05.03.2017, 21:20:10
Tadeusz zrezygnował, a w zgodzie z postanowieniami Konstytucji ja powinienem dokończyć kadencję. Od dawna mam ochotę odpocząć od mikronacji. Wiele osób mówi mi, żebym nie podejmował się prezydentury w tak trudnym czasie, bo zostanę obarczony wszelkimi porażkami. Jednakże mam zostawić własną Ojczyznę w chwili próby? Byłem Bialeńczykiem, gdy byliśmy największym imperium i jestem Bialeńczykiem, gdy dopadł nas kryzys, a wściekłe psy szargają nasze dobre imię. I obiecuję, że odbudujemy Bialenię! Nasza ojczyzna mierzyła się już z większymi wrogami i wciąż żyjemy! Nikt nas nie zniszczy, podniesiemy się, a wrogom już dziś dedykuję dwa piękne wersy:
"Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta."
Ślubuję uroczyście, obejmując urząd Prezydenta Republiki Bialeńskiej, wedle najlepszego zrozumienia i zgodnie z sumieniem, rzetelnie pracować dla dobra Narodów Bialenii, praw demokratycznych Republiki święcie przestrzegać, godności Narodów i Państwa strzec niezachwianie, sprawiedliwość względnie wszystkich bez różnicy obywateli za pierwszą mieć sobie cnotę, obowiązkom urzędu i służby poświęcić się niepodzielnie. Tak mi dopomóż Bóg!
"Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta."
Ślubuję uroczyście, obejmując urząd Prezydenta Republiki Bialeńskiej, wedle najlepszego zrozumienia i zgodnie z sumieniem, rzetelnie pracować dla dobra Narodów Bialenii, praw demokratycznych Republiki święcie przestrzegać, godności Narodów i Państwa strzec niezachwianie, sprawiedliwość względnie wszystkich bez różnicy obywateli za pierwszą mieć sobie cnotę, obowiązkom urzędu i służby poświęcić się niepodzielnie. Tak mi dopomóż Bóg!


