Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : Feliks Spirkin Tue, 09 Dec 2014, 14:14:44
-
Przede wszystkim to powinniśmy dojść do wspólnego konsensusu z Księstwem Sarmacji w sprawie Nowej Sclavinii, a na bycie mediatorem poprosić jakieś neutralne państwo jak np. Królestwo Dreamlandu. Konflikt bialeńsko-sarmacki zaczyna mi do złudzenia przypominać konflikt wurstlandzko-sclaviński, który moim zdaniem dorzucił swoje trzy grosze do upadku obydwu tych państw.
-
Przede wszystkim to powinniśmy dojść do wspólnego konsensusu z Księstwem Sarmacji w sprawie Nowej Sclavinii, a na bycie mediatorem poprosić jakieś neutralne państwo jak np. Królestwo Dreamlandu. Konflikt bialeńsko-sarmacki zaczyna mi do złudzenia przypominać konflikt wurstlandzko-sclaviński, który moim zdaniem dorzucił swoje trzy grosze do upadku obydwu tych państw.
Miliard razy tłumaczyłem. Nie możemy dojść do kompromisu z KS, nawet jakbyśmy nie chcieli. Są osoby które żądają opuszczenia Nowej Sclavinii i nie zmienią zdania. I koniec, nawet KD ich nie przekona. Co z tego iż p. kanclerz jest pro-bialeńska, jak istnieją takie osoby jak Andronik.
PS Niedługo (zapewne) KS upomni się o Nową Sclavinię. Coś tak czuję.
-
Przede wszystkim to powinniśmy dojść do wspólnego konsensusu z Księstwem Sarmacji w sprawie Nowej Sclavinii...
Przede wszystkim powinniśmy przestać zwracać uwagę na to co ta cała Sarmacja robi, pisze czy twierdzi... nie ma najmniejszego powodu do tego by w ogóle z nimi gadać o czymkolwiek. Teren Anatolii, zanim został przez nas przejęty był terenem bez przynależności państwowej - co zostało wtedy sprawdzone i żadna Sarmacja nie może wykazać się nawet połową posta, że było inaczej. Dyskusja z nimi więc jest całkowicie pozbawiona sensu... Ich zdanie nas po prostu nie interesuje i tak było, jest i będzie wrogie wobec RB (dla zasady). No i pies z nimi tańcował - bo nas to akurat ich zdanie powinno guzik obchodzić.
-
Nie takie proste, bo chcąc czy nie chcąc mikroświat nie składa się tylko z Bialenii.
-
Nie takie proste, bo chcąc czy nie chcąc mikroświat nie składa się tylko z Bialenii.
Ale też nie tylko z Sarmacji...
-
Nie takie proste, bo chcąc czy nie chcąc mikroświat nie składa się tylko z Bialenii.
Poza Sarmacją jest jeszcze 20 państw z którymi możemy utrzymywać stosunki.
Z Sarmacją też moglibyśmy, jeśli w kraju tym dojdzie do mentalnych przemian. I myślę, że temat wyczerpany. Nie zmieni się nikogo na siłę, nawet dla jego dobra. ;)
-
Przede wszystkim to powinniśmy dojść do wspólnego konsensusu z Księstwem Sarmacji w sprawie Nowej Sclavinii, a na bycie mediatorem poprosić jakieś neutralne państwo jak np. Królestwo Dreamlandu. Konflikt bialeńsko-sarmacki zaczyna mi do złudzenia przypominać konflikt wurstlandzko-sclaviński, który moim zdaniem dorzucił swoje trzy grosze do upadku obydwu tych państw.
Miliard razy tłumaczyłem. Nie możemy dojść do kompromisu z KS, nawet jakbyśmy nie chcieli. Są osoby które żądają opuszczenia Nowej Sclavinii i nie zmienią zdania. I koniec, nawet KD ich nie przekona. Co z tego iż p. kanclerz jest pro-bialeńska, jak istnieją takie osoby jak Andronik.
PS Niedługo (zapewne) KS upomni się o Nową Sclavinię. Coś tak czuję.
Takie osoby jak Andronik niekoniecznie muszą dojśc do władzy, a jak uczy nas Awara dobry układ daje spokój na kilka lat realnych. Proponuje poczekanie do końca wyborów w KS i wspieranie i duszą i czynem TPF a później starania mające na celu cywilizowane wyjaśnienei sporu, a nei debilne pyskówki i wywyższanie się w stylu "Sarmacja jest Gupia, Bialenia Stronk" Tylko czekać aż ktoś wpadnie na pomysł nakładania na KS sankcji, co był oby już kompletnym szczytem absurdu i wyżynami idiotyzmu. :)
-
PS Niedługo (zapewne) KS upomni się o Nową Sclavinię. Coś tak czuję.
Krzysztof nas obroni. ;D A tak na serio to wątpię, bo na tę chwilę jesteśmy zbyt mocni by mogli do nas z łapami wystartować.
-
...co był oby już kompletnym szczytem absurdu i wyżynami idiotyzmu. :)
Jak dla mnie wyżynami absurdu jest właśnie jakiekolwiek zadawanie się z Sarmacją - od początku plują jadem na Bialenię, a niektórzy dalej uważają, że deszcz pada i nawet potrafią tam bywać i z nimi rozmawiać czy chcieć rozmawiać.
-
Wydaje mi się ,że przede wszystkim warto trochę tę sprawę wyciszyć. Póki co można w ogóle o tym nie rozmawiać, dajmy sobie spokój z Sarmacją. Ale po jakimś czasie, gdy już ucichnie sprawa Awary, i u nas , i w Sarmacji można w pokojowy sposób bez jakiś wielkich fanfarów wrócić do sprawy. Właśnie sobie uświadamiam jakim to pacyfistą jestem. :D
-
i nawet potrafią tam bywać i z nimi rozmawiać czy chcieć rozmawiać.
O, dobrze, że o tym wspomniałeś. Uważam, że "bywanie" niektórych osób w Sarmacji i przyjazne rozmawianie z osobami odpowiedzialnymi za obecny kształt stosunków, to jakiś ponury żart. Albo wte albo wewte. Każdy powinien sam zdecydować do której społeczności należy: bialeńskiej czy sarmackiej.
-
Uważam, że "bywanie" niektórych osób w Sarmacji i przyjazne rozmawianie z osobami odpowiedzialnymi za obecny kształt stosunków, to jakiś ponury żart.
Z nazwiska, kochanie. Z nazwiska.
-
Zgadzam się połowicznie z Andrzejem. Z jednej strony nie możemy zakazać komuś przebywania na terenie drugiego kraju, ale z drugiej jednak bratanie się osobami, które używają niezbyt wyrafinowanych epitetów w stosunku do Bialenii jest jeszcze gorsze.
-
Z nazwiska, kochanie. Z nazwiska.
Nie będę nikogo publicznie oskarżał, bo nie o to chodzi. Po prostu chcę zwrócić uwagę na pewne zjawisko. Liczę się każdy sam wie, czy jego to też dotyczy, czy nie.
Zgadzam się połowicznie z Andrzejem. Z jednej strony nie możemy zakazać komuś przebywania na terenie drugiego kraju, ale z drugiej jednak bratanie się osobami, które używają niezbyt wyrafinowanych epitetów w stosunku do Bialenii jest jeszcze gorsze.
Nie chodzi o zakazywanie, każdy ma prawo robić to, co chce. Jednakże bycie obywatelem bialeńskim to zaszczyt, ale i obowiązek godnego reprezentowania kraju.
-
Z nazwiska, kochanie. Z nazwiska.
Nie będę nikogo publicznie oskarżał, bo nie o to chodzi. Po prostu chcę zwrócić uwagę na pewne zjawisko. Liczę się każdy sam wie, czy jego to też dotyczy, czy nie.
Zrobiłeś to wiec miej jaja powiedzieć to wprost a nie półsłówkami i sugestiami, Panie Prezydencie.
-
i nawet potrafią tam bywać i z nimi rozmawiać czy chcieć rozmawiać.
O, dobrze, że o tym wspomniałeś. Uważam, że "bywanie" niektórych osób w Sarmacji i przyjazne rozmawianie z osobami odpowiedzialnymi za obecny kształt stosunków, to jakiś ponury żart. Albo wte albo wewte. Każdy powinien sam zdecydować do której społeczności należy: bialeńskiej czy sarmackiej.
Bez takich. To tak jakbyś zabronił mi lubić Abdula.
-
Uważam, że "bywanie" niektórych osób w Sarmacji i przyjazne rozmawianie z osobami odpowiedzialnymi za obecny kształt stosunków, to jakiś ponury żart.
Z nazwiska, kochanie. Z nazwiska.
Zdradzasz mnie? >:(
-
Zdradzasz mnie? >:(
Ja? W życiu! To po prostu pieszczotliwe określenie, kotku Ty mój. :3