Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : Frederick Hufflepuff Thu, 31 Mar 2016, 22:08:54
-
Obywatele, Obywatelki!
W Bialenii po zniesieniu stanu nadzwyczajnego zastój i błogi spokój. Pani Prezydent przyjęła dymisje ministrów, ale mimo zapowiedzi zrekonstruowania Rządu, jeszcze tego nie zrobiła. Skoro nie ma Rządu, a Prezydent nie jest zbyt aktywna, to nie ma dobrze funkcjonującego państwa. Obywatele nie są pobudzani do regularnego działania, bo od co najmniej kilkunastu dni na forum nie toczyła się żadna ciekawa dyskusja. Twórcami i organizatorami takich forumowych debaty byli dotychczas Prezydentowie, ale tym razem mieszkańcy muszą zachęcać do aktywności samą Panią Prezydent. Coś jest po prostu nietak. Tłumaczyłem to sobie Świętami Wielkanocnymi, ale czas świętowania minął, a sytuacja nie zmieniła się. Co sądzicie o tym wszystkim, co się u nas dzieje, a właściwie nie dzieje? Jak zaradzić takim stanom społecznego odretwienia?
-
Krzyczmy więcej.
-
Krzyczmy więcej.
Chyba nie chcesz pozbawić opozycji prawa do krytyki władzy?
-
Czy ja coś mówię o opozycji?
-
Trzeba było przyjść dzisiaj na Obchody IV Rocznicy, nie byłoby Panu nudno. ;) .
-
Czy ja coś mówię o opozycji?
Pańskie słowa odebrałem jako aluzję do opozycyjnych protestów.
-
Czy ja coś mówię o opozycji?
Pańskie słowa odebrałem jako aluzję do opozycyjnych protestów.
O, fajna okazja do flejmu. Po raz milionowy - nie jestem żadnym "Panem", póki stoimy na bialeńskiej ziemi.
-
Czy ja coś mówię o opozycji?
Pańskie słowa odebrałem jako aluzję do opozycyjnych protestów.
O, fajna okazja do flejmu. Po raz milionowy - nie jestem żadnym "Panem", póki stoimy na bialeńskiej ziemi.
Żaden flejm - po prostu źle to odebrałem.
-
Nudno? My Bialeńczycy nie znamy pojęcia nudy, a tylko ciszy przed flejmem.
-
W Bialenii nigdy nie jest nudno.
-
Chyba , że nic się nie dzieje.
-
Nie da się zaprzeczyć, że jest nudniej skoro brak ministrów, wiceministrów i w ogóle szans na działalność państwową, dla przeciwników politycznych. Szkoda, że na przykład w sprawie obchodów 21 marca nie powstał żaden komitet organizacyjny dla obywateli... Wiele osób może do tej pory nie wiedzieć o co chodziło i co w ogóle świętowaliśmy.
-
Nie da się zaprzeczyć, że jest nudniej skoro brak ministrów, wiceministrów i w ogóle szans na działalność państwową, dla przeciwników politycznych. Szkoda, że na przykład w sprawie obchodów 21 marca nie powstał żaden komitet organizacyjny dla obywateli... Wiele osób może do tej pory nie wiedzieć o co chodziło i co w ogóle świętowaliśmy.
A po co, skoro zainteresowanie było zerowe, a same komisje tego typu w przeszłości i tak musiał tyrać rząd?
-
Po to żeby dać szansę. Żeby dać możliwość partycypacji i pokazać wspólnotę Rządu z obywatelami.
-
Narzekacie, przy obecnym przyroście nowych osób w Bialenii, przejdziemy na poziom grzybowej doliny już za kilka lat.
-
"Bo w życiu piękne są tylko chwile..."
-
Nudno? Poczekajcie aż tu wrócę. Jeszcze zatęsknicie za nudą.
PS Przy okazji, jakby ktoś władny byłby łaskaw zmienić mój nick, byłby niezmiernie zobowiązany.
-
Nudno? Poczekajcie aż tu wrócę. Jeszcze zatęsknicie za nudą.
PS Przy okazji, jakby ktoś władny byłby łaskaw zmienić mój nick, byłby niezmiernie zobowiązany.
Wpierw wniosek do konduktorki o to, Śmieszku.
-
Nudno? Poczekajcie aż tu wrócę. Jeszcze zatęsknicie za nudą.
PS Przy okazji, jakby ktoś władny byłby łaskaw zmienić mój nick, byłby niezmiernie zobowiązany.
Wpierw wniosek do konduktorki o to, Śmieszku.
Zaprawdę powiadam wam: prosicie się o natychmiastową aneksję.
-
Nudno? Poczekajcie aż tu wrócę. Jeszcze zatęsknicie za nudą.
PS Przy okazji, jakby ktoś władny byłby łaskaw zmienić mój nick, byłby niezmiernie zobowiązany.
Wpierw wniosek do konduktorki o to, Śmieszku.
Zaprawdę powiadam wam: prosicie się o natychmiastową aneksję.
A Ta o apopléksję, królu kòchóny.
-
Nudno? Poczekajcie aż tu wrócę. Jeszcze zatęsknicie za nudą.
PS Przy okazji, jakby ktoś władny byłby łaskaw zmienić mój nick, byłby niezmiernie zobowiązany.
Wpierw wniosek do konduktorki o to, Śmieszku.
Zaprawdę powiadam wam: prosicie się o natychmiastową aneksję.
A Ta o apopléksję, królu kòchóny.
Mówcieże po ludzku Macieju. To nie Ałustria.
-
Nudno? Poczekajcie aż tu wrócę. Jeszcze zatęsknicie za nudą.
PS Przy okazji, jakby ktoś władny byłby łaskaw zmienić mój nick, byłby niezmiernie zobowiązany.
Wpierw wniosek do konduktorki o to, Śmieszku.
Zaprawdę powiadam wam: prosicie się o natychmiastową aneksję.
A Ta o apopléksję, królu kòchóny.
Mówcieże po ludzku Macieju. To nie Ałustria.
Przecież po kociewsku to nie jest.
-
Nudno? Poczekajcie aż tu wrócę. Jeszcze zatęsknicie za nudą.
PS Przy okazji, jakby ktoś władny byłby łaskaw zmienić mój nick, byłby niezmiernie zobowiązany.
Wpierw wniosek do konduktorki o to, Śmieszku.
Zaprawdę powiadam wam: prosicie się o natychmiastową aneksję.
A Ta o apopléksję, królu kòchóny.
Mówcieże po ludzku Macieju. To nie Ałustria.
Przecież po kociewsku to nie jest.
Po polsku też nie.
Temczasem, czujemy się w obowiązku podać cel, któremu zawdzięczacie naszą łaskawą wizytę. Otóż przybyliśmy tu by zabrać z nami do kraju naszego syna, o którem słyszeliśmy, iż źle się prowadzi i popadł w złe, demokratyczne towarzystwo. Takem więc Synu nasz wzywamy Was do stawiennictwa i wyruszenia z nami, ojcem waszym, do Toledo.
-
Dni mijają a rekonstrukcji rządu nie ma. Nie ma też Prezydent, która przestała nawet nadawać obywatelstwo...
-
Zarządźmy referendum, a na tron osadźmy Ronona!
-
Z tronami to może nie przesadzajmy, ale może rozdzielmy stanowiska głowy państwa i szefa rządu? Historia najnowsza pokazuje, że sytuacja, gdy szef rządu dysponuje stanowiskami Głównodowodzącego Sił Zbrojnych i Sędziego Ludowego oraz folwarkami i odznaczeniami może być nie najlepsza... I nie mówię tu tylko o ostatnich nadaniach Saszy, bynajmniej.
Chociaż w zasadzie nie jestem pewny, zawsze byłem zwolennikiem prezydencjalizmu, nawet byłem skłonny do poparcia tego, by prezydent osobiście sprawował władzę sądowniczą... Ale tak jak jest obecnie, tak nie może być. Ludzie wybierają prezydentów bez większego zastanowienia, każdy może nim zostać, a jednak w obecnym systemie to kluczowe stanowisko.
Albo ktoś w końcu podejdzie poważnie do prezydentury (nawet myślę o powrocie do Pałacu, choć obiecywałem sobie, że już więcej tego nie zrobię), albo trzeba przemeblować system polityczny. Jeśli ma rządzić parlament, a prezydent ma być clownem, którego lud wybiera ku swojej uciesze, to niech szefem rządu będzie wybierany przez parlament premier.
-
Muszę się zgodzić z Andrzejem.
-
...Albo ktoś w końcu podejdzie poważnie do prezydentury (nawet myślę o powrocie do Pałacu, choć obiecywałem sobie, że już więcej tego nie zrobię)...
Nawet nie próbuj. Następna kadencja to moja neokonserwatywna lub libertariańska (co kto woli) Vladimirusowa tyrania!
-
Nawet nie próbuj. Następna kadencja to moja neokonserwatywna lub libertariańska (co kto woli) Vladimirusowa tyrania!
Chyba w Ałustrii.
-
Niedługo Aułustria nas zajmie i będziemy wielką wspólnotą.
-
Wie ktoś, dlaczego Pani Prezydent nie udziela się na forum?
-
Nawet nie próbuj. Następna kadencja to moja neokonserwatywna lub libertariańska (co kto woli) Vladimirusowa tyrania!
Chyba w Ałustrii.
Baobao cię? W Ałustrii trzeba ten Emirat robić alaha.
-
Zarządźmy referendum, a na tron osadźmy Ronona!
Ronon reprezentuje BPD, a jest to partia wybitnie demokratyczna, raczej nam nie po drodze do monarchii. Ale faktycznie w obecnej sytuacji rozpatrywałem kandydowanie na prezydenta w najbliższych wyborach. W zasadzie nie mam wrogów politycznych, współpracuje z Brodrią (w sprawach wojskowych, ale chętnie też w innych), do Hasselandu żywię przyjazne uczucia (i też liczę na współpracę), a oni chyba też do mnie nic nie mają. Nawet z Sarmacją się nie "żrę"... To już mi chodził po głowie "rząd jedności narodowej" - i zakończenie pewnych bezsensownych sporów. Choć nie ukrywam, że wolę zdecydowanie pracę "u podstaw" nad infrastrukturą naszego kraju i krajów stowarzyszonych - niż brylowanie na "stołkach". No ale jak v-ojczyzna w potrzebie...
...nawet myślę o powrocie do Pałacu, choć obiecywałem sobie, że już więcej tego nie zrobię...
W tym przypadku popieram i podpisuję się "obyma ręcymi". W razie czego będę wspierał i pomagał w miarę czasu i możliwości.
...albo trzeba przemeblować system polityczny. Jeśli ma rządzić parlament, a prezydent ma być clownem, którego lud wybiera ku swojej uciesze, to niech szefem rządu będzie wybierany przez parlament premier.
No wiesz... od zarania Parlament w RB miał dużą rolę w państwie. Dopóki mieliśmy poważnych prezydentów (i tak uważam, że byłeś najlepszym) nie było problemu... Ale teraz sam zobacz - jakieś wypowiadanie wojen po pijaku (o "prochy" nie podejrzewam), stany wyjątkowe diabli wiedzą po co i dlaczego, a jak trzeba coś załatwić zgodnie z prawem RB to Prezydenta "niet".
-
Zarządźmy referendum, a na tron osadźmy Ronona!
Ronon reprezentuje BPD, a jest to partia wybitnie demokratyczna, raczej nam nie po drodze do monarchii. Ale faktycznie w obecnej sytuacji rozpatrywałem kandydowanie na prezydenta w najbliższych wyborach. W zasadzie nie mam wrogów politycznych...
Zazdroszczę nieposiadania tylu przeciwników co ja. <:|
-
Na rozważenie startowania w wyborach prezydenckich macie jeszcze bardzo dużo czasu, kadencja Aleksandry mija 11 czerwca.
-
Wydaje mi się, że Aleksandra nie usiedzi tak długo na jednym stolcu. ;)
-
Wydaje mi się, że Aleksandra nie usiedzi tak długo na jednym stolcu. ;)
Hmm, już spadła z rowerka...
-
Trochę za szybko, bo startować nie mogę. :D
-
hmmm.
Ja bym na poważnie sugerował pytanie do SL czy w razie zrzeczenia się obywatelstwa - i powrotu, można uznać ciągłość tego obywatelstwa, jeśli zrzeczenie nastapiło na skutek nagłych i niespodziewanych, a usprawiedliwionych emocji...
-
hmmm.
Ja bym na poważnie sugerował pytanie do SL czy w razie zrzeczenia się obywatelstwa - i powrotu, można uznać ciągłość tego obywatelstwa, jeśli zrzeczenie nastapiło na skutek nagłych i niespodziewanych, a usprawiedliwionych emocji...
A ja się zastanawiałem nad tymczasowym pokojem między mną a WR.
-
Nie naginajmy aż tak prawa. ;) Każdy sam ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje podjęte pod wpływem emocji. Poczekam do następnych wyborów. :) I wtedy raz zdobytej władzy nie oddam nigdy. :P
-
Nie naginajmy aż tak prawa. ;) Każdy sam ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje podjęte pod wpływem emocji.
Otóż to.
Ustawą wszystkiego nie "załatwimy".