W zasadzie żaden... co najwyżej na wymianie z jednym państwem ktoś byłby "bogatszy", a ktoś inny "biedniejszy"... I tak w mikroświecie nie istnieje stosunek cenowy podobny do tego w realu - to wszystko jest bardzo umowne, bo inaczej wystąpiłaby konieczność obracania miliardami jednostek waluty. Przecież istnieją ogromne dysproporcje między towarami drobnymi i jednostkowymi. a "masowymi" czy realowo drogimi: Z jednej strony ktoś oferuje butelkę napoju za 2 BLN, ale już o wyżywieniu armii dyskutujemy na poziomie 200-300 BLN. Za jakiś garnitur ktoś żądał 150 BLN, a RAT za samolot w okolicach 200-400 BLN, a le zakup kilkudziesięciu nowoczesnych samolotów bojowych czy dużego okrętu wojennego w postaci lotniskowca to parę tysięcy BLN.
Gdyby chcieć przeliczać jak w realu to trzeba by brać pod uwagę jakiś "koszyk cenowy: w danym kraju - co w sumie byłoby dość skomplikowane i pewnie nikomu by się nie chciało... a z drugiej stosowanie przelicznika 1 do 1 odbiera jakąkolwiek "zabawę". Stąd pomył, który tutaj padł by przeliczać na podstawie ogólnej kwoty danej waluty w obrocie.
I chyba jest to najbardziej rozsądne... jakieś pojęcie o wartości waluty daje (wypaczone jak wszystko w mikroświecie), a z drugiej nie jest jakoś specjalnie upierdliwe dla tego co to będzie przeliczał.