Odliczanie do kolejnej petycji?
Odpowiem Tobie Kaniewski (choć na urlopie jestem), bo jak zwykle piszesz te swoje "górnolotne" bzdety - samemu nie robiąc nic... nawet jak trzeba było forum przenosić to byłeś tak "zarobiony", że musiałem Twój (wówczas) BIW przenosić... bo oczywiście czasu nie miałeś.
Chcesz aby armia zapewniła "bezpieczeństwo informatyczne"... no cóż zrobiłem w tej materii ile potrafiłem. Od dawna deklarowałem, że mogę ten serwer i domenę utrzymać, a nawet zapłacić za lepszą usługę, bo te 100 czy 200zł nigdy nie było dla mnie problemem... to są drobne w skali wydatków domowych i nie tylko.
Wystarczyło podać numer konta lub nawet byłem w stanie wysłać konkretnej osobie (jak nie ma konta) tę kwotę przekazem pocztowym. Jakoś nie wzbudziło to zainteresowania, choć parokrotnie to proponowałem.
Teraz miałem na siebie wziąć domenę i serwer....plus opłaty oczywiście. Odpowiedziałem, że nie sprawy - ale nie znam się na tym (kompletnie nie moja specjalność - jakby ktoś chciał broń sobie kupić to nie ma sprawy... wiem jak, jaką, gdzie, za ile, jak załatwić formalności i jak sprawdzić stan techniczny oraz co polecić, naprawić zepsutą, nauczyć się posługiwać etc. - ale informatyka, to nie moja "działka", jak potrzebuję to wynajmuję specjalistę). Zaproponowałem, kontakt telefoniczny... czyli siadam do kompa, wchodzę gdzie trzeba, a dotychczasowy admin/właściciel domeny mnie przez telefon prowadzi co po kolei zrobić i gdzie. Problem byłby rozwiązany... No, też nie pasuje... widać, ktoś nawet numer telefonu w tajemnicy chce utrzymać (choć ja swój podałem od razu).
No to wyczerpałem swoje możliwości... mogłem ponosić koszty, mogłem to przeprowadzić pod kierunkiem osoby znającej się na rzeczy - ale taka droga jak widać nie pasuje. Nie będę wynajmował informatyka (co zwyklę robię gdy potrzebuje coś takiego załatwić w sprawach, które prowadzę zarobkowo), tylko w celach zabawowych.
No ale teraz Kaniewski ma okazję przestać bredzić i wreszcie coś zrobić poza marudzeniem. Możesz zobie teraz stworzyć Armię, zapewniająco Ci bezpieczeństwo informatyczne z odpowiednim przywódcą tej Armii. To się możesz wykazać i wreszcie coś dla RB zrobić, poza gadaniem frazesów. Do dzieła... Nie będę już Wam w tym przeszkadzał.
PS. Przepraszam za błędy i styl... z telefonu w robocie "nadaję".
Meh, mylisz się, Janku. Jeżeli chodzi np. o mnie, to monitorowałem wątki w dziale armii i BPK, ale się raczej nie udzielałem, bo na armii się po prostu nie znam, by coś mądrego w niej dodać, a kolejną osobą ze stopniem i nic nierobiącą być nie chciałem, a w BPK planowałem określić odkryte planety "fizycznie", ale zabrakło mi trochę czasu. A co do użyteczności, to ja bym się zastanowił nad użytecznością komitetów ludowych. ;)
Ale popatrz choćby na taki Ludowy Komitet Wojskowy. Przecież to sprawniej działało, bo przede wszystkim zajmowało się faktycznymi problemami naszego państwa, a oprócz tego jako taka "strojka" funkcjonowała narracja.
Pod Razorowym "Napoleonem" na pewno byśmy stali się potęgą tylko przez samo to, że by był. Może i takim "Napoleonem" był, ale w hejterstwie. A Kaniewski jak tylko jedno słowo napisał to już "lawina" szła. Szczególnie ostatnio. Powiem to, co sami mi Razor mówiłeś jak odchodziłem, czy ze nic się właściwie nie stało, mikroświat się nie zawali. A ten społeczny lament nie wiem nawet z jakiego powodu?
Być może z takiego powodu, że Pan Razorbalde zrobił wiele, naprawdę wiele nie tylko dla Bialenii. Również dla Hasselandu, Carstwa Brodryjskiego, Republiki Palmowej. Dlatego w imieniu Hasselandczyków proszę Pana Razorblade'a o nie opuszczanie nas O:-) Bo kto jak nie Pan zostanie dowódcą Paktu wojskowego?
Jeśli Pakt Wojskowy, jak Pan to określa miał dotyczyć spraw ozdobnych, to chyba nic wielkiego w tej chwili się nie dzieje?
Pod Razorowym "Napoleonem" na pewno byśmy stali się potęgą tylko przez samo to, że by był. Może i takim "Napoleonem" był, ale w hejterstwie. A Kaniewski jak tylko jedno słowo napisał to już "lawina" szła. Szczególnie ostatnio. Powiem to, co sami mi Razor mówiłeś jak odchodziłem, czy ze nic się właściwie nie stało, mikroświat się nie zawali. A ten społeczny lament nie wiem nawet z jakiego powodu?No wybacz, kiedy osoba, która włożyła w ten kraj najwięcej roboty (już nie piszę, że również najbardziej zasłużona, bo zaraz dyskusja zejdzie na manowce z tego powodu...), decyduje się na bezterminowy urlop (i równocześnie zostawia palącą sprawę serwera, którego istnienie potrwa jeszcze niecałe dwa tygodnie - o co trudno winić, ale co zaboli nas... Bardzo, bardzo mocno...) a Ty prowokujesz ją do jeszcze drastyczniejszych kroków, to reakcja społeczeństwa musi być negatywna. Wręcz ośmielę się zapytać, cytując Eugenię ze znanego filmu: "Co się dziwisz?".
Wiceprezydent sam się obraża. :))
Ja myślę, że czas na zakończenie flejmu w tym wątku.Nie wiem czy jako obywatel krótkim stażem powinienem się wypowiadać w tej sprawie ale...
Jeszcze raz proszę Krzysztofa o to, żeby przemyślał decyzję. Nie z powodu żebractwa (co można wyczytać z powyższych komentarzy), lecz dlatego, że jest sensowną osobą, której na Bialenii rzeczywiście zależało i się starał. Faktem jest, że nie wszystkie działania były jakoś szczególnie widowiskowe, ale starał się robić coś sensownego i sensowne to rzeczywiście było w większości przypadków. Krzysztof nie rozdzielał się na drobne i pracował dla Bialenii, za co ma mój dozgonny szacunek (ale lord Kaniewski też!).
Dlatego proszę, nie kasuj konta i potem wróć, gdy już odpoczniesz od tego wszystkiego. ;)
Za niepotrzebne i krzywdzące osobiście mnie uważam jego słowa w których personalnie na mnie, Jana Kaniewskiego na pożegnanie wylewa kubeł pomyj i liczy, że któreś z tych fekaliów się do mnie przylepi.W moim pożegnaniu nie poświęciłem Tobie nawet słowa (nie pochlebiaj sobie), zareagowałem dopiero na typową dla Ciebie przemądrzałą zaczepkę i nie wylewam na Ciebie żadnego "kubła pomyj", bo takowe sam na siebie najlepiej wylewasz. Zrobiłeś sobie w moim wątku pożegnalnym typową dla Ciebie głupią uwagę - o tym jak to nic się nie robi z problemem, który Ty widzisz, ale jak zwykle nic nie robisz tylko oczekujesz jak zwykle by inni zrobili to Ci odpowiedziałem, co o tym i Tobie myślę... czego nigdy przecież nie kryłem, to i zaskoczony być nie powinieneś.
A tak na poważnie - wspomnijcie, co Wam z roboty Krzysztofa na rzecz RB potrzebne, potem prześlę wszystkie prośby w zbiorczej wiadomości.No na pewno mapy byłoby warto mieć, żeby ktoś potem mógł się tym zająć, w razie, gdyby Krzysztof rzeczywiście nie powrócił.
Chcemy jego z powrotem.Z tym musimy poczekać do 2 maja co najmniej.
Wojsko szkoda stracić, chcemy wszystko co z Krzysiem związane!Wojska nie stracimy, póki mamy bazę danych, chodzi tu o te rzeczy, które były wrzucane przez niego jako załączniki/linki, bo to może się gdzieś zgubić.