W zasadzie czemu nie... najlepiej w formie kantoru/banku, który prowadziła by osoba zarejestrowana na obu forach - bo w przypadku wymiany bialenów na guldeny to bialeny muszą zniknąć z odpowiedniego konta, a guldeny pojawić się w Niderlandach i na odwrót. prowadzący też musiałby mieć prawo do jakiejś rozsądnej prowizji za to, że wykonuje te czynności.Jak dobrze wiemy będzie to Hugon więc dobrze wiemy, że to on będzie miał tą prowizję. Nie sądzę, by była ona potrzebna. Kantor powinien podlegać wolnemu rynkowi. Jak osoba chce na tym zarobić to niech pobiera kwotę za wymianę walut.
Jak dobrze wiemy będzie to Hugon więc dobrze wiemy, że to on będzie miał tą prowizję. Nie sądzę, by była ona potrzebna. Kantor powinien podlegać wolnemu rynkowi. Jak osoba chce na tym zarobić to niech pobiera kwotę za wymianę walut.Ależ ja nie mam nic przeciwko wolnemu rynkowi i nie zamierzałem tej prowizji ustać odgórnie... po prostu stwierdziłem, że prowadzący ma mieć do tego prawo.
Tia... Świetny pomysł. Szkoda tylko, że ja utknąłem na próbie jakiegokolwiek sensownego ustalenia przelicznika.Wiemy ile mniejwiecej Bialenów jest w obiegu, więc tylko trzeba się dowiedzeić ile goulenów jest i na tym się oprzeć. Jak my mamy np 250 000 (strzelam) a oni 1 000 000 to 1 BLN to 4 ichne waluty.
Wszystkich punktów: 2,804.14 • Konta Bankowe : 40 • Bank: 19,962.21 guldenów • Następne losowanie: 2 sty 2015, o 20:35
O ile się zorientowałem, to guldenów przybywa. A bialenów już nie bardzo.Bialenów też - po tej aktualnie dyskutowanej poprawce do ustawy będzie to 80 BLN na obywatela miesięcznie czyli około 1600 BLN miesięcznie.
O ile się zorientowałem, to guldenów przybywa. A bialenów już nie bardzo. Zonk.Zaróbno guldenów jak i bialenów przybywa w jakimś określonym tempie z czego będzie można policzyć inflację (w przypadku bialena jest to 1,2% bodaj wg wyliczeń Krzysztofa w parlamencie).
A jest pewne, że jakikolwiek kraj byłby tym także zainteresowany?Przedstawiciel Niderlandów od dawna zgłasza zainteresowanie...
Szukamy chętnego do prowadzenie kantoru? Jak się znajdzie to można ruszać z rachubami, bez poważnego prowadzącego to będzie kolejny pomysł, który skończy się po tygodniuJak nikt się nie znajdzie, ja mogę się tym zająć... Co szkodzi.
Przedstawiciel Niderlandów od dawna zgłasza zainteresowanie...Jeśli tak, to warto zrobić... ;)
Niestety, takie rozwiązanie wymagałoby poświęcenia dosyć sporej ilości czasu na codzienne aktualizowanie, co czyni to rozwiązanie wadliwym.No właśnie... chodzi o jak najmniejsze obciążenie przy tym pracującego (ale bez przesady - dlatego 1 do 1 raczej nie) - stąd miesięczna aktualizacja wydaje się najprostsza.
Wszystko w porządku, tylko nie wiem, z całym szacunkiem, na ile państwo dwuosobowe może być dla nas wspólnikiem.Cały system i tak trzeba wpierw przetestować. No i zawsze można by zaprosić kogoś jeszcze, jak np. Niderlandy.
Wszystko w porządku, tylko nie wiem, z całym szacunkiem, na ile państwo dwuosobowe może być dla nas wspólnikiem.