Dlaczego akurat pierwiastki?
Czy to kreatywna forma notatki?
Słabe... 1/10
Czy poprosisz panią od chemii, aby to wywiesiła w sali i będziesz miał ściągę? Jeśli tak, to gratuluję pomysłu! :D
Na każdej kartkówce możemy legalnie korzystać z układów okresowych pierwiastków chemicznych...O czasy, o obyczaje... ,;) Za "moich czasów" (PRL) to trzeba było to mieć "we łbie"... >>D
Na każdej kartkówce możemy legalnie korzystać z układów okresowych pierwiastków chemicznych...O czasy, o obyczaje... ,;) Za "moich czasów" (PRL) to trzeba było to mieć "we łbie"... >>D
Do jakiej szkoły Ty uczęszczasz? :-[Na każdej kartkówce możemy legalnie korzystać z układów okresowych pierwiastków chemicznych...O czasy, o obyczaje... ,;) Za "moich czasów" (PRL) to trzeba było to mieć "we łbie"... >>D
Kiedyś trzeba było bez sensu wkuwać. Teraz jest czas na naukę wyciągania wniosków i logicznego myślenia, bo znaleźć informacje każdy potrafi.
I tu bym się nie zgodził ... na matematyce trzeba było myśleć, a teraz to rachunki a nie matematyka ;(Nie mogę sięzgodzić. Na matematyce widziałem bardzo stare zbiory do liceum (nawet takie sprzed wojny). I co? Zadania były takie same, na takim samym poziomie trudności.
Kiedyś trzeba było bez sensu wkuwać. Teraz jest czas na naukę wyciągania wniosków i logicznego myślenia, bo znaleźć informacje każdy potrafi.No fakt... "nasz" system edukacji był "bez sensu" - tylko czemu teraz mam w robocie problemy z magistrami-półanalfabetami, co to nie potrafią kilku zdań poprawnie (bez "ortów") i z sensem po polsku napisać, a liczyć to biedaki w ogóle nie potrafią - nawet arkusz kalkulacyjny ich przerasta. Ani biedaki "na kartce", ani "na komputerze"... jednym słowem poziom dna.
A teraz matura z matematyki to leberko (nawet ta rozszerzona) w porównaniu z moją.Nie mam wyjścia i muszę się zgodzić - na moje obecna "matura" to poziom gdzieś z końca mojej podstawówki (tej 8-klasowej), a obecny magister to często niżej maturzysty z lat 80-tych. No ale to wynik "masowości wykształcenia"... każda masówka przynosi spadek poziomu. Nie ma innego wyjścia, bo kiedyś to ze 30% robiło maturę, 20% szła na studia, a kończyło z 10-15%. Dziś proporcje się odwróciły, to i poziom "padł na pysk". Normalne... tak się dzieje w każdej dziedzinie, gdzie elitarność zamieniona jest na masowość. Poziom musi spaść.
A niestety mam porównanie ....
Nie podałeś argumentów, więc ta wypowiedź to niemerytoryczny spam.
Nie podałeś argumentów, więc ta wypowiedź to niemerytoryczny spam.
Filistrze marny, nie muszę się tłumaczyć z każdej swej wypowiedzi. Twoje rysunki są dla mnie zwykłymi bazgrołami dzieci z podstawówki. Wyglądają jak wymiociny.
Repetytorium Pazdro, spoko.
Ale nie rozumiem po co komu podręcznik z chemii? Przecież to tylko pieniądze wyrzucone w błoto, bo w tym podręczniku nic nie ma (mam na myśli Nowej Ery, może inne wydania lepiej wyglądają).
Na maturze z chemii rozszerzonej umiejętność rozwiązywania zadań rachunkowych z chemii to podstawa. A to trzeba wyćwiczyć, a do tego potrzebne są zbiory zadań, np: Pazdro (bardzo polecam).
Również dobry materiał do nauki to Operon.
A co do lamusów z klasy, którzy przeszkadzają na lekcjach chemii - jebać ich.
To nie o zadania chodzi, ale o tzw rozkład materiału ... w porównaniu z moimi naukami to teraz w szkole średniej to poziom mojej podstawówki. Z dobrą młodzieżą robiło się w klasach lo to co robiło sie na pierwszym roku matematyki na uniwersytecie.To znaczy — co? :)
Jak są pochodne, to powinny być rachunki różniczkowe i całki.Rachunek różniczkowy, tj. nie chodzi ci o równania różniczkowe, jak mniemam? Bo z rachunku to miałem: od reguły de l'Hospitala, przez asymptoty krzywe, do badania przebiegu zmienności funkcji.
Ale tego nie ma, ani tego, ani macierzy. :(
o szeregach nie wspomnę, a geometria analityczna dwu i trójwymiarowa o Euklidesa nie wspomnę, a gdzie granice??Szeregi miałem, acz tylko geometryczne. Analityczną — tylko dwuwymiarową. Granice — były.
Łezka się w oku kręci ... dosyć, bo sie za bardzo rozmarzę ;)
Nie podałeś argumentów, więc ta wypowiedź to niemerytoryczny spam.
Filistrze marny, nie muszę się tłumaczyć z każdej swej wypowiedzi. Twoje rysunki są dla mnie zwykłymi bazgrołami dzieci z podstawówki. Wyglądają jak wymiociny.
Nie musisz, ale teza bez argumentów wygląda słabo. Jestem ciekawy, co się stanie, jeśli pokażę Ci to: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kompozycja_suprematyczna:_białe_na_białym.
Naucz się być miły dla ludzi, chamie!
Przeginacie, moi kochani.
Piszesz piórem?
Na każdej kartkówce możemy legalnie korzystać z układów okresowych pierwiastków chemicznych...O czasy, o obyczaje... ,;) Za "moich czasów" (PRL) to trzeba było to mieć "we łbie"... >>D
Kiedyś trzeba było bez sensu wkuwać. Teraz jest czas na naukę wyciągania wniosków i logicznego myślenia, bo znaleźć informacje każdy potrafi.