Liczba postów: 10 222
Liczba wątków: 986
Dołączył: 15.11.2013
[attachment id=1 msg=55849]
Broskwa przywitała ciepłym, letnim deszczem gości ściągających z całej Brodrii na wiec ludowy. Już dziś Car Brodrii i chłop spod Samarkandova wspólnie podejmą rozmowy na temat przyszłości Ojczyzny.
[attachment id=2 msg=55849]
Greml. Dawniej siedziba Związku Brodryjskiego, obecnie rezydencja księcia Andrzeja Swarzewskiego. To tutaj odbędzie się oficjalna część wiecu.
Wasza Carska Mość,
Wasza Królewska Mość,
Szanowni Brodryjczycy!
Spotkaliśmy się tutaj, aby wspólnie zadecydować o przyszłości Brodrii. Oprócz nas, Brodryjczyków, w rozmowach weźmie udział także JKM Piotr Paweł I, Król Hasselandu w roli mediatora.
W czasie wiecu wszyscy jego uczestnicy są równi. Rozmowy poprowadzę ja, jako gospodarz.
Proszę wszystkich chętnych o wygłoszeniu mów początkowych. Jednocześnie ostrzegam, że obrażanie i wysuwanie argumentów ad personam zakończy się zakuciem w dyby i wystawieniem na widok publiczny. Spotykamy się tu, aby Brodria odzyskała swoją dawną świetność, a kłótnie z pewnością do tego nie doprowadzą.
N.N
Liczba postów: 1 403
Liczba wątków: 159
Dołączył: 08.03.2015
16.08.2016, 13:55:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.08.2016, 20:28:13 przez Fiodor Swirydiuk.)
Jako, iż Republika Brodryjska upadła (bo Tomek nie chciał już się trzymać swoich), to ja tylko przepraszam Cara Iwana oraz proszę o zwrócenie mi Noklezji, Tomaszowi Bałmucji, a Piotrowi Ruś Batawską.
(-)Fiodor Swirydiuk, Antyludzki rak, Wielki Książe Noklezji, najstarszy żyjący mieszkaniec Noklezji;
Liczba postów: 3 774
Liczba wątków: 493
Dołączył: 01.05.2015
Witam bardzo serdecznie i dziękuje za wcześniejsze już zaproszenie na Greml.
Postulaty nie mniej się nie zmieniły .
Oto one :
- zwrot ziem wszystkim ich zarządcą ( tak jak wyżej wymienił już Fiodor ),
- oficjalna legalizacja i nie możliwość zdelegalizowania partii "Jedna Brodria",
- wprowadzenie wyborów parlamentarnych do Rady Państwa z wybieralnym Kanclerzem Rządu ,
- gwarancja nietykalności osób związanych odpowiedzialnych za powstanie Republiki Brodryjskiej.
/-/ Książę Thomas von Lisendorff
Kniaź Lisendorff
Wiceadmirał MW SZ RB,
właściciel 87 folwarków
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej
Liczba postów: 1 358
Liczba wątków: 142
Dołączył: 16.11.2014
Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Czytając powyższe wypowiedzi sądzę, że jest możliwość porozumienia. Ja chętnie przyjrzę się brodryjskiemu prawu; mogę zaproponować takie zmiany, które byłyby do przyjęcia dla wszystkich i na przyszłość zapobiegły potencjalnym konfliktom.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Liczba postów: 2 030
Liczba wątków: 349
Dołączył: 31.05.2014
Waszje Carskoje Wieliczestwo!
Waszje Wieliczestwo!
Szanowi rodacy!
[justify]Brodria, co niejednokrotnie podkreślałem ze swej natury musi opierać się o autorytaryzm. Taka także jest jedyna konstytucja, w schmittańskim rozumieniu tego pojęcia. Dotychczasowa historia państwowości brodryjskiej zdaje się potwierdzać tę tezę. Zarówno przywódcy epoki grutinowskiej, zwłaszcza ówczesny Ojciec Narodu, legitymizowali swą władzę nie tylko w sposób demokratyczny, ale także, czy raczej przede wszystkim w oparciu o autorytet. Brodria ówczesnych czasów była demokracją tylko z nazwy, pustą formą, budowaną przez, lubujących się w patetycznych przemowach, łechtających poczucie wartości ludu, polityków. Faktyczną władzę nad Brodrią sprawowała, przez długi okres, nieformalna "Rada Oligarchów", w skład której wchodzili prominentni politycy brodryjscy. Później państwo chyliło się ku upadkowi, który przyspieszyły tylko częste "awarie" forum oraz słynna operacja "Dostojewscy". <)) Brodria epoki postgrutniowskiej zerwała z fikcją demokracji, proklamując monarchię. Także w Najjaśniejszym Carstwie władza opierała się, we większym lub mniejszym stopniu, na autorytecie monarchy, który to system ostatecznie ucieleśnił się poprzez ratyfikację Zwodu Praw Kardynalnych Najjaśniejszego Carstwa Brodryjskiego i faktyczne wejście w epokę samodzierżawia. Jakakolwiek próba podważenia tego stanu rzeczy byłaby uderzeniem w konstytucję Brodrii, czyli "zbiór podstawowych dla naszej wspólnoty tradycji prawno-ustrojowych". Na to zgody być nie może. Non possumus! Nie możemy sprzeniewierzyć się tradycji. Zwłaszcza jeśli takie działania zagrażają per se państwu, naruszając jego integralność (rzekomo "Bałmucja, Ruś Batawska oraz Noklezja tworzą Republikę Bialeńską"). Tym, o co winniśmy walczyć jest hasło hrabiego Uwarowa. "Prawosławie - Samodzierżawie - Ludowość". A biorąc pod uwagę nasze realia, "Ortodoksja - Samodzierżawie - Ludowość". <3
Wydarzenia ostatnich dni doprowadziły do niewyobrażalnego wręcz zamieszania. Co prawda Carstwo Brodryjskie może całkowicie zignorować tę secesję, po prostu uznając, że ten fakt nie zaistniał. Ze strony formalnej wszystko zatem będzie uregulowane. Jednakże jaką mamy pewność, że dawni puczyści nie zaczną po jakimś czasie znów rościć sobie praw do, rzekomo nieintegralnych z macierzą, ziem Bałmucji, Noklezji oraz Rusi Batawskiej? Tym bardziej, że cały dorobek legislacyjny "Republiki Brodryjskiej" cały czas istnieje. Nikt nie odwołał " rozporządzeń i konstytucji" czy " aktu secesji". Co więcej, nikt nie wyparł się roszczeń. Jedyne co miało miejsce do rezygnacja z "prezydentury" Tomasz Bagrata-Dostojewskiego. Myślę, że przed wysuwaniem jakichkolwiek propozycji puczyści (czy teraz raczej separatyści) winni ukożyć się przez Carskim Majestatem, błagać o wybaczenie oraz uroczyście zapewnić o lojalności. Inaczej jest możliwe, że spór znów się zaogni (zwłaszcza, że jest oliwy jest całe mnóstwo, a żagwie wciąż się tlą).
Na koniec krótki komentarz do dictów Tomasza Bagrata. Kto zabrania działalności jakiejkolwiek partii? "Wierzcie sobie nawet i w cielca, bylebyście dziesięcinę płacili". Róbcie, co wam się podoba, bylebyście nie łamali praw Najjaśniejszego Carstwa oraz nie szkalowali jego tradycji. Ponadto propozycja wyborów do Rady Państwa wydaje się być równie śmieszna, co powyższe żądanie, zwłaszcza w ustach osoby, która walczy o demokratyzację Brodrii. Wszak obecnie każdy może partycypować w jej obradach, po co zatem wprowadzać ograniczenie w postaci wyborów?
[/justify]
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
Liczba postów: 3 774
Liczba wątków: 493
Dołączył: 01.05.2015
Czekam Iwanie na twoją odpowiedź.
/-/ Książę Thomas von Lisendorff
Kniaź Lisendorff
Wiceadmirał MW SZ RB,
właściciel 87 folwarków
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej
Liczba postów: 3 774
Liczba wątków: 493
Dołączył: 01.05.2015
Cóż, Iwan chyba nie ma czasu na pertraktacje.
/-/ Książę Thomas von Lisendorff
Kniaź Lisendorff
Wiceadmirał MW SZ RB,
właściciel 87 folwarków
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej
Liczba postów: 2 135
Liczba wątków: 232
Dołączył: 29.11.2014
Ależ skądże, czas mam, ale od niedawna. Realioza uderzyła nagle i niespodzianie, przez co nie mogłem uczestniczyć w rozmowach od samego początku.
Szanowni Obywatele!
Bardzo się cieszę, iż w końcu zasiedliśmy do stołu wspólnych rozmów. Dziękuję księciu de Mediciemu za bardzo mądre słowa. Dziękuję "buntownikom" za złożenie broni. Dziękuję także Jego Wieliczestwu Andrzejowi Swarzewskiemu za ugoszczenie nas wszystkich na broskiewskim gremlu.
Nie chcę, aby ludzie, którzy wywołali bunt, po zakończeniu rozmów, czuli, że w swych rękach mają pustkę. Zależy mi na tym, aby każdy - czy to demokrata, czy monarchista, miał możliwość działania w Brodrii. Mimo tego, iż panuje u nas samodzierżawie, nie chcę tworzyć z naszej Ojczyzny kraju dla jednego człowieka. Chcę, aby obywatele kreowali wygląd Carstwa. Oczekuję jednak od wszystkich jednego - wierności monarchii.
Przejdę od razu do przedstawionych powyżej postulatów.
1) Ziemie zostały praktycznie zwrócone w całości (Piotrowi nawet ich nie odbierałem). Jedynym problemem może być Noklezja. Nie mogę od tak odwoływać Wielmożnego Konstantego ze stanowiska Gubernatora, gdyż byłoby to zgoła niepoważne. Proponuję zatem Fiodorowi, aby stał się tytularnym Wielkim Księciem Noklezji - bez władzy w regionie, ale mogącym w nimże działać.
2) Oficjalne uznanie partii "Jedna Brodria" nie będzie problemem. Obecnie nie mamy aktu prawnego regulującego kwestie partii politycznych, a zatem nic nie stoi na przeszkodzie tego, aby "Jedna Brodria" istniała. Myślę, iż po wyborach Marszałka, Rada Państwa mogłaby spróbować utworzyć akt prawny, podobny do bialeńskiej ustawy o zrzeszeniach.
3) Jak słusznie zauważył Jego Książęca Mość, wprowadzenie wyborów do Rady Państwa będzie ograniczeniem demokracji. Obecnie każdy obywatel może brać udział w posiedzeniach Rady. Pragnę także przypomnieć czasy Dumy Bojarów i wyborów do niej. Niestety często brakowało chętnych do bycia posłem, wybory przeciągały się i przez to paraliżowały funkcjonowanie państwa. Czy rzeczywiście chcemy, aby to powróciło?
Jeżeli chodzi o stanowisko Kanclerza, to proponuję zorganizować referendum w tej sprawie. Niech obywatele zadecydują, czy chcą, aby Kanclerz był wybierany przez nich, czy przez Cara.
4) Tutaj zadam pytanie. Co ma zawierać się w tę gwarancję?
(-) Iwan Iwanowicz I Pietrow
Car Brodrii
Prezes Policji Krajowej
Liczba postów: 1 403
Liczba wątków: 159
Dołączył: 08.03.2015
Ja się zgadzam.
(-)Fiodor Swirydiuk, Antyludzki rak, Wielki Książe Noklezji, najstarszy żyjący mieszkaniec Noklezji;
Liczba postów: 10 222
Liczba wątków: 986
Dołączył: 15.11.2013
W związku z kapitulacją Republiki i decyzją o dbaniu jedynie o prywatne interesy (co w zasadzie było do przewidzenia), ja także nie będę wysuwał roszczeń.
Pozwolę sobie jedynie podjąć polemikę z Księciem Medicim, a konkretnie z pierwszym akapitem jego wypowiedzi.
Cytat:Brodria, co niejednokrotnie podkreślałem ze swej natury musi opierać się o autorytaryzm. Taka także jest jedyna konstytucja, w schmittańskim rozumieniu tego pojęcia. Dotychczasowa historia państwowości brodryjskiej zdaje się potwierdzać tę tezę. Zarówno przywódcy epoki grutinowskiej, zwłaszcza ówczesny Ojciec Narodu, legitymizowali swą władzę nie tylko w sposób demokratyczny, ale także, czy raczej przede wszystkim w oparciu o autorytet. Brodria ówczesnych czasów była demokracją tylko z nazwy, pustą formą, budowaną przez, lubujących się w patetycznych przemowach, łechtających poczucie wartości ludu, polityków. Faktyczną władzę nad Brodrią sprawowała, przez długi okres, nieformalna "Rada Oligarchów", w skład której wchodzili prominentni politycy brodryjscy.
Brodria nie musi opierać się o autorytaryzm, Federacja Brodryjska nie była państwem autorytarnym. Fakt, że Grutin miał autorytet, to nie żaden argument za tym, że w Brodrii panował autorytaryzm, no litości, Słodki Książę. Nie róbmy z temperamentu jednego człowieka jakiejś reguły. Grutin lubił władzę, owszem, ale chciał Brodrii demokratycznej, szukał poparcia u ludu. Gdyby występował rzeczywisty autorytaryzm, to czy ja miałbym szansę, aby zostać prezydentem Brodrii? Czy gdyby występował rzeczywisty autorytaryzm, to doszłoby do podpisania Paktu Swarzewski-Smirnoff, który był wymierzony przeciwko Grutinowi? Świadomie robisz kurtyzanę z historii, czy to początki amnezji?
Same istnienie nieformalnej "Rady Oligarchów" nie znajduje potwierdzenia w mojej pamięci oraz źródłach. Nawet jeśli, to od "Rady Oligarchów" (czyli, jak rozumiem, kilkuosobowej elicie państwowej?) do samodzierżawia daleko, bo sama rada musi być ze swej natury demokratyczna.
Cytat:Później państwo chyliło się ku upadkowi, który przyspieszyły tylko częste "awarie" forum oraz słynna operacja "Dostojewscy". <)) Brodria epoki postgrutniowskiej zerwała z fikcją demokracji, proklamując monarchię.
Upraszczasz. Proklamowanie monarchii nie było dziejową koniecznością, ani następstwem grutinizmu, tylko wspólnie wypracowaną decyzją. Rząd Federacji Brodryjskiej na Uchodźstwie oraz kontynuator - Carstwo Brodryjskie, były w stanie wojny z grutinowskim Związkiem Brodryjskim. Taki był właśnie z Grutina autokrata, że zarówno rząd, jak i społeczeństwo były od niego niezależne.
Cytat:Także w Najjaśniejszym Carstwie władza opierała się, we większym lub mniejszym stopniu, na autorytecie monarchy, który to system ostatecznie ucieleśnił się poprzez ratyfikację Zwodu Praw Kardynalnych Najjaśniejszego Carstwa Brodryjskiego i faktyczne wejście w epokę samodzierżawia.
I znowu upraszczasz... Zwód przyjęto półtora roku po powstaniu Carstwa Brodryjskiego. Mikołaj Patryk Dostojewski rządził razem ze swoim ludem, zachowując wszelkie standardy cywilizowanego państwa. Gdyby Aleksandra próbowała wprowadzić autorytaryzm, to nie było na to przyzwolenia ludu, który chciał utrzymać republikański ustrój (według definicji republiki Jeana Bodina). Wprowadzenie Zwodu również nie było dziejową koniecznością, tylko decyzją Brodryjczyków podjętą w związku z nieaktywnością państwa.
N.N
Liczba postów: 2 030
Liczba wątków: 349
Dołączył: 31.05.2014
[justify] (16.08.2016, 23:29:52)AndrzejSwarzewski link napisał(a):Same istnienie nieformalnej "Rady Oligarchów" nie znajduje potwierdzenia w mojej pamięci oraz źródłach. Nawet jeśli, to od "Rady Oligarchów" (czyli, jak rozumiem, kilkuosobowej elicie państwowej?) do samodzierżawia daleko, bo sama rada musi być ze swej natury demokratyczna.
[justify]Oczywiście, że nie znajduje, bo sam Kniaź nie należał do ścisłej elity władzy brodryjskiej. Jeśli zaś chodzi o źródła, to musiałbym przejrzeć swoje archiwa na GG, by znaleźć stenogramy z posiedzeń, jeśli Wasze Wieliczestwo bardzo by chciał, ażebym przypominał sobie hasło, to mogę to zrobić. Przepraszam, ale jak niby nieistnienie nieformalnej rady, w skład której wchodzili sami prominentni "oligarchowie", podejmujący wspólnie większość istotnych dla państwa decyzji, mogło mieć coś wspólnego z demokracją, to ja nawet nie jestem w stanie wymyślić. Od biedy można by to podciągnąć pod kolegialność albo jakąś wypaczoną formę republikanizmu. Ale żeby od razu demokracja, dajcie spokój. Gdzie tu demos?[/justify]
Cytat:Brodria nie musi opierać się o autorytaryzm, Federacja Brodryjska nie była państwem autorytarnym. Fakt, że Grutin miał autorytet, to nie żaden argument za tym, że w Brodrii panował autorytaryzm, no litości, Słodki Książę. Nie róbmy z temperamentu jednego człowieka jakiejś reguły. Grutin lubił władzę, owszem, ale chciał Brodrii demokratycznej, szukał poparcia u ludu. Gdyby występował rzeczywisty autorytaryzm, to czy ja miałbym szansę, aby zostać prezydentem Brodrii? Czy gdyby występował rzeczywisty autorytaryzm, to doszłoby do podpisania Paktu Swarzewski-Smirnoff, który był wymierzony przeciwko Grutinowi? Świadomie robisz kurtyzanę z historii, czy to początki amnezji?
[justify]Brodria nie była państwem autorytarnym? Z pewnością wykształciły się schematy postępowań, które można zaliczyć do autorytarnych. Urządzenie prowokacji, by pogrążyć sędziego, który chciał skazać Ojca Narodu. Nadużywanie władzy administratorskiej, by uciszać opozycję (że o dywersantach zagranicznych nie wspomnę xD). Celowe "korygowanie" prawa (niczym świnie u Orwella), by umożliwić sobie start, jeśli się nie mylę, we wyborach. Ukrywanie kolejnych klonów Grutina. A może nagonka na rząd opozycyjny (względem "oligarchów Grutina" oczywiście), któremu udało się jakoś doczłapać do władzy, by go obalić i dostać się do prezydentury. Że o eskalowaniu retoryką w stylu "Ojciec Narodu", "Nie będzie mason pluł nam w twarz" i w oficjalnym wrogu narodu, jakim byli masoni, nie wspomnę. Hmm... do pewnego czasu cały ten system działał. Po Grutnie rządził, jak się zdaje, Smirnoff - ideowy syn Ojca Narodu. Potem było jakieś straszne zamieszanie, ale tu już mam luki w pamięci, jedyne, co pamiętam z tamtego okresu, to ślub z Saszą i działalność stronnictwa rojalistycznego <3 , co chwila upadały fora, część władzy była nieaktywna (zdaje się, że prezydent, byś wówczas Ty Andrzeju, jako marszałek parlamentu przejął władzę). Proszę, przypomnij mi jeszcze, w jaki sposób pakt Swarzewski-Smirnoff (czy raczej Swarzewski-Dostojewski, bo to myśmy negocjowali jego treść) był antygrutniowski?[/justify]
Cytat:Upraszczasz. Proklamowanie monarchii nie było dziejową koniecznością, ani następstwem grutinizmu, tylko wspólnie wypracowaną decyzją. Rząd Federacji Brodryjskiej na Uchodźstwie oraz kontynuator - Carstwo Brodryjskie, były w stanie wojny z grutinowskim Związkiem Brodryjskim. Taki był właśnie z Grutina autokrata, że zarówno rząd, jak i społeczeństwo były od niego niezależne.
[justify]No nie wiem, czy niezależne. W Związku Brodryjskim działało wielu Brodryjczyków, przez chwilę nawet Sasza. Tymczasem Najwyższy Akt Prawny został proklamowany przez cztery osoby, powiązane, prócz Ciebie - prezydenta na uchodźstwie, z dawnym stronnictwem rojalistycznym. Za Grutinem poszła część społeczeństwa, teraz już nie pomnę jak wielka, ale doskonale pamiętam, że liczyliśmy się ze Związkiem Brodryjskim. Zgodzę się z jednym, autorytet Grutina był już mocno nadszarpnięty po kolejnych aferach klonowych, podsłuchowych (zdaje się, że było coś takiego) i inkorporacyjnych. Pod koniec wszystko runęło, jak domek z kart, bo nie było już komu utrzymywać w ryzach Aykma... Owszem, była to wspónie wypracowana decyzja, spowodowana... koniecznością? Brodria na uchodźstwie potrzebowała jeszcze silniejszego zwornika w postaci silnej instytucji monarchii (przypomnę, że zgodnie z Najwyższym Aktem Prawnym to car był suwerenem, nie naród bądź lud, a car). O motywacje również należałoby pytać tych, którzy przyjmowali NAP. Ja, podobnie jak Sasza, liczyliśmy na ucieleśnienie naszego marzenia, czyli rojalizację Brodrii w miejsce coraz bardziej chylącej się ku upadkowi federacji (mówię o czasach, gdy rząd na uchodźstwie jeszcze nie istniał, której zabrakło Ojca Narodu). Brodria potrzebowała wówczas nowego autorytetu, nowej silnej władzy, którą otrzymała.[/justify]
Cytat:I znowu upraszczasz... Zwód przyjęto półtora roku po powstaniu Carstwa Brodryjskiego. Mikołaj Patryk Dostojewski rządził razem ze swoim ludem, zachowując wszelkie standardy cywilizowanego państwa. Gdyby Aleksandra próbowała wprowadzić autorytaryzm, to nie było na to przyzwolenia ludu, który chciał utrzymać republikański ustrój (według definicji republiki Jeana Bodina). Wprowadzenie Zwodu również nie było dziejową koniecznością, tylko decyzją Brodryjczyków podjętą w związku z nieaktywnością państwa.
Oj, zdaje mi się, że i za rządów Jego Carskiej Wysokości lamentowano, że nie słucha się ludu, wybuchały nawet (i to kilkukrotnie, jeśli się nie mylę) rewolucje. W każdym razie opozycja lubiła sobie pokrzyczeć. Ale nawet mimo to władza monarsza z definicji musi opierać się na autorytecie pośród społeczeństwa. Co do zasady, pomijając epizod ekscesów aleksandryjskich, monarchia taki autorytet zachowała, co pozwoliło utrzymać ten ustrój w Najjaśniejszym Carstwie. Cytowanie Bodina w tym kontekście jest bardzo sprytnym zabiegiem. Jak na ironię, ten teoretyk absolutyzmu, czy raczej suwerenności monarszej, termin republika utożsamiał, w pewnym uproszczeniu, z terminem państwa, co było dosyć powszechne w jego epoce... Wszak Zamoyski ponoć mawiał, że takie będą rzeczypsopolite (czy. republiki, czyt. państwa), jakie ich młodzieży chowanie. Wprowadzenie Zwodu było decyzją Najjaśniejszego Cara, wynikającą z jego wizji państwowości, mającej, mimo wszystko, zakorzenienie w tradycji brodryjskiej. Zresztą sam fakt, że wprowadzony on został po konsultacjach społecznych nie świadczy, że uchybia on autorytetowi monarszemu. Niet. Wszak autorytaryzm powinien mieć poparcie ludowe, bez niego nie byłby w stanie się utrzymać. Jak pan Uwarow powiedział: Samodzierżawie i Ludowość. <3 Ludowy kult cara - ukochanego Gospodarza, Ojca Ludu, nie wyklucza autorytarnego (mówiąc Bodinem suwerennego) sprawowania rządów.
Cytat:decyzją o dbaniu jedynie o prywatne interesy (co w zasadzie było do przewidzenia)
Można prosić o rozwinięcie?[/justify]
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
Liczba postów: 3 774
Liczba wątków: 493
Dołączył: 01.05.2015
Szanowny Iwanie.
Chodzi o niekaranie uczestników Puczu ani twórców Republiki.
Jeżeli przystajesz i na to, oficjalnie możemy podpisać ugodę.
/-/ Książę Thomas von Lisendorff
Kniaź Lisendorff
Wiceadmirał MW SZ RB,
właściciel 87 folwarków
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej
Liczba postów: 421
Liczba wątków: 29
Dołączył: 05.04.2015
Jak nie będziemy karać puczystów to po co ugoda? Kolejna, zbędna biurokracja.
Jego Wielkoksiążeca i Arcykatolicka Mość,
Karol II Wawrzyniec kardynał de Medici i Zep
Prymas Bialeński, Cysorz Kościelny,
Pan na włościach rotryjskich w Bialenii
Liczba postów: 2 135
Liczba wątków: 232
Dołączył: 29.11.2014
Tomaszu, nie mam zamiaru karać puczystów. Zaznaczyłem zresztą powyżej, iż chcę, aby każdy miał możliwość działania w Brodrii.
Jego Czcigodność słusznie zauważył, iż podpisywanie ugód będzie niepotrzebną biurokracją. Spór został zakończony, przeto wątki utworzone przez władze "Republiki", mogą zostać zarchiwizowane, bądź wysłane do kosza. Myślę, że to będzie pełniło rolę niepisanego i jednocześnie ostatecznego porozumienia.
(-) Iwan Iwanowicz I Pietrow
Car Brodrii
Prezes Policji Krajowej
Liczba postów: 3 774
Liczba wątków: 493
Dołączył: 01.05.2015
Zgoda.
/-/ Książę Thomas von Lisendorff
Kniaź Lisendorff
Wiceadmirał MW SZ RB,
właściciel 87 folwarków
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej
Liczba postów: 10 222
Liczba wątków: 986
Dołączył: 15.11.2013
Cieszę się, że doszliśmy do jakiegoś porozumienia. 
Myślałem, że Brodryjczycy, którzy tak chętnie organizują pucze i rewolucje będą mieli coś do powiedzenia na temat przyszłości państwa, ale najwyraźniej się przeliczyłem.
A więc, niech żyje Car!
Dziękuję wszystkim za udział w wiecu. :')
N.N
Liczba postów: 2 286
Liczba wątków: 356
Dołączył: 06.11.2014
O nie! Powróciłam i ja także pragnę wypowiedzieć się w tym temacie...
Reformy demokratyczne są dzisiaj bardzo potrzebne.
Moje główne postulaty to:
1. Wprowadzenie MONARCHII ELEKCYJNEJ W ŁONIE DYNASTII.
2. Kadencja carska - 4 miesiące.
3. Władza Cara byłaby absolutna i ograniczona jedynie okresem kadencji.
4. Nietykalność Cara na okres trwania urzędu.
5. Możliwość usunięcia Cara jedynie w przypadku prób rozwiązania państwa brodryjskiego.
Liczba postów: 2 135
Liczba wątków: 232
Dołączył: 29.11.2014
Cieszę się, iż WCM postanowiła powrócić do Brodrii. Niestety smuci mnie to, iż niektóre środowiska opowiadały się, bądź opowiadają się wciąż za potrzebą przeprowadzenia zmian ustrojowych w Brodrii. Ich propozycje są często irracjonalne. Odnoszę także wrażenie, iż zaproponowane zmiany są zbędne i nie poprawią stanu naszej Ojczyzny. Szanowni, odkąd zostałem Carem, ogólna sytuacja w Brodrii zaczęła się poprawiać. Pragnę zauważyć, iż liczba osób aktywnie zaangażowanych w Carstwo się zwiększyła. Z jakiegoś powodu ludzie zaczęli przybywać do kraju, w którym panuje samodzierżawie. Czemu zatem mamy wprowadzać elekcje i kadencyjność Cara? Przecież te pomysły przeczą idei monarchii absolutnej i samodzierżawia. Uderzają bezpośrednio w panujący ustrój i czynią z władcy kolejnego, wybieralnego polityka.
@Edit: Korzystając z okazji, zachęcam WCM do złożenia wniosku o przywrócenie obywatelstwa brodryjskiego.
(-) Iwan Iwanowicz I Pietrow
Car Brodrii
Prezes Policji Krajowej
Liczba postów: 2 286
Liczba wątków: 356
Dołączył: 06.11.2014
(20.08.2016, 01:01:46)Iwan Pietrow-Dostojewski link napisał(a):Cieszę się, iż WCM postanowiła powrócić do Brodrii. Niestety smuci mnie to, iż niektóre środowiska opowiadały się, bądź opowiadają się wciąż za potrzebą przeprowadzenia zmian ustrojowych w Brodrii. Ich propozycje są często irracjonalne. Odnoszę także wrażenie, iż zaproponowane zmiany są zbędne i nie poprawią stanu naszej Ojczyzny. Szanowni, odkąd zostałem Carem, ogólna sytuacja w Brodrii zaczęła się poprawiać. Pragnę zauważyć, iż liczba osób aktywnie zaangażowanych w Carstwo się zwiększyła. Z jakiegoś powodu ludzie zaczęli przybywać do kraju, w którym panuje samodzierżawie. Czemu zatem mamy wprowadzać elekcje i kadencyjność Cara? Przecież te pomysły przeczą idei monarchii absolutnej i samodzierżawia. Uderzają bezpośrednio w panujący ustrój i czynią z władcy kolejnego, wybieralnego polityka.
@Edit: Korzystając z okazji, zachęcam WCM do złożenia wniosku o przywrócenie obywatelstwa brodryjskiego.
Wasza Wysokość, proszę broń Boże, nie odbierać moich pomysłów jako atak w Waszą stronę...
Chodzi tylko o rozwój aktywności w Brodrii. Rozumiem, że pewne reformy być może wysunęłam za wcześnie.
W takim razie, chcę zapytać WCM, co sądzi na takie rozwiązanie: władza cara byłaby taka jak dotychczas absolutna, poza jednym wyjątkiem. Otóż, proponuję, powołanie Rady Domu Panującego, która wystawiałaby aprobatę lub dezaprobatę wobec carskich adopcji do Rodu. W skrócie, oznaczałoby to tyle, że następca każdego cara musiałby wpierw zdobyć akceptację carskiej rodziny.
Liczba postów: 10 222
Liczba wątków: 986
Dołączył: 15.11.2013
Propozycja mojej żony jest bardzo interesująca i warta rozważenia. Obecnie car może niemalże dowolnie wybierać swoich następców, a przez to rządzić pośrednio krajem nawet po swojej abdykacji/śmierci. Prawo do dziedziczenia Tronu powinno być uzgadniane wewnętrznie przez Carski Ród Dostojewskich.
N.N
|