Jak jest w Korei Północnej?
#21
Na tym blogu jest relacja Polaka z wyprawy sylwestrowej do KRLD. Wspomina on, że podczas wyjazdu zgarnięto jakiegoś amerykańskiego studenta, który po prostu coś w Korei nawywijał. Polski turysta opowiada, że aby zostać zatrzymanym przez władze to należy po prostu nawywijać coś niedobrego i tyle. Poza tym władze Korei Północnej nie mają żadnego interesu, aby wyłapywać turystów dla celów politycznych, a już szczególnie turystów polskich, bo co im po Polakach? Big Grin Amerykanie tak, wróg numer jeden, to jednego można czasem sobie zatrzymać, ale Polak? Big Grin Poza tym turystyka to branża, która jak niewiele daje Korei Północnej kasę, więc na turystów będą chuchać i dmuchać, a ich nie tkną Smile Więc można jechać bez obaw Smile

(-) Daniel von Witt
Odpowiedz
#22
(20.03.2016, 00:40:28)Severino Castiglioni link napisał(a): Chciałbym tam pojechać na wycieczkę. To moje dziwaczne marzenie.
Da się zrobić. Wizę uzyskać, jechać pociągiem (dwie przesiadki) i słuchać "opiekuna" na miejscu.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#23
(20.03.2016, 00:36:52)Daniel von Witt link napisał(a): Głównym państwem, które nie chce upadku Korei Północnej jest Korea Południowa, chociaż oba państwa oficjalnie chciałyby zjednoczenia. Pokojowe zjednoczenie obu państw spowodowałoby załamanie gospodarki Korei Południowej (wtedy już Korei) i gigantyczne rozwarstwienie społeczne, gdyż z północy ruszyłaby fala milionów migrantów, którzy chcieliby opuścić ten kołchoz (częściowo próbowaliby dostać się do Chin, choć nie byłoby to możliwe tak samo jak teraz, bo Chińczycy by ich odsyłali (mężczyzn, bo kobiety przejmują i sprzedają facetom w Chinach). Takiej lawiny nie wytrzymałaby żadna gospodarka świata i władze w Seulu dobrze o tym wiedzą. Jeszcze gorzej byłoby, gdyby zjednoczenie dokonało się metodą zbrojną, gdyż po obydwu stronach zginęłyby setki tysięcy ludzi, a do tego Korea Południowa zostałaby zdewastowana (na północy nie ma czego aż tak dewastować, więc straty byłyby mniejsze), chociaż tak samo jak w latach pięćdziesiątych i tym razem wojsko północnokoreańskie zostałoby wsparte "ochotnikami chińskimi". Zostałby w ten sposób rozgrzebany potworny konflikt na całe lata, w którym Amerykanie musieliby się zaangażować, na co finansowo niedługo nie będą już zdolni (swoją drogą m.in. dlatego USA muszą wywołać jakąś wojnę, ale nie taką jak w Korei, której nikt by nie wygrał).

Na marginesie polecam wspaniałe zdjęcia z Korei Północnej: album. Oraz interesujący blog o KRLD, podważający część mitów o tym kraju: Pozdro z KRLD.

(-) Daniel von Witt

Korea Południowa jest jedynie marionetką Stanów Zjednoczonych i jest w pełni od nich zależna. Prawda jest taka, że gdyby nie pomoc Amerykanów, to już dawno mielibyśmy jedną Koreę, rządzoną przez Szanownego Przywódcę Kim Jong Una.

Cytat:Na tym blogu jest relacja Polaka z wyprawy sylwestrowej do KRLD. Wspomina on, że podczas wyjazdu zgarnięto jakiegoś amerykańskiego studenta, który po prostu coś w Korei nawywijał. Polski turysta opowiada, że aby zostać zatrzymanym przez władze to należy po prostu nawywijać coś niedobrego i tyle. Poza tym władze Korei Północnej nie mają żadnego interesu, aby wyłapywać turystów dla celów politycznych, a już szczególnie turystów polskich, bo co im po Polakach? Big Grin Amerykanie tak, wróg numer jeden, to jednego można czasem sobie zatrzymać, ale Polak? Big Grin Poza tym turystyka to branża, która jak niewiele daje Korei Północnej kasę, więc na turystów będą chuchać i dmuchać, a ich nie tkną Smile Więc można jechać bez obaw Smile

Otto Warmbier, bo tak nazywa się ten amerykański turysta, chciał bezczelnie ukraść jeden ze sloganów propagandowych w hotelu Yanggakdo. Całe szczęście, że został przyłapany na gorącym uczynku, a następnie surowo ukarany. Władze KRLD w piękny sposób zagrały na nosie amerykańskiemu społeczeństwu z jego dziwnymi i patologicznymi zwyczajami.

Dodam również, że błędnie patrzymy na Koreę Północną, właśnie ze względu na amerykańską propagandę. KRLD Kim Jong Una prężnie się rozwija - powstają nowe obiekty użyteczności publicznej, wzrost gospodarczy jest wyraźnie widoczny. Prawdą jest, że Korea chce otwierać się na świat. Tworzone są tam specjalne strefy ekonomiczne dla zagranicznych inwestorów. Korea Północna jest w pełni suwerennym państwem, które, w myśl ideologii Juche i doktryny politycznej Songun, stara się być jak najbardziej niezależne od reszty. Całe szczęście, że ów plan działa. Przykładem tego jest chociażby rozwój broni atomowej i w pełni samodzielny program kosmiczny. Niestety Stany Zjednoczone nie mogą tego zdzierżyć i fałszywie oskarżają Koreę Północną, wymuszając na innych krajach ONZ nakładanie coraz to nowych sankcji. Sankcje i tak nie działają, bo nawet z USA (idealny przykład na to, że pieniądze dla Amerykanów są ważniejsze od wszystkiego) sprowadzane są do KRLD opancerzone limuzyny dla Szanownego Przywódcy.

Podobnie jak Pan von Witt polecam blog "Pozdro z KRLD". Zachęcam także wszystkich zainteresowanych do zapoznania się ze stroną Stowarzyszenia Przyjaźni Koreańskiej - http://kfapolska.org/

Cytat:Da się zrobić. Wizę uzyskać, jechać pociągiem (dwie przesiadki) i słuchać "opiekuna" na miejscu.

Oczywiście. Na dzień dzisiejszy jest bardzo wiele biur podróży, które organizują wycieczki do Korei Północnej, tak więc pojechać tam nie jest trudno. Problemem jest tylko cena takowej wycieczki. O ile sama wiza jest stosunkowo tania - http://krld.pl/krld/turystyka , to największy koszt (dla Polaka) stanowi dojazd do Chin. Stamtąd można, "po maciejowemu", pociągiem, bądź samolotem (linie lotnicze AirKoryo). Zabawne jest to, że owe linie są uznawane za najgorsze na świecie. Prawdą jednak jest, że standardem nie odbiegają od reszty (relacje turystów).
(-) Iwan Iwanowicz I Pietrow
Car Brodrii
Prezes Policji Krajowej

[Obrazek: iwamini.png?w=960]
Odpowiedz
#24
Wiele lat temu miałem okazję rozmawiac  z ówczesnym p.o. przewodniczącego, członkiem Biura Politycznego KC Socjaldemokratycznej Partii Korei, deputowanym do Najwyższego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych KRL-D Kim Rion Dzunem. W KRLD są 2 partie obok wiodącej, poza SDPK także Ruch Młodych Przyjaciól Czendogojo [= Sekty Niebiańskiej Drogi]. Socjaldemokraci to twór całkowicie na eksport, kiedyś współpracowali z tzw. partiami sojuszniczymi w "demoludach" (SD w PRL, CzPS w CSSR, LDPD w NRD), ale teraz to co najwyżej z Chińczykami mogą, gdzie jest 8 partii sojuszniczych. Zgadzam się z p. von Witt - Korea Południowa nie chce mieć na głowie milionów głodnych Koreańczyków z Północy. Technologicznie przerasta Północ o kilka dekad, ale to nie wystarczy.
Żeby odwiedzić Koreę Północną trzeba albo być bardzo bogatym - są wycieczki via Chiny, ale drogie, albo umiłować ideę Dżucze - tu szanse ma p. Kim Myong Won, jak sądzę, ale nie wiem, czy Pjongjang vel Phenian sponsoruje całą droge z Polski  Wink
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Odpowiedz
#25
Czy to już akap?
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
KNIAŹ NA MECHANICACH, METROPOLITA TEMESZGADZKI
[img=0x89]https://spolecznosc.bialenia.org.pl/attachment.php?aid=6921[/img]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: