Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => Opiniotwórczość => : Hewret Faradobus Sun, 06 Mar 2016, 22:40:07
-
Przyznam się szczerze, że niezbyt rozumiem aluzję do ''antyhasselandzkich nastrojów''...
Co do konfederacji, jestem przeciwna. Tak jak jest, jest dobrze. Republika Bialeńska jako taka ma swoją renomę i markę, nie żadna konfederacja. Pragnę nadmienić, że przyjęcie państw stowarzyszeniowych odbyło się na pewnych zasadach i był to gest dobrej woli ze strony Bialenii. W szczególności dla Hasselandu wykonaliśmy wielki gest zaufania. Wszyscy dobrze pamiętamy, że przed przyjęciem w struktury Bialenii niemal dogorywał, nie wspominając o całkowitym zniszczeniu swojej reputacji poprzez nadmierny kloning.
Jeszcze raz powtarzam: naszym państwem jest Republika Bialeńska, oparta na silnych podstawach prawnych. Stworzenie konfederacji doprowadziłoby do wyrwy w fundamentach bialeńskiego domu i byłoby tragicznym w skutkach wizerunkowych posunięciem.
Konfederacja istnieje od 24 stycznia 2016 r. :P
-
Odnosiłam się do wypowiedzi Redaktora, któremu raczej chodziło o jakąś poważniejszą konfederację, niż tę którą mamy.
Pragnę nadmienić, że nazwa państwa brzmi Republika Bialeńska, a Hasseland, Brodria, czy też Pryncypat to tylko samorządy.
-
Nazwa nie musi odzwierciedlać ustroju faktycznego państwa.
Najlepszy przykład: Konfederacja Szwajcarska jest federacją.
A Republika Bialeńska odnosi się do przewodnictwa Bialenii w pewnych kwestiach w konfederacji (kwestie czysto techniczne oraz polityka zagraniczna realizowana przez MSZ RB), zapisanych w umowach międzynarodowych.
-
Odnosiłam się do wypowiedzi Redaktora, któremu raczej chodziło o jakąś poważniejszą konfederację, niż tę którą mamy.
Pragnę nadmienić, że nazwa państwa brzmi Republika Bialeńska, a Hasseland, Brodria, czy też Pryncypat to tylko samorządy.
Otóż nie. Hasseland i Brodria to państwa stowarzyszone i proszę o tym nie zapominać. Tylko zmiana umowy stowarzyszeniowej mogłaby zmienić ten stan rzeczy. Zmiany Konstytucji RB nie mają wpływu na układ trójstronny.
-
Hasseland i Brodria to państwa stowarzyszone [...]
Konstytucja odróżnia samorząd i państwo stowarzyszone, w tej materii wątpliwości nie powinno być.
-
Nazwa nie musi odzwierciedlać ustroju faktycznego państwa.
Najlepszy przykład: Konfederacja Szwajcarska jest federacją.
A Republika Bialeńska odnosi się do przewodnictwa Bialenii w pewnych kwestiach w konfederacji (kwestie czysto techniczne oraz polityka zagraniczna realizowana przez MSZ RB).
Otóż, nie mogę się zgodzić, że jesteśmy w pełnym słowa znaczeniu konfederacją.
Zanim chce się o czymś wypowiadać warto przyglądnąć się znaczeniu słowa. Cóż znaczy ''konfederacja''?
''Konfederacja to luzny związek państw oparty na podstawie umowy międzynarodowej w celu prowadzenia wspólnej polityki zagranicznej. Z reguły nie ma scentralizowanej władzy. Państwa tworzące konfederację pozostają suwerennymi podmiotami na arenie międzynarodowej.''
Cytowałam prof. Góralczyka ''Prawo międzynarodowe publiczne w zarysie''.
Proszę zauważyć, że my mamy scentralizowaną władzę, a państwa stowarzyszeniowe NIE SĄ suwerennymi podmiotami na arenie międzynarodowej. Tak więc konfederacją z definicji nazywać się nie możemy.
-
Proszę zauważyć, że my mamy scentralizowaną władzę, a państwa stowarzyszeniowe NIE SĄ suwerennymi podmiotami na arenie międzynarodowej. Tak więc konfederacją z definicji nazywać się nie możemy.
Carstwo Brodryjskie i Królestwo Hasselandzkie SĄ państwami suwerennymi.
Nadal posiadają odrębne przepisy, gdzie prawo Republiki Bialeńskiej nie obowiązuje, mogą zawierać traktaty i umowy międzynarodowe, ale tylko za zgodą Ministerstwa Spraw Zagranicznych Republiki Bialeńskiej, a władze Bialenii nie mają żadnego wpływu na państwa stowarzyszone (w przypadku Brodrii i Hasselandu, gdyż umowa stowarzyszeniowa na to nie pozwala). Nie ma tutaj żadnej mowy o scentralizowanej władzy. Jedyną władzę, jaką posiadają władze RB, to wybór jednego z prokonsulów Pryncypatu Lahazydii.
-
Ja wiem, że Konstytucja RB głosi, że jesteśmy ''konfederacją'', ale wynika to z nieznajomości znaczenia tego słowa.
Gdyż wyraz ten nie pokrywa się ze stanem, który mamy w Bialenii. To tak jak z herbem w polskiej Konstytucji, który tam mieni się godłem, a wcale tak owym nie jest.
Ktoś układając szczegóły naszej Konstytucji niestety nie poznał znaczenia ''konfederacji'', lub potraktował je powierzchownie.
-
Ja wiem, że Konstytucja RB głosi, że jesteśmy ''konfederacją'', ale wynika to z nieznajomości znaczenia tego słowa.
Gdyż wyraz ten nie pokrywa się ze stanem, który mamy w Bialenii. To tak jak z herbem w polskiej Konstytucji, który tam mieni się godłem, a wcale tak owym nie jest.
Ktoś układając szczegóły naszej Konstytucji niestety nie poznał znaczenia ''konfederacji'', lub potraktował je powierzchownie.
Proszę zauważyć, że definicja jednej osoby w zupełności nie uzupełnia znaczenia tego słowa.
Poza tym, co wyklucza, żeby w mikronacjach robić wyjątki? Nie musimy sztywno trzymać się realowych szablonów, wymagań i pojęć. A zwłaszcza, że użyłaś słowa "z reguły", co właśnie nie wyklucza wyjątków.
-
Proszę zauważyć, że my mamy scentralizowaną władzę, a państwa stowarzyszeniowe NIE SĄ suwerennymi podmiotami na arenie międzynarodowej. Tak więc konfederacją z definicji nazywać się nie możemy.
Carstwo Brodryjskie i Królestwo Hasselandzkie SĄ państwami suwerennymi.
Nadal posiadają odrębne przepisy, gdzie prawo Republiki Bialeńskiej nie obowiązuje, mogą zawierać traktaty i umowy międzynarodowe, ale tylko za zgodą Ministerstwa Spraw Zagranicznych Republiki Bialeńskiej, a władze Bialenii nie mają żadnego wpływu na państwa stowarzyszone (w przypadku Brodrii i Hasselandu, gdyż umowa stowarzyszeniowa na to nie pozwala). Nie ma tutaj żadnej mowy o scentralizowanej władzy. Jedyną władzę, jaką posiadają władze RB, to wybór jednego z prokonsulów Pryncypatu Lahazydii.
Sam wykluczasz to co powiedziałeś. Mogą zawierać traktaty i umowy międzynarodowe za czyjąś zgodą i to tylko tam gdzie czyjeś prawo nie obowiązuje. To nie jest suwerenność na arenie międzynarodowej.
Gdyby nie było mowy o scentralizowanej władzy, to obywatele hasselandzcy i brodryjscy nie stawaliby się z automatu bialeńskimi, a Prezydent Bialenii nie mógłby obsadzać Ministra Spraw Zagranicznych, którego zgoda jest potrzebna aby państwa stowarzyszeniowe mogły zawierać umowy i traktaty. To jasno pokazuje, że centrum władzy jest w Wolnogradzie.
-
Bo tak stworzono umowę stowarzyszeniową.
Poruszasz jeden przypadek i utrzymujesz się przy umowie stowarzyszeniowej z Hasselandem i Brodrią.
Ale równie dobrze może pojawić się trzecie państwo, które będzie chciało dołączyć do Republiki Bialeńskiej na innych zasadach.
Ja wiem, co oznacza "konfederacja" i wiem, co miałem na myśli podczas tworzenia Konstytucji.
Ogólnie chciałem umożliwić dowolne zawieranie umów stowarzyszeniowych, na tym polega mikronacyjna zasada konfederacyjności w Republice Bialeńskiej.
-
Ja wiem, że Konstytucja RB głosi, że jesteśmy ''konfederacją'', ale wynika to z nieznajomości znaczenia tego słowa.
Gdyż wyraz ten nie pokrywa się ze stanem, który mamy w Bialenii. To tak jak z herbem w polskiej Konstytucji, który tam mieni się godłem, a wcale tak owym nie jest.
Ktoś układając szczegóły naszej Konstytucji niestety nie poznał znaczenia ''konfederacji'', lub potraktował je powierzchownie.
Proszę zauważyć, że definicja jednej osoby w zupełności nie uzupełnia znaczenia tego słowa.
Poza tym, co wyklucza, żeby w mikronacjach robić wyjątki? Nie musimy sztywno trzymać się realowych szablonów, wymagań i pojęć. A zwłaszcza, że użyłaś słowa "z reguły", co właśnie nie wyklucza wyjątków.
Cytat ten wyjęłam z podręcznika Prawa. W każdym podręczniku a nawet na Wikipedii brzmi on tak samo.
-
Bo tak stworzono umowę stowarzyszeniową.
Poruszasz jeden przypadek i utrzymujesz się przy umowie stowarzyszeniowej z Hasselandem i Brodrią.
Ale równie dobrze może pojawić się trzecie państwo, które będzie chciało dołączyć do Republiki Bialeńskiej na innych zasadach.
Ja wiem, co oznacza "konfederacja" i wiem, co miałem na myśli podczas tworzenia Konstytucji.
Ogólnie chciałem umożliwić dowolne zawieranie umów stowarzyszeniowych, na tym polega mikronacyjna zasada konfederacyjności w Republice Bialeńskiej.
Skoro wiesz co oznacza ''konfederacja'' to dlaczego stworzyłeś nielogiczne zapisy w Konstytucji?
W RB posługujemy się językiem polskim, w którym słowa naprawdę mają znaczenie. Konstytucja jest aktem prawnym spisanym w tym języku, więc powinna czerpać z polskiej nomenklatury prawnej...
-
To może taka definicja Cię przekona?
Konfederacją (od łacińskiego słowa confederatio oznaczającego ‘związek’) nazywa się związek, zrzeszenie kilku państw, z których każde ogranicza w jakimś stopniu swoja suwerenność uzgadniając w zamian za wprowadzenie wspólnej polityki. Inne definicje konfederacją określają grupę tworzoną przez państwa, miasta lub inne podmiotu dla osiągnięcia określonego celu. W obrębie federacji występuje pełna równość wchodzących jej skład podmiotów.
-
Bo tak stworzono umowę stowarzyszeniową.
Poruszasz jeden przypadek i utrzymujesz się przy umowie stowarzyszeniowej z Hasselandem i Brodrią.
Ale równie dobrze może pojawić się trzecie państwo, które będzie chciało dołączyć do Republiki Bialeńskiej na innych zasadach.
Ja wiem, co oznacza "konfederacja" i wiem, co miałem na myśli podczas tworzenia Konstytucji.
Ogólnie chciałem umożliwić dowolne zawieranie umów stowarzyszeniowych, na tym polega mikronacyjna zasada konfederacyjności w Republice Bialeńskiej.
Skoro wiesz co oznacza ''konfederacja'' to dlaczego stworzyłeś nielogiczne zapisy w Konstytucji?
W RB posługujemy się językiem polskim, w którym słowa naprawdę mają znaczenie. Konstytucja jest aktem prawnym spisanym w tym języku, więc powinna czerpać z polskiej nomenklatury prawnej...
Właśnie Tobie to wyjaśniłem w wiadomości, który zacytowałaś.
-
To może taka definicja Cię przekona?
Konfederacją (od łacińskiego słowa confederatio oznaczającego ‘związek’) nazywa się związek, zrzeszenie kilku państw, z których każde ogranicza w jakimś stopniu swoja suwerenność uzgadniając w zamian za wprowadzenie wspólnej polityki. Inne definicje konfederacją określają grupę tworzoną przez państwa, miasta lub inne podmiotu dla osiągnięcia określonego celu. W obrębie federacji występuje pełna równość wchodzących jej skład podmiotów.
Jak wyżej Konstytucja jest aktem prawnym spisanym w języku polskim, więc proszę o wiarygodne zródło tej definicji.
A i tak podany przez ciebie cytat wyklucza to co mówisz... Bo raczej suwerenności Republiki nie ogranicza ani Hasseland, ani Brodria, a Republika ich suwerenność już tak. No i nie są równe, na litość boską... jeżeli umowa zagraniczna zawierana przez Hasseland wymaga aprobaty MSZ RB to gdzie jest ta równość?
-
W przypadku Hasselandu i Brodrii masz rację, gdyż podpisali taki dokument z takimi zasadami.
Ale trzymając się ogółu, zapis ten w Konstytucji umożliwia stworzenie konfederacji z innym państwem.
-
W przypadku Hasselandu i Brodrii masz rację, gdyż podpisali taki dokument z takimi zasadami.
Ale trzymając się ogółu, zapis ten w Konstytucji umożliwia stworzenie konfederacji z innym państwem.
Rozumiem, że przyznajesz mi rację? Bo rozmawialiśmy o stanie faktycznym, o Bialenii, Brodrii i Hasselandzie.
Wiem, że czasem trudno się przyznać do błędu, ale nie można też pozwolić na zakłamywanie stanu faktycznego...
-
Zwracam honor.
-
Zwracam honor.
Dziękuję serdecznie i składam wyrazy uznania. Przyznanie się do błędu to wysoce cenna cecha w dzisiejszym świecie wskazująca na coś takiego jak honor, a to jest coraz rzadsze .
-
Naprawiam swój błąd: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=4463.new#new
-
Naprawiam swój błąd: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=4463.new#new
Osobiście zyskałeś u mnie duży plus Heinrichu.