Przede wszystkim to powinniśmy dojść do wspólnego konsensusu z Księstwem Sarmacji w sprawie Nowej Sclavinii, a na bycie mediatorem poprosić jakieś neutralne państwo jak np. Królestwo Dreamlandu. Konflikt bialeńsko-sarmacki zaczyna mi do złudzenia przypominać konflikt wurstlandzko-sclaviński, który moim zdaniem dorzucił swoje trzy grosze do upadku obydwu tych państw.