Poglądy gospodarcze jakie posiadałaby partia to wolny rynek
W tajniki tutejszej gospodarki jeszcze się niezbyt zagłębiałem,
w porównaniu z innymi mikronacjami tutaj istnieje na szczęście w znacznym stopniu wolny rynek
Mówiąc o poglądach gospodarczych odpowiadałem na pytanie Pana von Maikowskiego.
Byłaby to partia opozycyjna, stanowiąca alternatywę dla głównego bloku politycznego, jaki niestety zawładnął Bialenią.
Już konkrety podaję, byłaby to partia centroprawicowa, jednak otwarta również na inne doktryny pod jednym sztandarem zjednoczenia przeciwko panującemu układowi.
Nie "opozycja dla opozycji", a merytoryczna opozycja...Twierdzenie, że się chce być "merytoryczną opozycją" - a jednocześnie nie chce się podać jakiegokolwiek konkretu programowego, jakiegokolwiek poglądu czy wizji funkcjonowania państwa czy też nawet nie potrafi napisać jakiegokolwiek merytorycznego zarzutu w stosunku do tych, co do których chce być opozycją... powiedzmy powoduje to "pewną sprzeczność".
Wiele osób mówi, że nie mam poglądów, ale faktycznie jest inaczej, w przeciwieństwie do wielu osób które sprzedały swoje poglądy.Sprzedały komu? Sprzedały jakie "swoje poglądy" i jeszcze sprzedały za co?
Szczegółowy program przedstawię, jednak nie chcę z drugiej strony, aby był on zbyt szczegółowy, żeby nie tworzyć niepotrzebnych podziałów.Na razie to on nie jest "zbyt szczegółowy", a po prostu nie istnieje... A w każdym razie nie jesteś w stanie podać choćby jednego konkretu dotyczącego założeń działania swojej partii. No poza tym, że ma być w opozycji do... no też w sumie nie wiadomo do czego, kogo i dlaczego, do jakiegoś "układu".
Na razie zbieram chętnych.No ale chętnych na co? Do bycia w partii dla bycia w partii, do bycia opozycją dla bycia opozycją. Na co ma być chętny ten niby chętny?
Rozwój Armii i programu kosmicznego. Jak dla mnie pkt nietrafiony. Powód, jest jeden, nikt tego lepiej nie zrobi od Ronona.Czy ja napisałem, że miałby to robić ktoś inny? Napisałem jedynie "rozwój armii oraz programu kosmicznego".
Uniezależnienie Bialenii od Hasselandu.To, co napisałem. Bialenia powinna być krajem suwerennym, a Hasseland tą suwerenność hamuje, przez co hamuje praktycznie całość działania Bialenii.
Co masz konkretnie na myśli?
prywatyzacja systemu emerytalnego
- gruntowna reforma systemu lennego Bialenii oraz nowelizacja zapisów dot. Rzeszy Bialeńskiej
- stanowcza reforma w Policji Krajowej
- prywatyzacja systemu emerytalnego
- promocja i reklama Bialenii
- rozwój armii oraz programu kosmicznego
- uniezależnienie Bialenii od Hasselandu
- nowelizacja Konstytucji i zwiększenie znaczenia referendum
- rozwój armii oraz programu kosmicznegoZero problemów z tym punktami.
- zmiana ordynacji wyborczej, wprowadzenie systemu mandatów proporcjonalnych do liczby głosów na wzór surmeńskiNajwięcej głosów dostaje starszyzna. Ten punkt dosyć mocno kontrastuje z resztą programu.
- uniezależnienie Bialenii od HasselanduJak na razie to jest wręcz odwrotnie. :roll:
- gruntowna reforma systemu lennego Bialenii oraz nowelizacja zapisów dot. Rzeszy BialeńskiejW jakim kierunku pójdą zmiany?
- stanowcza reforma w Policji KrajowejInteresowałoby mnie, jakie konkretnie zmiany chcesz w tej materii wprowadzić. Zwłaszcza, że jedna reforma właśnie wchodzi.
- prywatyzacja systemu emerytalnegoJeżeli wiązałaby się ze zmianą tego martwego prawa w żywe prawo, z chęcią ją poprę.
- promocja i reklama BialeniiZa to możesz się zabrać od ręki (zalecane posiadanie Facebooka). Więcej szczegółów mogę przedstawić przez PW.
Jak można wyobrazić sobie system emerytalny w mikroświecie? Przecież to jest kompletny nonsens...
Każdy funkcjonariusz publiczny (tzn. każdy, kto wykonywał pracę określoną w ustawach) miał własną "teczką" z historią pracy. Tam wypisywało się stanowisko oraz okres przepracowanych dni (od powołania do odwołania), liczyło się dni oraz spisywało się ewentualne pochwały i nagany (one też miały wpływ na emeryturę).Połączyć to z pomysłem na "teczki" (http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=5281.0) oraz kluczem w stylu martwego obecnie Stałego Planu Społecznego i będzie grało.
- rozwój armii oraz programu kosmicznegoA co chciałbyś rozwijać w armii i programie kosmicznym? Źle działają? To tak z ciekawości skoro dotykasz "moich branż"?
Bialenia powinna być krajem suwerennym, a Hasseland tą suwerenność hamuje, przez co hamuje praktycznie całość działania Bialenii.
Wcale nie działają źle, po prostu chodzi o to, aby je rozwijać.Ale przecież są rozwijane... Czyli co chcesz tam robić? Czyli w sumie ma to wyglądać... w stylu wsadzania kija w szprychy pracującego koła? Znajdź sobie inną dziedzinę to swoich "teorii spiskowych".
Ponawiam więc pytanie, czy ktoś byłby zainteresowany?
Bialenia powinna być krajem suwerennym, a Hasseland tą suwerenność hamuje, przez co hamuje praktycznie całość działania Bialenii.To już się kwalifikuje chyba pod jakieś psychiczne zaburzenia... czyli szukanie jakiś "spisków". Może tę jednostkę chorobową należy nazwać np. "fiodoroza"? Szkoda, że nie ma tu nadwornego psychiatry...
To już się kwalifikuje chyba pod jakieś psychiczne zaburzenia... czyli szukanie jakiś "spisków". Może tę jednostkę chorobową należy nazwać np. "fiodoroza"? Szkoda, że nie ma tu nadwornego psychiatry...
Kto hamuje, jak hamuje, jaki jest efekt tego hamowania?[/b]Kto hamuje - osoby będące Hasselandczykami oraz osoby uległe wobec hasselandzkiej propagandy.
Kto hamuje - osoby będące Hasselandczykami oraz osoby uległe wobec hasselandzkiej propagandy.Aha, czyli np. ja B) A jaka jest ta hasselandzka propaganda? Proszę o przykład związany z Hasselandem.
Jak hamuje - poprzez zmniejszanie roli demokracji, eliminację osób, którym zależy na niezależności Bialenii i wolności jej obywateli, poprzez rozpowszechnianie prohasselandzkiej propagandy (gazeta "wBialenii") etc. etc.
Jaki jest efekt tego hamowania - spadek aktywności, zanik demokracji, uchwalanie niedemokratycznych i nie-patriotycznych praw, niemożność samodzielnego decydowania Bialenii o sprawach wewnętrznych i zewnętrznych etc. etc.
Jaki jest efekt tego hamowania - spadek aktywnościTak się akurat "dziwnie" składa, że obywatele RB będący jednocześnie obywatelami KH, są akurat osobami całkiem aktywnymi... Coś się ta "logika" chyba nie do końca sprawdza. Ale tak to jest jak się sypie sloganami i działa na zasadzie, że jak fakty nie pasują do założonej teorii (że np. wszystko co złe to Hasseland) to tym gorzej dla faktów.
Aha, czyli np. ja B) A jaka jest ta hasselandzka propaganda? Proszę o przykład związany z Hasselandem.
Co ma Hasseland do demokracji w Bialenii? I jak jest ona zmniejszana? Konkrety proszę. Jak Hasseland może kogokolwiek wyeliminować z Bialenii? Konkrety proszę, podstawę prawną, osoby, które eliminują.
Tak na marginesie, jaki widzi Pan związek "wBialenii" z Hasselandem? Kto jest związany - osoby proszę podać.
Na czym polega zanik demokracji? Proszę wskazać niedemokratyczne i niepatriotyczne prawo.
Dlaczego Bialenia nie może samodzielnie decydować? Kto konkretnie na to wpływa?
I pytanie dodatkowe 1: czy zna Pan układ stowarzyszeniowy?
Oraz pytanie dodatkowe 2: kiedy zacznie Pan pisać konkretnie, a nie ogólnikowo?
Proszę wskazać te złe prawa. Proszę pokazać osoby, które promują "niedemokratyczne" i "niepatriotyczne" działania. A jeśli jestem to ja, proszę wskazać w jaki to zrobiłem sposób.
I jeszcze pytanie dodatkowe 3: czy zna Pan słowo "demagogia"? Bo o skłonność do teorii spiskowych pytali inni.
A jeśli dla Pana "nie jest to gazeta związana z Hasselandem", to proszę bardzo, artykuły Gazety Hasselandzkiej:
Podstawa prawna - dawna ustawa o Policji (obecnie znowelizowana, aby stworzyć pozory resztek dobrej woli, zresztą post factum, więc niczego to nie zmieni). Jaki jest związek "wBialenii" z Hasselandem? A taki, że ta gazeta, mieszając Bialeńczykom w głowie, sieje hasselandzką propagandę. Kto jest związany? Jeśli Panu tak zależy na nazwiskach, to powiem: Pan, F. Hufflepuff, E. Noqtern, M. Kamiński etc. etc.
1.Tak, znam układ stowarzyszeniowy, które teraz jest bezczelnie łamany przez Hasseland.Jak - proszę powiedzieć? Bo ja nie widzę?
2.Cały czas piszę konkretnie.
3.Tak, znam słowo demagogia. Właśnie takie określenia pasuje do Pana i innych propagandzistów z Hasselandu.
"wBialenii" nie ma nic wspólnego z Hasselandem. A "Gazeta Hasselandzka", fakt, jest w jakimś sensie narzędziem propagandy - ale czy jest antybialeńska? Na pewno nie.
Jak - proszę powiedzieć? Bo ja nie widzę?
Pisze Pan rzeczy z pozoru konkretne, ale całkowicie nieprawdziwe. Mówiąc krótko: wyssane z palca.
Panie Novitus, Pan mnie nie zna - chyba, że jest Pan osobą podszywającą się pod Novitusa, a znaną nam dobrze >:D Natomiast jeśli faktycznie jest Pan tu kimś nowym, to Pana wiedza o sytuacji jest poniżej zera. Pisze Pan rzeczy skrajnie nieprawdziwe.
dawna ustawa o Policjiktóra nie została uchwalona przed stowarzyszeniem z Hasselandem i bez udziału Hasselandczyków.
Pan, F. Hufflepuff (..) M. Kamiński
niemożność samodzielnego decydowania Bialenii o sprawach wewnętrznych i zewnętrznychPrzecież o tych sprawach decydują wyłącznie obywatele Bialenii - głosować mogą tylko oni, pełnić wysokie urzędy też. Tak więc to Bialeńczycy decydują o Bialenii.
poprzez zmniejszanie roli demokracji, eliminację osób, którym zależy na niezależności Bialenii i wolności jej obywateliHasseland jako państwa nie ma możliwości wpływać na stan demokracji w Bialenii, ani eliminować żadnych osób. Jedyną opcją jaką może podjąć Hasseland jest wyrzucenie osoby z forum Hasselandu, a z forum Bialenii może wyrzucić tylko Policja Krajowa Bialenii lub Sąd - organy bialeńskie.
I znowu nie umie Pan uzasadnić, dlaczego moje wypowiedzi są wg Pana nieprawdziwe. A wie Pan, dlaczego nie umie Pan uzasadnić? Bo są one prawdziwe.
Nikt się pode mnie nie podszywa, gdyby ktoś się podszywał, to już dawno bym interweniował. Znowu nie umie Pan wyjaśnić, dlaczego wg Pana moje wypowiedzi są nieprawdziwe.
A może chociaż uzasadni Pan:
1.Dlaczego wg Pana gazeta "wBialenii" nie ma nic wspólnego z Hasselandem?
2.Dlaczego wg Pana Gazeta Hasselandzka nie jest antybialeńska?
Ano tak, że zamiast być podległym Bialenii (co wynika z traktatu), Hasseland sam podporządkowuje sobie Bialenię.
I znowu nie umie Pan uzasadnić, dlaczego moje wypowiedzi są wg Pana nieprawdziwe. A wie Pan, dlaczego nie umie Pan uzasadnić? Bo są one prawdziwe.
dlaczego to jest białe? Bo jest białe. Jest takie powiedzenie o udowadnianiu, że nie jest się wielbłądem, polecam: https://pl.wiktionary.org/wiki/udowadnia%C4%87,_%C5%BCe_nie_jest_si%C4%99_wielb%C5%82%C4%85dem
która nie została uchwalona przed stowarzyszeniem z Hasselandem i bez udziału Hasselandczyków.
Podstawa prawna - dawna ustawa o Policji (obecnie znowelizowana, aby stworzyć pozory resztek dobrej woli, zresztą post factum, więc niczego to nie zmieni).Knopie, co Ta godasz? Ta ustawa to dzieło, jak Hewret wspomniał, jeszcze Komitetu Założycielskiego (gdzie, żeby nie było wątpliwości, był założyciel Bialenii w ogóle, dwie osoby związane z krajem od 2012 oraz dwie osoby, które dla mikroświata narodziły się w RB), a totalitarna część jej przepisów została przyjęta rok przed stowarzyszeniem z Hasselandem. Obecna zmiana wynika nie z dobrej woli, ale, jak każda nowelizacja kodeksu/ordynacji, z pojawienia się bieżących problemów.
A taki, że ta gazeta, mieszając Bialeńczykom w głowie, sieje hasselandzką propagandę.Obiektywne media są nudne.
Jeśli Panu tak zależy na nazwiskach, to powiem: Pan, F. Hufflepuff, E. Noqtern, M. Kamiński etc. etc.Dla moich wypocin niskich lotów jak na prasową estetykę, które z reguły powstają po tym, jak ktoś (najczęściej Frycu) podsunie mi pomysł, nie będę przecież osobnej gazety zakładał. :roll: Jakkolwiek obiektywnym tytułem "wBialenii" nazwać nie można, o tyle uczciwie realizuje pluralizm myśli - tak długo przynajmniej, jak wszystkim stronom chce się pisać/odpowiadać na pytania w wywiadach.
1.Dlaczego wg Pana gazeta "wBialenii" nie ma nic wspólnego z Hasselandem?Wtrącę się, a co mi tam - "nie ma nic wspólnego" to troszkę za dużo, skoro w redakcji jest Hasselandczyk i często o Hasselandzie się pisze, ale z wymienionych wyżej powodów narzędziem hasselandzkiej propagandówki bym tego tytułu nie nazywał.
Obecna zmiana wynika nie z dobrej woli, ale, jak każda nowelizacja kodeksu/ordynacji, z pojawienia się bieżących problemów.
Obiektywne media są nudne.
Jakkolwiek obiektywnym tytułem "wBialenii" nazwać nie można, o tyle uczciwie realizuje pluralizm myśli - tak długo przynajmniej, jak wszystkim stronom chce się pisać/odpowiadać na pytania w wywiadach.
Wtrącę się, a co mi tam - "nie ma nic wspólnego" to troszkę za dużo, skoro w redakcji jest Hasselandczyk i często o Hasselandzie się pisze, ale z wymienionych wyżej powodów narzędziem hasselandzkiej propagandówki bym tego tytułu nie nazywał.
A więc sam przyznajesz, że ta zmiana również nie wynika z dobrej woli. A jak nie wynika z dobrej woli, to musi wynikać ze złej woli, nieprawdaż?
Czy ta gazeta opublikowała by np. jakiś felieton niezgodny z linią propagandy hasselandzkiej? Wątpię.
Wynika z interpretacji prawa Severina Castogliniego-Faradobusa, który orzekł, że kara śmierci jest procesem nieodwracalnym.
Polecam poczytać poprzednie numery, gdzie Fiodor napisał swoje antyhasselandzkie felietony.
Czy ta gazeta opublikowała by np. jakiś felieton niezgodny z linią propagandy hasselandzkiej? Wątpię.
Która (ta interpretacja) z kolei wynika ze złej woli, a więc ta nowelizacja, skoro wynika z tej interpretacji, też musi wynikać ze złej woli.
Jak dyskutować z kimś, kto jest odporny na wszelkie argumenty.
Obraża mnie Pan twierdząc, że działam przeciwko Bialenii, że jestem "antypatriotą". Pan, zupełnie nowy człowiek w Republice Bialeńskiej.
Bialenia przetrwa mimo Pana i wbrew Pańskim wrogim knowaniom.
Albo z przekonań, polecam zajrzeć do uzasadnienia wyroku. ;)
Proszę przedstawić choć jeden mający jakikolwiek sens argument.
Cały czas rzuca Pan sloganami, zamiast przedstawić argumenty. Ja również kończę z Panem dyskusję, nie zamierzam dyskutować z Panem na takim poziomie.
Albo z przekonań, polecam zajrzeć do uzasadnienia wyroku. ;)
Z przekonań, że bialeńskość to nienormalność, oraz że należy tępić wszelkie przejawy patriotyzmu?
Akurat pluralizmem tego, co prezentuje gazeta "wBialenii" to nie można nazwać. Czy ta gazeta opublikowała by np. jakiś felieton niezgodny z linią propagandy hasselandzkiej? Wątpię.
A więc sam przyznajesz, że ta zmiana również nie wynika z dobrej woli. A jak nie wynika z dobrej woli, to musi wynikać ze złej woli, nieprawdaż?Nie wiem, jak naprawianie pojawiających się w państwie problemów może być złą wolą.
I chcesz powiedzieć, że tylko dlatego gazeta "wBialenii" musi być tak nieobiektywna?Prywatnie wydawana prasa służy do czytania. Powiedziałbym, że ciekawość przekazu idzie na pierwszy ogień. To nie Biuletyn Informacji Publicznej.
Akurat pluralizmem tego, co prezentuje gazeta "wBialenii" to nie można nazwać. Czy ta gazeta opublikowała by np. jakiś felieton niezgodny z linią propagandy hasselandzkiej? Wątpię.Ta gazeta opublikowała wywiad (chyba nawet więcej niż jeden) z Pawłem Zanikiem i przedrukowała kilka jego artykułów. Jeżeli to nie jest niezgodne z hasselandzką linią propagandy, to nie wiem, co jest.
Po drugie, może uzasadni Pan, dlaczego nie nazwie Pan tej gazety hasselandzką propagandówką?Z miłą chęcią powtórzę to samo z większymi szczegółami. Miałbym jednak prośbę. Bez "Pana". Zwyczajnie po imieniu. ,;)
Która (ta interpretacja) z kolei wynika ze złej woli, a więc ta nowelizacja, skoro wynika z tej interpretacji, też musi wynikać ze złej woli. Tak nakazuje logika, ale niektórzy politycy "bialeńscy", a zwłaszcza hasselandzcy, zdają się przeczyć logice.Ta nowelizacja zaczęła być szykowana jeszcze przed wyrokiem.
Może i kiedyś tak, ale od dłuższego czasu gazeta jest tylko i wyłącznie narzędziem propagandy hasselandzkiej.Rzucę to raz jeszcze: gazeta ta zachowuje pluralizm tak długo, jak długo wszystkie strony mają chęć pisać/odpowiadać na pytania w wywiadach. Czekanie przez wieczność, byle zachować w równej ilości głos wszystkich stron, jest zwrotem w kierunku upadku tytułu prasowego.