Eddard Noqtern na Prezydenta RB - program
#21
(27.09.2016, 14:11:26)Fiodor Swirydiuk link napisał(a):Odpowiadając na oba zarzuty, prezydent da stołek sędziego swojemu znajomemu, oskarży kilka osób i sędzia-znajomy wyda wyrok. Proste?

[justify]Nie takie proste, bo do takich roszad w Sądzie Ludowym trzeba by albo zmienić Konstytucję, albo skorumpować Radę Przysięgłych, by ta odwołała sędziego z urzędu (tylko tutaj musiałyby ustać warunki niezbędne do sprawowania urzędu, o których mowa w art. 4. ustawy o sądownictwie). Swoją drogą, to zabetonowanie stanowiska sędziego przeszło głosami wspólnotowców.[/justify]

[justify]Co do reszty. Drodzy Wspólnotowcy, tu chodzi o zasadę. Drzewiej tak to w Bialenii bywało, że interes partyjny liczył się najmniej. Podczas obsadzania stanowisk nie kierowano się kryteriami partyjnymi, a takie oferowanie stanowisk przed wyborami było po prostu w bardzo złym guście. Zresztą, wydaje mi się, że gdy Markus Wettin zaoferował stołki przed wyborami, polała się nań fala krytyki. Nie łudźmy się, mówienie o koalicji w świecie realnym jestem w stanie zrozumieć (choć, z tego, co kojarzę zawiązuje się je już po wyborach, gdy wiadomo kto, na czym stoi), lecz w naszej sytuacji to tylko taki ładny eufemizm. Jest nas tak niewielu, że każdy głos się liczy (a tem bardziej głos partii), więc owszem, jakby na to nie patrzeć, jest to oferowanie stanowisk w zamian za poparcie, głosy. Dla mnie, jest to niesmaczne. Inna sprawa to sposób, w jaki zdobyte zostały dowody - przechwytywanie prywatnej korespondencji jest nieetyczne i takoż zasługuje na potępienie. Co nie znaczy, że Wspólnota nie powinna się wytłumaczyć ze swojej zagrywki taktycznej, skoro już doszło do ujawnienia korespondencji, to społeczeństwo ma prawo wiedzieć, dlaczego wspólnotowcy podjęli takie, a nie inne działania.[/justify]
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
Odpowiedz
#22
Ja napiszę bardziej teoretycznie niż praktycznie. Nie wiem, czemu tworzenie koalicji przed wyborami ma być gorsze od tworzenia koalicji po wyborach. I nie chodzi tu o "interes partyjny" - WR nie ma partykularnego interesu w obsadzaniu stanowisk, ale w realizowaniu swojego programu, ale realizacja programu jednak uzależniona jest od wpływu na instytucje państwowe.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Odpowiedz
#23
Powtórzę: Wspólnotowcy nie podjęli żadnych działań, tylko o takiej możliwość prywatnie debatowali. Nie doszło do żadnych ofert c.d. stanowisk.
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Odpowiedz
#24
Albercie: bardzo mnie cieszy, że w końcu pojawiła się rozsądna i obiektywna wypowiedź w tym wątku.

Najpierw może odniosę się do kwestii obsadzania stanowisk według interesu partyjnego. Eddard nie przedstawił nam propozycji swojego Rządu, więc nie wiemy, kogo widziałby w jakim resorcie. Ale nawet w programie wyborczym wspomniał o ważnej roli dla Ronona Dexa, który przecież jest z BPD. Wiadomo, że każdy nowy Prezydent patrzył będzie na nowych Ministrów z perspektywy sympatii i tego, jak ułoży się z kim współpraca - stąd nie sposób się dziwić ewentualnym Wspólnotowcom w Rządzie Lidera WR, bo przecież członków własnej partii zna dobrze i wie, na kim może polegać. Ale nikt nie powoła przecież osoby niekompetentnej na żadne stanowisko, a tym bardziej na stanowisko Wiceprezydenta. Także wydaje mi się, że nie ma co się obawiać, że interes partyjny będzie ważniejszy niż dobro danego urzędu. Bo to trochę tak, jakby obiecać Fiodorowi stanowisko MSZ w zamian za głosy. Brzmi jak kiepska komedia, prawda? Choć co do Fiodora to akurat tylko moje zdanie i przykład, a nie stanowiska kandydata Eddarda ani WR

Druga kwestia to cała ta korespondencja. Według mnie, gdyby społeczeństwo zobaczyło, o czym i w jaki sposób było tam mówione, cała ta dyskusja by się zakończyła. Andrzej przedstawił nasze zebranie partyjne w bardzo złym świetle, choć w rzeczywistości było to po prostu dyskutowanie o kampanii i programie Eddarda. Jeśli wszyscy członkowie WR wyraziliby zgodę, można by to opublikować Wink
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#25
Ja oczywiście się zgadzam. Nie mam niczego do ukrycia.  Wink
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Odpowiedz
#26
(27.09.2016, 16:04:51)Eddard Noqtern link napisał(a):Praktyka jest taka, że Andzrzej dopuścił się czynu niegodnego, czyli przechwytywania prywatnej dyskusji partyjnej, która była tylko dyskusją, a nie decyzjami! Wielokrotnie zdażało się, że Prezydent oferował stanowiska przed wyborami - robił tak chociażby Markus Wettin.
Markusa również za to publicznie skrytykowałem, chociaż miałem z nim duuużo bliższe kontakty niż z Tobą kiedykolwiek. Wówczas nie startowałem na prezydenta, więc nie była to część mojej kampanii. Chodzi o zasady. A zasadą jest, że wygrać powinno się dzięki dobremu programowi, a nie ustalaniu "jak na mnie zagłosujesz, to cię powołam do rządu". To, wbrew tłumaczeniem WR, nie jest koalicja. Po to wprowadziliśmy wybory powszechne, aby każdy wybrał najlepszego kandydata zgodnie ze swoim sumieniem. Kupowanie głosów nie jest prawnie zakazane, ale zakazana nie jest też krytyka niemoralnej polityki, więc będziemy z Fiodorem prowadzić ją do woli.

Gdyby doświadczony członek WR dla którego liczą się zasady nie poinformował mnie o tym, to sprawa nigdy nie wyszłaby na światło dzienne. Na szczęście, społeczeństwo się o tym dowiedziało i przy urnie wyborczej wyciągnie konsekwencje.
N.N
Odpowiedz
#27
Oczywiście masz Andrzeju prawo do krytyki. Szkoda tylko, że jest ona nieuzasadniona i nie poparta żadnym dowodem... Przykro mi, że mój kontrkandydat postępuje niemerytorycznie.  :-[

Skoro, jako powiedziałeś, uważasz program wyborczy za bardzo ważny element kampanii proszę Cię o skomentowanie mojego programu. Co o nim myślisz? Czy jakieś rozwiązania uważasz za ciekawe?
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Odpowiedz
#28
Cytat:Oczywiście masz Andrzeju prawo do krytyki. Szkoda tylko, że jest ona nieuzasadniona i nie poparta żadnym dowodem... Przykro mi, że mój kontrkandydat postępuje niemerytorycznie.
Chcesz, żebym ujawnił te fragmenty rozmów? Po co, skoro wszyscy wiemy, że to fakty?
Wiesz, wystarczyłoby przeprosić wszystkich za taką sytuację, a nie odwracać kota ogonem. Wink Jestem pewny, że wszyscy łatwo wybaczymy ten błąd.

Cytat:Skoro, jako powiedziałeś, uważasz program wyborczy za bardzo ważny element kampanii proszę Cię o skomentowanie mojego programu. Co o nim myślisz? Czy jakieś rozwiązania uważasz za ciekawe?
O, a to akurat dobre pytanie. Smile Odniosę się wieczorem, jeśli za szybko nie zasnę. Wink
N.N
Odpowiedz
#29
Wiecie, kiedy wybory byłyby w pełni uczciwe w tak małym środowisku ludzi, jak Republika Bialeńska?
Poprzez pozbawienie kandydatów możliwość oddawania głosów w wyborach, w których startują.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#30
(27.09.2016, 19:10:39)Hewret Faradobus link napisał(a):Wiecie, kiedy wybory byłyby w pełni uczciwe w tak małym środowisku ludzi, jak Republika Bialeńska?
Poprzez pozbawienie kandydatów możliwość oddawania głosów w wyborach, w których startują.
Chyba niewiele by to zmieniło, bo każdy kandydat i tak ma jeden głos. Wink Wybory byłyby w pełni uczciwe, gdyby agitacja wyborcza odbywała się tylko na publicznym forum i gdyby używano jedynie argumentów programowych, a nie argumentów stołkowych. Ja staram się tak postępować. O składzie rządu rozmawiałem tylko z dwoma osobami, które zadeklarowały już wcześniej, że na mnie zagłosują.
N.N
Odpowiedz
#31
Ale sytuacja ma się całkiem inaczej podczas wyborów parlamentarnych - partie polityczne głosują na siebie, tj. na swoich członków-kandydatów. W pewnym sensie jest to wypaczenie demokracji, gdyż grono osób biorących w tym udział jest bardzo małe.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#32
Tutaj bardziej leży idea demokracji przedstawicielskiej w warunkach mikronacyjnych, w których - moim skromnym zdaniem - o wiele lepszy jest dreamlandzki model partycypacyjny. Brakuje nam, jak to określił mój przyjaciel w rozmowie prywatnej, warstwy pasywnej - biernie śledzących obywateli.

Nie wydaje mi się, by uniemożliwienie kandydatom głosowania na samych siebie miało cokolwiek zmienić. Ba, kiedyś w Bialenii była tradycja (czy jest nadal - nie mam pojęcia), by w wyborach prezydenckich oddawać głos na kontrkandydata. Wynikała ona bodajże z faktu, iż kiedyś w Bialenii to Parlament wybierał Prezydenta. Chociaż pamięć (co do tradycji) może mnie mylić.
(–) Kristian Arped
Odpowiedz
#33
(27.09.2016, 19:53:43)Kristian Arped link napisał(a):Tutaj bardziej leży idea demokracji przedstawicielskiej w warunkach mikronacyjnych

Dlatego już jakiś czas temu wysunąłem dość śmiałą propozycję likwidacji Parlamentu i wprowadzenia pełnej demokracji bezpośredniej.

Z ciekawości, na czym polega ten dreamlandzki system?
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#34
(27.09.2016, 20:07:14)Tadeusz Krasnodębski link napisał(a):Z ciekawości, na czym polega ten dreamlandzki system?

Że można zgłosić się do Parlamentu w każdej chwili, nie podlega on kadencyjności.
Przynajmniej tak to wygląda z moich obserwacji.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#35
Niekoniecznie chodzi o likwidację Parlamentu jako tako, a o zmienienie zasad wyłaniania jego składu, a tu - likwidacji wyborów. Wadą czystej demokracji bezpośredniej jest osiąganie kworów; nie orientuję się natomiast kompletnie w obecnym bialeńskim prawodawstwie i najzwyczajniej nie wiem, czy takowe w ogóle są wymagane przy jakimkolwiek procesie.

W Królestwie Dreamlandu lordem, czyli członkiem ichniejszego parlamentu, może być każdy chętny. Nie jest się nim natomiast automatycznie po uzyskaniu obywatelstwa. Wpisanie na listę następuje na wniosek zainteresowanego.
(–) Kristian Arped
Odpowiedz
#36
Bardzo ciekawe rozwiązanie!

Myślę, że przedstawię za jakiś czas na Placu Zielonym projekt nowej Konstytucji wprowadzającej coś na wzór tego, bo pomysł bardzo mi się podoba.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#37
(27.09.2016, 20:12:26)Kristian Arped link napisał(a):Niekoniecznie chodzi o likwidację Parlamentu jako tako, a o zmienienie zasad wyłaniania jego składu, a tu - likwidacji wyborów. Wadą czystej demokracji bezpośredniej jest osiąganie kworów; nie orientuję się natomiast kompletnie w obecnym bialeńskim prawodawstwie i najzwyczajniej nie wiem, czy takowe w ogóle są wymagane przy jakimkolwiek procesie.

W Królestwie Dreamlandu lordem, czyli członkiem ichniejszego parlamentu, może być każdy chętny. Nie jest się nim natomiast automatycznie po uzyskaniu obywatelstwa. Wpisanie na listę następuje na wniosek zainteresowanego.
Na usta ciśnie się słowo: "komitety".
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#38
(27.09.2016, 19:53:43)Kristian Arped link napisał(a):warstwy pasywnej - biernie śledzących obywateli.

Wypraszam sobie. Ja, już od kilku kadencji, nie siedziałem w ławie poselskiej. A przepychankami parlamentarnymi, interesuje się, gdy dotyczą judykatywy albo traktatów międzynarodowych. No, chyba, że ktoś chciałbym restaurować szczytną ideę głosów ważonych.
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
Odpowiedz
#39
[attachment id=1 msg=60043]
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Odpowiedz
#40
Tak sobie czytam wypowiedzi Andrzeja Swarzewskiego...
1. Wszyscy doskonale wiemy, że w mikronacjach, przy 20-30 głosujących, program liczy się tylko dla tych kilku osób, które są względnie nowe i nie znają kandydatów. Dla pozostałych ważne są sympatie. Ciebie, Andrzeju, lubią - to zagłosują. Eddarda lubią bardziej - zagłosują na niego. Tego nie zmieni żaden program. Oczywiście, mogą być i tacy, którzy nie mają skrystalizowanych sympatii.
2. Tak naprawdę więc dla kandydata ważne są dwie rzeczy: pozyskanie najmniej zorientowanych (programem!) oraz niepewnych (np. potencjalną koalicją).
3. Jest rzeczą oczywistą, że kandydat na Prezydenta ma jakieś koncepcje co do kształtu Rządu. To nie tylko nie jest naganne - to jest jak najbardziej słuszne.
4. Kluczowe pytanie brzmi: czy kandydat może uzgadniać z innymi ewentualne wejście do Rządu jeszcze przed wyborami? To jest to, co Ty nazywasz kupowaniem stołkami. Wg mnie jeśli nie wymyśla się jakichś skrajnie egzotycznych koalicji (tak jak przywołane tu porozumienie WR z ob. Swirydiukiem) - to może.
5. Sytuacja jest taka, że ty rozważania w łonie WR czy to zrobić przedstawiasz fałszywie jako podjętą przez WR próbę korupcji politycznej. Pisząc, że "jeśli się przyznamy, zostanie nam to wybaczone", dodatkowo wzmacniasz swój atak. Nie - nie było korupcji politycznej, nie - nie było niczego nagannego, nie - nie ma się do czego przyznawać. Ale obawiam się, że Twój zręczny propagandowo atak może być skuteczny i zadziałać na niezdecydowanych: "WR zrobiło coś złego, lepiej poprzemy Swarzewskiego". I przyniesie Ci to 2-3 głosy więcej niż możnaby się spodziewać... I to nawet, jeśli posługujesz się przy tym informacjami uzyskanymi w niejasny i dość kompromitujący Cię sposób. W tym sensie - cóż, wykazałeś się zdolnościami w dziedzinie czarnego PR.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości