Projekt ustawy o panstwach nieprzyjaznych.
#1
Zgłaszam projekt ustawy o państwach nieprzyjaznych:

Cytat:
[Obrazek: ya7Wecs.png]

USTAWA O PAŃSTWACH NIEPRZYJAZNYCH

[align=center]xx xx xxxx

Artykuł 1.

Republika Bialeńska uznaje za nieprzyjazną mikronację, której działania godzą w dobre imię i interesy Republiki Bialeńskiej lub mikronację, która wysuwa roszczenia terytorialne wobec Republiki Bialeńskiej.

Artykuł 2.

Uznania mikronacji za nieprzyjazną dokonuje Prezydent Republiki Bialeńskiej, który również prowadzi aktualny spis mikronacji uznanych za nieprzyjazne.

Artykuł 3.

1. Obywatelom pełniącym funkcje publiczne w Republice Bialeńskiej zabrania się jakiejkolwiek aktywności na forach państw nieprzyjaznych.

2. Za osobę pełniącą funkcje publiczne uważa się:

a/ Prezydenta

b/ Wiceprezydenta

c/ Szefa rządu

d/ Członka rządu w dowolnej formie

e/ Marszałka Parlamentu

f/ Parlamentarzystę

g/ Sędziego

h/ Członka Trybunału Najwyższego

i/ Dowódcę Sił Zbrojnych

j/ Prezesa Policji Krajowej

3. Za aktywność na forum mikronacji uznanej za nieprzyjazną uważa się:

a/ Posiadanie tam konta - jeżeli zostało założone po uznaniu mikronacji za nieprzyjazną.

b/ Pisanie jakichkolwiek postów od chwili uznania mikronacji za nieprzyjazną.

c/ Uczestnictwo w dyskusjach na forum mikronacji uznanej za nieprzyjazną w formach innych niż pisanie postów np. Shoutbox czy IRC od chwili uznania mikronacji za nieprzyjazną.

4. Z zapisów punków 1-3 zwolnione są osoby, które uczestniczą w dyskusjach w mikronacji uznanej za nieprzyjazną jako Minister Spraw Zagranicznych lub osoba wyznaczona do kontaktów w danej mikronacji - jeżeli działania te wynikają z bezpośredniego polecenia Prezydenta Republiki Bialeńskiej i tylko w zakresie określonym przez Prezydenta.

Artykuł 4.

Przepisy karne:

1. Osoba naruszająca zapisy Artykułu 3 zostaje w trybie natychmiastowym pozbawiona wszelkich funkcji publicznych w Republice Bialeńskiej.

2. Jeżeli zachowanie się danej osoby wskazuje na działania szkodzące w znacznym stopniu Republice Bialeńskiej, sąd może ukarać daną osobę surowiej - do pozbawienie obywatelstwa i wydalenia z Republiki Bialeńskiej włącznie.

Artykuł 5.

Ustawa wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia, natomiast zapisu artykułu 3 zaczynają obowiązywać z chwilą ogłoszenia przez Prezydenta pierwszej listy mikronacji uznanych za nieprzyjazne.

Dlaczego taki projekt?

Z dwóch głównych powodów...

Po pierwsze trzeba jakoś rozwiązać problem państw, które uznajemy bo jak tutaj padło nie raz "nie będziemy zaprzeczać faktom dokonanym" czyli faktowi istnieniu takiego v-państwa - ale jednak z drugiej strony musimy jakoś rozwiązać kwestię, że istnieją państwa nam wrogie i trzeba to jakoś zaznaczyć.

W takim przypadku obywatel RB musi jednak wybrać czy chce działać w takim państwie, które jest nieprzyjazne RB czy chce działać w RB. Nie można jednocześnie funkcjonować u siebie i u wroga. Jednocześnie trudno wymagać by obywatel w ogóle nie zadawał się z takim państwem jeśli bardzo mu to do szczęścia potrzebne - jednak możemy i powinniśmy wymagać aby nasz obywatel, który chce pełnić jakieś funkcje publiczne był wolny od kontaktów z takimi nam nieprzyjaznymi państwami.

Czyli chcesz pełnić funkcje publiczne - to zrezygnuj z kontaktów z naszymi wrogami - jest to chyba logiczne? Stąd ta ustawa... mamy prawo żądać od naszych ministrów, posłów, funkcjonariuszy państwowych lojalności wobec naszego kraju, a nie bywania "na salonach u wroga".

Zwykły człowiek może sobie gadać nawet z bandytami, bo takie kontakty same w sobie przestępstwem nie są - ale od osoby pełniącej funkcje publiczne możemy wymagać by nie zadawali się z "podejrzanym towarzystwem".
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
#2
To jest normalne, że nie gadasz z bandytami
Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich samych
Kto z kim przestaje, takim się staje
Na długo to w każdej jednej głowie zostaje
Myślę, że jest w tym coś żenującego
Odwiedzać gospodarza kraje atakującego,
W imię imperialnych bredni, to pomysł nieprzedni
Nie tłumaczy tego święto, ani dzień powszedni

I tak dalej... ;-)

Ja projekt popieram. Oczywiście, że w Bialenii zamieszkać może każdy, jednakże nie możemy być bezkrytyczni w powierzaniu stanowisk osobom z podejrzanych środowisk, bowiem "kto z kim przystaje, takim się staje". Wiele mikronacji miało nieprzyjemności związane z okresowymi emigrantami wspierającymi potem swój rodzimy kraj, z którym więzi i kontaktów nie zerwali, przykładem niech będzie chociażby Ciprofloksja i jej problemy z osobą "cienką jak dupa węża" (pozdrawiam niszczyciela forum Dżamahirijji, który w Sarmacji dalej cieszy się powodzeniem). Oni przyjęli podobną ustawę o państwach niebezpiecznych i my też powinniśmy to zrobić, aby zapobiec podobnym sytuacjom.
N.N
#3
Sam będę głosował przeciw z 4 powodów:
1. Mikronacje wybiera Prezydent, co nie było by wielkim złem gdyby nie 2 poniższe inne powody.
2. Atakuje ona w demokracje zabraniając obywatelom wybrać posła z powodu, że prezydent nie lubi jakiegoś kraju.
3. Pozwala ona na prywatne jazdy osoby która wybiera nieprzyjazne mikronacje.
4. Nikt nie będzie decydował gdzie ja lub inny urzędnik będzie spędzał wolny czas.
Po za tym nie wiem jak macie kontrolować jak ktoś siedzi na Czacie innego kraju w przypadku kiedy, żeby to zrobić trzeba samemu tam wejść.
Obywatelka Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej i Królestwa Dreamlandu 
Poetka w "Ciemnica"
Była Premier Republiki Bialeńskiej 

#4
(09.01.2015, 18:11:54)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): 1. Mikronacje wybiera Prezydent, co nie było by wielkim złem gdyby nie 2 poniższe inne powody.
No własnie... przecież Prezydent to organ wybieralny... wybieramy i mamy zaufanie, że to nie jego widzimisię tylko nasza racja stanu... zresztą są pewne warunki, które  takie państwo musi spełnić by być uznanym za nieprzyjazne. Uważasz, że należałoby to doprecyzować?

(09.01.2015, 18:11:54)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): 2. Atakuje ona w demokracje zabraniając obywatelom wybrać posła z powodu, że prezydent nie lubi jakiegoś kraju.
A niby dlaczego "atakuje demokrację"? Wszystko ma swoje granice - poseł jest osobą, która decyduje o losach państwa... czy może on jednocześnie być aktywnym uczestnikiem państwa będącego nam nieprzyjaznym czy wręcz otwarcie wrogim? Nie widzisz konfliktu interesów? Bo ja widzę i to duży - nie może być posłem ktoś, kto działa w państwie nam wrogim, bo tak naprawdę nie wiadomo jakie interesy reprezentuje.

(09.01.2015, 18:11:54)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): 3. Pozwala ona na prywatne jazdy osoby która wybiera nieprzyjazne mikronacje.
Tego nie rozumiem - uważasz, że można w ogóle zakazać naszym obywatelom przebywania w nieprzyjaznych mikronacjach? Z jednej strony uważasz, że poseł może mieć takie podejrzane kontakty, a z drugiej uważasz, że osobie prywatnej należy tego zakazać?

Ty edytowałeś to ja też...

(09.01.2015, 18:11:54)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): 4. Nikt nie będzie decydował gdzie ja lub inny urzędnik będzie spędzał wolny czas.
Oczywiście, że może - od osoby pełniące funkcje publiczne można wymagać by nawet w wolnym czasie nie działał tam, gdzie jest to niekorzystne dla kraju w którym pełni funkcje. Jak mu zależy bardziej na wrogich RB państwach to przecież nie ma przymusu pełnienia tutaj funkcji publicznych.

Urzędnik, żołnierz, policjant, poseł nawet w prywatnym czasie musi "się prowadzić" - to powszechnie stosowana i akceptowana zasada.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
#5
3. Źle się wyraziłem. Chodzi o to, że np. Prezydent nie lubi pana Michnika. Pan Michnik jest obywatelem Burlandu. Prezydent prywatnie nie lubi Michnika i daje zakaz na Burland.

1. Na pewno należy do sprecyzować by nie było nadużywania władzy.

2. Tylko, że poseł też jest wybierany i mamy do niego zaufanie a nie pozwalamy ludziom wybrać pana michnika na posła bo jest z Burlandu.

Wojna na edytowanie.

4. Jakby mu bardziej zależało na wrogich państwach to nie byłby w nich szarym obywatelem. Po za tym póki nie atakuje w tym kraju RB nie widzę problemu by tam mieszkała.
Obywatelka Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej i Królestwa Dreamlandu 
Poetka w "Ciemnica"
Była Premier Republiki Bialeńskiej 

#6
(09.01.2015, 18:24:17)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): 3. Źle się wyraziłem. Chodzi o to, że np. Prezydent nie lubi pana Michnika. Pan Michnik jest obywatelem Burlandu. Prezydent prywatnie nie lubi Michnika i daje zakaz na Burland.
Jesteś pewny, że to że tak by wyglądało? A może decyzję powinien akceptować Parlament?

(09.01.2015, 18:24:17)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): 1. Na pewno należy do sprecyzować by nie było nadużywania władzy.
Można nad tym pomyśleć... masz jakieś propozycje? Bo wg mnie na pewno sytuacja gdy dane państwo ma do nas roszczenia terytorialne... Ale z drugiej strony trudno opisać w ustawie wszelkie możliwe "jazdy" - jakaś furtka musi być.

(09.01.2015, 18:24:17)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): 2. Tylko, że poseł też jest wybierany i mamy do niego zaufanie a nie pozwalamy ludziom wybrać pana michnika na posła bo jest z Burlandu.
No to w chwili wyboru (i dopiero w chwili wyboru - do chwili gdy nie zostanie wybrany, to nie pełni funkcji publicznych) musi się się zdecydować - czy działa jako poseł na rzecz RB czy pozostaje w państwie nam wrogim - inaczej to sprzeczność interesów.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
#7
Cytat:3. Źle się wyraziłem. Chodzi o to, że np. Prezydent nie lubi pana Michnika. Pan Michnik jest obywatelem Burlandu. Prezydent prywatnie nie lubi Michnika i daje zakaz na Burland.
Chciałbym zauważyć, że prezydent w wielu innych sprawach też może podjąć niewłaściwą decyzję. Może powołać szkodliwy rząd lub szkodliwego sędziego. Straty z tego wynikające będą większe, niż z uznania jakiegoś Burlandu za państwo niebezpieczne.
Ja oczywiście nie zamierzam żadnego Burlandu uznawać za państwo niebezpieczne, ponieważ dotąd nie wiedziałem o jego istnieniu i nie uważam, żeby w jakikolwiek sposób byli dla nas niebezpieczni.
Tylko do tego chciałem się odnieść, resztę wyjaśnił Krzysztof. Wink 
N.N
#8
(09.01.2015, 18:29:18)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Chciałbym zauważyć, że prezydent w wielu innych sprawach też może podjąć niewłaściwą decyzję. Może powołać szkodliwy rząd lub szkodliwego sędziego. Straty z tego wynikające będą większe, niż z uznania jakiegoś Burlandu za państwo niebezpieczne.
Ja oczywiście nie zamierzam żadnego Burlandu uznawać za państwo niebezpieczne, ponieważ dotąd nie wiedziałem o jego istnieniu i nie uważam, żeby w jakikolwiek sposób byli dla nas niebezpieczni.
Tylko do tego chciałem się odnieść, resztę wyjaśnił Krzysztof. Wink
Tylko, że wybierając zły rząd lub złego sędziego szkodzisz szansom na swoją kolejną kadencje a zakazując pewnym osobom pełnienia funkcji publicznych je zwiększasz.

Wymogi mogą być te które ktoś proponował dodać na uznanie państwa.
Obywatelka Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej i Królestwa Dreamlandu 
Poetka w "Ciemnica"
Była Premier Republiki Bialeńskiej 

#9
(09.01.2015, 18:24:17)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): 4. Jakby mu bardziej zależało na wrogich państwach to nie byłby w nich szarym obywatelem. Po za tym póki nie atakuje w tym kraju RB nie widzę problemu by tam mieszkała.
Projekt nie nakłada konieczności rezygnacji z obywatelstwa państw RB wrogich - tylko na czas pełnienia tam funkcji zawieszenie aktywności w takich krajach. A atakowanie RB to już inne kwestia i inny "paragraf" - za to to powinniśmy po prostu wywalać na zbity pysk.

Nie bardzo rozumiem jak jednocześnie można być posłem czy ministrem w RB i działać w karach RB wrogich - to jest chore...
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
#10
(09.01.2015, 18:36:07)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): Wymogi mogą być te które ktoś proponował dodać na uznanie państwa.
Czyli?
- Jawne atakowanie RB? (czy zapis o "działaniach godzących w dobre imię i interesy Republiki Bialeńskiej" to nie to samo?).
- Zagrażanie terytorium RB (no to w zasadzie jest bo są roszczenia terytorialne).

Można ewentualnie dodać aprobatę Parlamentu przy uznaniu państwa za nieprzyjazne - aby ta decyzja nie była jednoosobowa?
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
#11
Tak, można napisać, że potrzeba zgody Prezydenta i Parlamentu.

Ja proponuje jeszcze 2:
- Jawne atakowanie RB.
- Zagrażanie terytorium RB.
- Wojna z sojusznikiem RB.
- Obrażanie wysokich osób publicznych np. Prezydent, MSZ w tym kraju przesz władze.
Obywatelka Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej i Królestwa Dreamlandu 
Poetka w "Ciemnica"
Była Premier Republiki Bialeńskiej 

#12
(09.01.2015, 18:36:07)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): Tylko, że wybierając zły rząd lub złego sędziego szkodzisz szansom na swoją kolejną kadencje a zakazując pewnym osobom pełnienia funkcji publicznych je zwiększasz.
Nie - bo prezydent jest wybierany w wyborach bezpośrednich, a nikt nie odbiera czynnego prawa wyborczego osobom aktywnym w państwach nieprzyjaznych.

(09.01.2015, 18:47:38)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): Tak, można napisać, że potrzeba zgody Prezydenta i Parlamentu.

Ja proponuje jeszcze 2:
- Jawne atakowanie RB.
- Zagrażanie terytorium RB.
- Wojna z sojusznikiem RB.
- Obrażanie wysokich osób publicznych np. Prezydent, MSZ w tym kraju przesz władze.
Dobrze możemy to doprecyzować... poczekam jeszcze na ewentualnie inne propozycje i sugestie i przygotuje poprawkę (żeby nie było bajzlu z kilkoma kolejnymi poprawkami). Choć kwestię tego jawnego atakowania tez warto doprecyzować i proponowałbym pozostawić jako osobny zapis ten o roszczeniach terytorialnych, aby nie było potem niepotrzebnego sporu co to jest "zagrażanie terytorium" i czy roszczenia terytorialne się w tym mieszczą czy nie.

W zasadzie nie ma tez zastrzeżeń do kwestii zatwierdzenia przez Parlament... przecież uznanie państwo za nieprzyjazne to raczej działaniem nieczęstym będzie.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
#13
Cytat:Nie - bo prezydent jest wybierany w wyborach bezpośrednich, a nikt nie odbiera czynnego prawa wyborczego osobom aktywnym w państwach nieprzyjaznych.
Tak bo jeśli będzie miał 3 kontrkandydatów w tym 2 którzy piszą posty w Bulabulachijuwidii to może uznać to państwo za zagrażające RB ale jeśli Parlament też zatwierdzi to szansa się zmniejszy na nadużycie.
Obywatelka Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej i Królestwa Dreamlandu 
Poetka w "Ciemnica"
Była Premier Republiki Bialeńskiej 

#14
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kandydaci na urząd głowy państwa zajęli się tylko jednym krajem..
N.N
#15
(09.01.2015, 19:59:40)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kandydaci na urząd głowy państwa zajęli się tylko jednym krajem..
I generalnie tak powinno być... zresztą przecież ten projekt nie zabrania udzielania się w różnych państwach zaprzyjaźnionych, państwach neutralnych, a Prezydent przecież może nawet występować oficjalnie w państwach nieprzyjaznych jeśli zachodzi taka potrzeba. Bo skoro może wyznaczyć osobę zastępującą i określić jej na jaki temat może się tam wypowiadać - to z automatu może zrobić to też osobiście. A więc Prezydentowi jako takiemu ogranicza się w zasadzie tylko całkowicie prywatne wystąpienia w krajach nieprzyjaznych... i dobrze bo pełniąc ten urząd nie powinien się tam "udzielać". Jest reprezentantem RB...

A tak na marginesie - to ile jak na razie możemy mieć tych państwa nieprzyjaznych? Jedno na pewno, z drugim już sam miałbym problem... no może gdy pogrzebać to jakieś by się znalazło, ale pewny nie jestem. Zostawiam to bardziej obeznanym w lataniu po forach mikroświata.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
#16
Cytat:Obywatel bialeński ma prawo do:

a) Wyznawania dowolnej religii lub bezwyznaniowości,

b) Wypowiadania się na dowolny temat,

c) Pracy,

d) Przynależności do organizacji, które nie zagrażają konstytucyjnemu porządkowi w Republice,

e) Podróży zagranicznych,
Ustawa sprzeczna z konstytucją. Danke schoen, do kosza.
(–) Kristian Arped
#17
Bynajmniej - ogólne prawo do podróży zagranicznych, wcale nie stoi w sprzeczności z zakazem kontaktów z państwami nieprzyjaznymi osób pełniących funkcje publiczne w państwie.

Na tej samej zasadzie tzw. "wolność słowa" się nie stoi w sprzeczności z karalnością przestępstwa zwanego potocznie "zniesławieniem" czy wolność zrzeszania się i zgromadzeń  bynajmniej nie wyklucza zakazu takich, które propagują pewne zakazane prawem systemy czy ideologie itd. I tak można długo... bo takich przykładów jest masa.

Ogólny zapis konstytucyjny nie wyklucza istnienia pewnych zapisów szczegółowych, ograniczających w szczególnych przypadkach to prawo osobom pełniącym pewne funkcje czy ograniczania pewnych działań ze względu na dobro i bezpieczeństwo państwa.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
#18
Zgodnie z sugestiami, które padły w toku dyskusji dokonałem pewnych zmian oraz uściśleń w projekcie ustawy - najważniejszą jest konieczność akceptacji przez Parlament uznania mikronacji za  nieprzyjazną.

Cytat:
[Obrazek: ya7Wecs.png]

USTAWA O PAŃSTWACH NIEPRZYJAZNYCH

[align=center]xx xx xxxx

Artykuł 1.

Republika Bialeńska uznaje za nieprzyjazną mikronację, której działania polegają na:

a/ jawnym atakowaniu Republiki Bialeńskiej, w tym godzeniu w dobre imię i interesy Republiki Bialeńskiej,

b/ zagrażaniu terytorium Republiki Bialeńskiej, w tym wysuwaniu wobec Republiki Bialeńskiej roszczeń terytorialnych,

c/ prowadzeniu wojny z Republiką Bialeńską lub z jakimkolwiek jej sojusznikiem,

b/ obrażaniu przez władze danej mikronacji osób publicznych sprawujących władzę w Republice Bialeńskiej, a w szczególności Prezydenta, Szefa i członków Rządu lub Marszałka Parlamentu.

Artykuł 2.

1. Uznania mikronacji za nieprzyjazną dokonuje Prezydent Republiki Bialeńskiej, który również prowadzi aktualny spis mikronacji uznanych za nieprzyjazne.

2. Wpisanie przez Prezydenta danej mikronacji na listę państw nieprzyjaznych wymaga akceptacji Parlamentu.

Artykuł 3.

1. Obywatelom pełniącym funkcje publiczne w Republice Bialeńskiej zabrania się jakiejkolwiek aktywności na forach państw nieprzyjaznych.

2. Za osobę pełniącą funkcje publiczne uważa się:

a/ Prezydenta

b/ Wiceprezydenta

c/ Szefa rządu

d/ Członka rządu w dowolnej formie

e/ Marszałka Parlamentu

f/ Parlamentarzystę

g/ Sędziego

h/ Członka Trybunału Najwyższego

i/ Dowódcę Sił Zbrojnych

j/ Prezesa Policji Krajowej

3. Za aktywność na forum mikronacji uznanej za nieprzyjazną uważa się:

a/ Posiadanie tam konta - jeżeli zostało założone po uznaniu mikronacji za nieprzyjazną.

b/ Pisanie jakichkolwiek postów od chwili uznania mikronacji za nieprzyjazną.

c/ Uczestnictwo w dyskusjach na forum mikronacji uznanej za nieprzyjazną w formach innych niż pisanie postów np. Shoutbox czy IRC od chwili uznania mikronacji za nieprzyjazną.

4. Z zapisów punków 1-3 zwolnione są osoby, które uczestniczą w dyskusjach w mikronacji uznanej za nieprzyjazną jako Minister Spraw Zagranicznych lub osoba wyznaczona do kontaktów w danej mikronacji - jeżeli działania te wynikają z bezpośredniego polecenia Prezydenta Republiki Bialeńskiej i tylko w zakresie określonym przez Prezydenta.

Artykuł 4.

Przepisy karne:

1. Osoba naruszająca zapisy Artykułu 3 zostaje w trybie natychmiastowym pozbawiona wszelkich funkcji publicznych w Republice Bialeńskiej.

2. Jeżeli zachowanie się danej osoby wskazuje na działania szkodzące w znacznym stopniu Republice Bialeńskiej, sąd może ukarać daną osobę surowiej - do pozbawienie obywatelstwa i wydalenia z Republiki Bialeńskiej włącznie.

Artykuł 5.

Ustawa wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia, natomiast zapisu artykułu 3 zaczynają obowiązywać z chwilą ogłoszenia przez Prezydenta pierwszej listy mikronacji uznanych za nieprzyjazne.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
#19
Ja chciałbym zaproponować pewien deal: Parlamentarzyści zostaną wykreśleni z listy ust. 2 art. 3, ale za to listę będzie ustalał samodzielnie prezydent. Co Wy na to?
N.N
#20
Szczerze mówiąc mam wątpliwości... o ile nie budzi mojego sprzeciwu fakt, że uznanie mikronacji za nieprzyjazną wymaga akceptacji Parlamentu - bo przecież takie sytuacje powinny być wyjątkowe, nie chodzi przecież o to by mnożyć wrogów.

Jak napisałem w zasadzie chyba tylko jedna mikronacja obecnie spełnia bez wątpliwości warunki bycia nam nieprzyjazną (no wiem mało oblatany jestem - może więc się jeszcze jakieś znajdzie), a więc samo uznawanie v-państw za nieprzyjazne może się chyba odbywać za aprobatą Parlamentu. Bo to nie ma być państwo, którego ktoś nie lubi - ale państwo, które bez wątpliwości nam szkodzi i działa jawnie przeciwko nam. Tu chodzi o eliminację kontaktów z rzeczywistym "wrogiem" (jak np. Sarmacja), a nie państwami z którymi się tam w czymś ktoś nie może dogadać.

Natomiast już mam wątpliwości czy wpływ na kształt państwa powinni mieć ludzie, którzy jednocześnie działają w takich wrogich państwach. Ideą  projektu jest odsunięcie od możliwości bezpośredniego wpływania na RB ludzi, działających, a więc współpracujących w nieprzyjaznymi nam v-państwami, aby eliminować wpływ tych państw na RB. Jednak parlamentarzyści mają takowy wpływ. Zresztą w przypadku takich państw niekorzystne są również same wypowiedzi na ich forach obywateli RB, pełniących publiczne funkcje - bo mogą być odbierane jako głos państwa (czyli RB), a państwa nieprzyjazne należy ignorować "programowo".
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości