26.01.2014, 11:14:06
Cytat:Trzeba dokonać dokładnych badań tego prawa i długich debat, których się nie boimy. Możliwe, że to potrwa, ale efekt ratyfikacji powinien być końcem tego procesu.No to faktycznie jest co robić, bo sama konwencja Genewska z 1949 to dokument składający się nie tylko z tego co rozbudowano z Konwencji Genewskiej z 1929, ale ma też sporo protokołów dodatkowych odnoszących się do innych kwestii. Ponadto nie reguluje wszystkiego bo część tego jest regulowana kilkoma Konwencjami Haskimi z 1907... czyli w sumie do debaty potrzebne jest zapoznanie się z około 250 stronami tekstu w formacie B5 i w sumie małą czcionką - w każdym razie tyle, ma "Międzynarodowe Prawo Konfliktów Zbrojnych - Zbiór dokumentów" (z 1991), które obejmuje obowiązujące dzisiaj prawo międzynarodowe wynikłe z KH i KG (wraz z paroma protokołami dodatkowymi). I to tylko do początku lat 90-tych (od tego czasu powstało jeszcze kilka dodatkowych).
Dodatkowo praktycznie w zakresie Konwencji Genewskiej i jej protokołów można je ratyfikować, ale z zastrzeżeniami, które trzeba opisać. Proponuję więc wyłączyć te kwestie od innych i debatę prowadzić odrębnie w zakresie zwanym powszechnie właśnie "Międzynarodowym Prawem Konfliktów Zbrojnych", gdzie kwestie jednych konwencji, wynikają z innych, czasem odnoszą się do siebie itd.
Jeśli rząd sobie tego życzy to "strona wojskowa" może przygotować spis dokumentów, dotyczących "prawa wojennego", które warto przyjąć za obowiązujące RB z ewentualnymi zastrzeżeniami - do poddania pod dalszą dyskusję. Tyle, że należałoby to oddzielić od debaty na tematy inne...
![[Obrazek: 7GVD8cn.jpg]](https://i.imgur.com/7GVD8cn.jpg)
Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.
Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.


