochodzącym z większej liczby mikronacji. Ta idea mi wydaje się być na chwilę obecną najodpowiedniejszą. A jak sądzą Szanowni Goście?
N.N
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 0
Dołączył: 22.12.2014
Niestety zgadzam się z Ekscelencją Danielem von Witt'em, w tym, co i sam wielokrotnie powtarzałem, że szeroko zakrojona współpraca nie uda się, gdyż różne mikronacje nastawione są na różne cele. Problemy z integracją państw możemy zauważyć już w zalążku dyplomacji, gdzie każdy traktat wspomina o wzajemnej współpracy, ale często z tej współpracy nic nie wynika, bo po prostu nie ma ona prawa bytu. Przyznam szczerze, ze nie widzę różnicy wielkiej w wyrywkowym informowaniu państw o evencie organizowanym przed dany kraj (do tego dochodzi pośrednia informacja przez np. planetę), a specjalnie do tego stworzonym forum - chyba, że miałoby się ono stać wizytówką polskiego mikroświata, ale to już kolejne utopijne wyobrażenie.
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 0
Dołączył: 06.01.2015
Szanowni Państwo!
Popieram opinie stawiające tezę o większej skuteczności i przydatności organizacji o pewnych specjalnościach nad jedną globalna organizacją. Ja wspomniał Ekscelencja von Witt różnorodność wśród mikronacji sprawia, iż nie we wszystkim chciałyby uczestniczyć, choćby zupełnie biernie. Uczestnictwo w niej stwarza napięcie wewnątrz niektórych mikronacji, które są jakby swą obecnością uczestniczą w dziedzinach które nie są w kręgu ich zainteresowań. Są mikronacje angażujące się można powiedzieć w skali globalnej, kolejne zadowalają się kontaktami wyłącznie w swoim najbliższym kręgu, inne biorą udział w wybranych inicjatywach, a jeszcze inne izolują się na arenie międzynarodowej, sprowadzając swoje uczestnictwo w społeczności międzynarodowej do minimum. I przy takiej różnicy płaszczyzn, luźne specyficzne organizacje skupiają zainteresowanych daną tematyką. Stąd też luźne organizacje zdają się mieć większe szanse na powodzenie.
Liczba postów: 11
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.01.2015
(08.01.2015, 21:52:07)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Oczywiście rozumiem stanowisko Waszej Sułtańskiej Mości. Także jestem zdania, iż współpraca powinna mieć miejsce w konkretnych dziedzinach, chociażby tych, które wymienił WSM. Jednakże uważam, że od czasu do czasu warto coś ustalić, przecież rozmowy nasze nie dotyczą tylko polityki sensu stricte.
Układu Wolnogradzkiego nie ma, po prostu dla przykładu rzuciłem to hasło, jako ew. nazwę dla ewentualnego porozumienia podpisanego na Szczycie.
Sojusz Promocji i Rozwoju to organizacja międzynarodowa założona na szczycie w hasselandzkim Angemont, kilka miesięcy temu. Należy do niej Hasseland, Bialenia, Brodria i Azymutia, a do niedawna także Surmenia. Szanowny Panie Prezydencie nie powiedziałem, że nie warto spotykać się i omawiać różne kwestie. Jednak lepiej to robić w formie szczytu jak ten a nie organizacji podobnej do OPM.
(-) Jego Sułtańska Mość Osama bin Ramzani
Sułtan Sułtanatu Al Rajn
Jego Wysokość Sułtan Senior Federacji Al Rajn
Liczba postów: 1 358
Liczba wątków: 142
Dołączył: 16.11.2014
Ekscelencje,
Jak (a może lepiej - jeśli) nadejdzie czas jakiegoś neo-OPM, to zapotrzebowanie takie zostanie ujawnione i jakaś organizacja zostanie powołana.
Ale zgadzam się - nasza dyskusja wskazuje, że taki czas nie nastał, bo większość jej uczestników nastawiona jest negatywnie lub sceptycznie. Skoro tak, trzeba stosować inne metody, np. organizację szczytów i konferencji międzynarodowych.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Liczba postów: 10 222
Liczba wątków: 986
Dołączył: 15.11.2013
(11.01.2015, 21:02:28)Osama bin Ramzani link napisał(a): Szanowny Panie Prezydencie nie powiedziałem, że nie warto spotykać się i omawiać różne kwestie. Jednak lepiej to robić w formie szczytu jak ten a nie organizacji podobnej do OPM. Być może, że ma WSM rację, aczkolwiek szczyty mają to do siebie, że nie trwają w sposób ciągły... I gdyby była potrzeba podjęcia jakichś wspólnych działań, zaprotestowania przeciwko czemuś lub pomocy jakiemuś państwu, to musielibyśmy zwoływać jakiś szczyt, zapraszać wszystkich, itd. A dodatkowo, nie byłoby wiadomo, gdzie ten szczyt ma się odbyć i jaki termin byłby najlepszy.
Także uważam, że organizacja podobna do OPM nie miałaby w chwili obecnej sensu, aczkolwiek warto coś ustalić, np. ustalić jakieś następowanie po sobie szczytów lub- jak proponował towarzysz Zwell- wyznaczyć na jakimś forum taki międzynarodowy dział, gdzie wszyscy mogliby się zgłaszać, informować o ważnych sprawach i zwoływać społeczność międzynarodową.
N.N
Liczba postów: 11
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.01.2015
(11.01.2015, 22:22:55)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Być może, że ma WSM rację, aczkolwiek szczyty mają to do siebie, że nie trwają w sposób ciągły... I gdyby była potrzeba podjęcia jakichś wspólnych działań, zaprotestowania przeciwko czemuś lub pomocy jakiemuś państwu, to musielibyśmy zwoływać jakiś szczyt, zapraszać wszystkich, itd. A dodatkowo, nie byłoby wiadomo, gdzie ten szczyt ma się odbyć i jaki termin byłby najlepszy.
Także uważam, że organizacja podobna do OPM nie miałaby w chwili obecnej sensu, aczkolwiek warto coś ustalić, np. ustalić jakieś następowanie po sobie szczytów lub- jak proponował towarzysz Zwell- wyznaczyć na jakimś forum taki międzynarodowy dział, gdzie wszyscy mogliby się zgłaszać, informować o ważnych sprawach i zwoływać społeczność międzynarodową. Szanowny Panie Prezydencie odbywajmy zatem Szczyty cyklicznie. Co 3 lub 4 miesiące. W wyjątkowych sytuacjach mogą być zwoływane Nadzwyczajne Szczyty. Sporządzimy listę państw, które nie nawalą od strony organizacyjnej. Natomiast wszelkie spory mógłby rozwiązywać Mikronacyjny Trybunał Arbitrażowy.
(-) Jego Sułtańska Mość Osama bin Ramzani
Sułtan Sułtanatu Al Rajn
Jego Wysokość Sułtan Senior Federacji Al Rajn
Liczba postów: 10 222
Liczba wątków: 986
Dołączył: 15.11.2013
Uważam to rozwiązanie za słuszne i kompromisowe. Zdecydowanie dobrą decyzją było zaproszenie Waszej Sułtańskiej Mości na Konferencję.  Bez WSM szczyt ten prezentowałby niższy poziom.
I teraz mój pomysł na rozwinięcie idei Sułtana:
Podpiszmy Układ Wolnogradzki o Szczytach Międzynarodowych i zawrzyjmy w nim następujące ustalenia:
- Szczyt odbywa się do 3 miesiące.
- Szczyt może odbywać się w kraju, którego możliwości organizatorskie zatwierdzą Statutowi Opiekunowie (Al Rajn, Dreamland, Bialenia i Aguria?).
- W okresie zwykłym (tj. poza szczytami) sprawy organizacyjne załatwia się na forum organizatora ostatniego szczytu.
Myślę, że Mikronacyjny Trybunał Arbitrażowy powinien zostać powołany osobno i niezależnie, aczkolwiek w imieniu Republiki Bialeńskiej wyrażam zainteresowanie jego współpowołaniem.
N.N
Liczba postów: 3 308
Liczba wątków: 301
Dołączył: 11.09.2014
Takie szczyty mogłyby się przecież odbywać w ramach Sojusz PiR. Przecież rotacja odbywa się co 2 miesiące.
Ale patrząc z innej perspektywy - co działoby się podczas takich szczytów. Dyskusja tak jak tutaj?
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Liczba postów: 10 222
Liczba wątków: 986
Dołączył: 15.11.2013
Cytat:Takie szczyty mogłyby się przecież odbywać w ramach Sojusz PiR. Przecież rotacja odbywa się co 2 miesiące.
Byłoby to dobre rozwiązanie, aczkolwiek niewiele państw uczestniczy w Sojuszu Promocji i Rozwoju, więc Szczyty de iure mogłyby się odbywać tylko w Bialenii, Hasselandzie i Brodrii, a to zapewne nie odpowiadałoby innym ambitnym mikronacjom. SPiR ma swoje określone cele, a Szczyty Międzynarodowe byłyby platformą rozmów i ogólnych wspólnych ustaleń, więc spełniałyby inne cele.
Cytat:Ale patrząc z innej perspektywy - co działoby się podczas takich szczytów. Dyskusja tak jak tutaj?
Różne ogólne debaty zapewne też miałyby miejsce, aczkolwiek następne szczyty byłyby bardziej konkretne. Wiadomo, że takie Szczyty to nie byłby obrady jakiejś organizacji międzynarodowej (bo powołanie takiej obecnie nie cieszy się poparciem), lecz gospodarze i goście składaliby propozycje przyjęcia jakichś umów (choćby o tym Trybunale Arbitrażowym, tytułach naukowych lub czymkolwiek innym), odbywałyby się nad tymi projektami debaty i później chętni podpisywaliby. Ale konkretny przebieg szczytu zależałby od organizatora.
N.N
Liczba postów: 1 358
Liczba wątków: 142
Dołączył: 16.11.2014
Mam pewien pomysł. Wzorując się na UE proponuję stworzenie mniej lub bardziej formalnej instytucji Mikronacyjnej Trójki - poprzedni, aktualny i przyszły organizator szczytu. Jedyne kompetencje - zbieranie oraz przekazywanie informacji i spotkania organizacyjne.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
|