(http://i.imgur.com/vdUQ0qe.png)
AKT OSKARŻENIAWolnograd, 25 sierpnia 2016 r.Dane tymczasowego oskarżyciela publicznego: Severino Castiglioni-Faradobus
Dane oskarżonego: Maciej Kamiński
Przedmiot aktu oskarżenia: Oskarżam Macieja Kamińskiego o to, że dnia 5 kwietnia 2016 r. bez podstawy prawnej, niezachowując przepisów ustanowionych w ustawie o Policji Krajowej oraz Kodeksie Porządkowym, wykonał karę śmierci przepisaną w Kodeksie Porządkowym na urzędującej wówczas Prezydent Aleksandrze Dostojewskiej, czym wypełnił znamiona występku z art. 40 Kodeksu karnego tj. nadużył swoich uprawnień.
Uzasadnienie: Oskarżony dnia 5 kwietnia 2016 r. "zastrzelił" Prezydent Aleksandrę Dostojewską-Swarzewską powołując się na przepis art. 5 pkt g Kodeksu Porządkowego, który zabraniał niestosowania się do kultury słowa pisanego. Jak uznał Sąd Ludowy w wyroku z 14 sierpnia 2016 r. (K/4/2016), Aleksandra Dostojewska nie wypełniła znamion tamtego wykroczenia, dodatkowo oskarżony nie poinformował jej w sposób dostatecznie zrozumiały o popełnianych błędach, czego wymagała ustawa o Policji Krajowej. Ponadto nie zauważalna była "złośliwa recydywa" w postępowaniu Aleksandry, której wymagał Kodeks Porządkowy do wymierzenia kary śmierci, na co zwrócił uwagę Sąd Ludowy w przywoływanym wyroku. Pomijając już ten fakt, przepis art. 11 ust. 1 Kodeksu Porządkowego przyznawał skazanemu prawo odwołania się do Prezydenta od nałożonej kary (od każdej, w tym kary śmierci). Oskarżony nie poinformował Aleksandry o takiej możliwości. Zasadność i racjonalność tamtego przepisu budzi wątpliwości, ale takie było prawo, że była Pani Prezydent mogła w tym momencie stać się iudex in sua causa. Niemożliwe jest, aby zaakceptowała ona taki wymiar kary wobec swojej osoby. Potwierdzą to zeznania Aleksandry jako świadka. Art. 11 ust. 2 Kodeksu Porządkowego zabraniał tylko odwołania się od kary aresztu za złośliwą recydywę (nie od kary śmierci).
Maciej Kamiński naruszył normę z art. 40 k.k., gdyż przekroczył swoje uprawnienia jako Policjanta. Czyn ten był również zabroniony pod rządami ustawy obowiązującej w chwili jego popełnienia (art. 12 ust. 18 Kodeksu Cywilno-Karnego). W związku z powyższym wnoszę o uznanie Macieja Kamińskiego za winnego zarzucanego mu czynu oraz wymierzenie kary tygodnia pozbawienia wolności oraz orzeczenia środka karnego zakazu zajmowania stanowiska Prezesa Policji Krajowej na okres dwudziestu czterech tygodni. W oczach oskarżyciela publicznego najniższy wymiar kary spełni swoją rolę, a orzeczenie środka karnego jest konieczne ze względu na bezpieczeństwo obywateli, gdyż oskarżony nadużył zaufania na swoim urzędzie.
Dowody:
1. http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=2950.0 (http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=2950.0) - nieobowiązujący Kodeks Porządkowy;
2. http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=6090.0 (http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=6090.0) - wyrok Sądu Ludowego z 14 sierpnia 2016 r., K/4/2016 i dowody ujawnione podczas rozprawy;
3. Zeznania świadek Aleksandry Dostojewskiej, o której wezwanie proszę Wysoki Sąd.
(-) Severino Castiglioni-Faradobus
(http://i.imgur.com/vdUQ0qe.png)
POSTANOWIENIEDnia 27 sierpnia 2016 rokuSąd Ludowy Republiki Bialeńskiej
w składzie: Alberto Carlos de Médici y Zep
po rozpoznaniu w dniu 27 sierpnia br.
aktu oskarżenia przeciwko: Maciejowi Kamińskiemu
oskarżonego przez: Severino Castiglioni-Faradobusa
o to, że dnia 5 kwietnia 2016 r. bez podstawy prawnej, niezachowując przepisów ustanowionych w ustawie o Policji Krajowej oraz Kodeksie Porządkowym, wykonał karę śmierci przepisaną w Kodeksie Porządkowym na urzędującej wówczas Prezydent Aleksandrze Dostojewskiej, czym wypełnił znamiona występku z art. 40 Kodeksu karnego tj. nadużył swoich uprawnień.
postanawia:
Art. 1.
Rozpocząć postępowanie i skierować sprawę na wokandę, nadając jej sygnaturę K/5/2016
Art. 2.
Zobowiązać oskarżonego do odpowiedzi na akt oskarżenia.
Art.3.
W związku z zapowiedzianą nieobecnością oskarżonego na podstawie art.19 ust.4 ustawy o sądownictwie, przedłużyć termin na wystosowanie odpowiedzi do 72 godzin.
Art. 4.
Odstąpić od uzasadnienia./-/ Alberto Carlos de Médici y Zep
Sędzia Ludowy
3. Zeznania świadek Aleksandry Dostojewskiej, o której wezwanie proszę Wysoki Sąd.
Czy świadek wiedziała, że popełnia wykroczenie w myśl Kodeksu Porządkowego? Czy oskarżony zwracał na to uwagę?
Dostałam taką informację od mojego ówczesnego małżonka Andrzeja Swarzewskiego, że istnieją spekulacje, iż z powodu błędów ortograficznych, które popełniłam oskarżony to jest funkcjonariusz Kamiński chce mnie pozbawić życia. Nie brałam jednak tych doniesień na serio, gdyż było dla mnie niewyobrażalnym zabić Prezydenta, wybranego w demokratycznych wyborach, za coś takiego.Dlaczego kłamiesz? Zapisałem sobie te PW, które Ci przed faktem wysyłałem. Byłaś w pełni świadoma, że moje publiczne ostrzeżenie o odstrzale było na poważnie - i że robię to na podstawie kodeksu porządkowego. Przyznasz się, czy mam naruszyć prywatność korespondencji i udowodnić to samodzielnie?
Oskarżony po kilku (lub kilkunastu) tygodniach na moją prośbę wyjawił, że faktycznie powodem był jakiś błąd ortograficzny, chociaż dowodów mi nie pokazał, a ja chciałam się odwołać od tego samosądu, gdyż zauważyłam, że oskarżony nie rozróżnia błędów ortograficznych od interpunkcyjnych.Dlaczego znowu kłamiesz? PW w Dreamlandzie też mam zachowane. Po owych kilkunastu tygodniach pokazałem dowody, na wyraźną prośbę. Ponadto, nie wspominałem nic o błędach ortograficznych. Znowu, przyznasz się czy naruszamy prywatność korespondencji?
Na początek prosiłabym aby Oskarżony nie zwracał się do mnie w sposób chamski i ordynarny, gdyż to nie licuje z powagą jego urzędu.Ja jedynie mówię wprost. Nie użyłem żadnego epitetu względem Ciebie ani wulgaryzmu w swojej wypowiedzi.
Nadmienię także, iż nie wyrażam zgody na naruszenie prywatnej korespondencji, a jeżeli takowe nastąpi to wyciągnę z tego konsekwencje.Ciekaw jestem niezmiernie, w jaki sposób. Nie dość, że kodeks karny nie dotyka tego tematu, to ustawa zasadnicza gwarantuje tajemnicę korespondencji jedynie obywatelom. Twoja zgoda nie ma tu kompletnie nic do rzeczy. A kłamać przed sądem nie warto.
Być może Maciej Kamiński wysyłał do mnie wiadomości o ''odstrzelaniu'', jednakże powodu z jakiego miałby to zrobić na pewno nie podawał.Cóż, jako inteligentny człowiek nie widzę potrzeby, żeby ostrzegać Cię o czymś, o czym sama podczas tej wymiany wiadomości mówiłaś, zanim przeszedłem do nawijania o szczegółach odstrzału.
W ogóle traktował mnie, jak i wszystkich ''z góry'' i bez szacunku należnego głowie państwa.Głowie państwa szacunek jako taki się nie należy - jedynie trzeba się wstrzymywać, jeśli chodzi o bezpośrednią zniewagę. Ponadto, ten proces dotyczy przekroczenia uprawnień.
O tym, że robi to z przyczyn błędów ortograficznych w ogóle mnie nie informował, zresztą jeżeli znajdę te wiadomości, a ta osoba zgodzi się je upublicznić, to przedstawię świadka, który twierdził, że Kamiński tylko czeka aż popełnię jeszcze jeden błąd ażeby móc mnie usunąć z Państwa.Śmiało. Moje intencje przed egzekwowaniem egzekucji na zasadniczą część wyroku nie wpłyną.
Niestety odpowiadając na drugie pytanie Oskarżonego, muszę wyznać, że to on kłamie. Dowodami, które przedstawił mi w Dreamlandzie były:Bo kreseczki niedoczepione do literek to interpunkcja, a nie ortografia, pysiaczku.
1. Brak myślnika w zwrocie ''3-dniowe''
2.Brak przecinka przed ''w którym''
Pragnę dodać, być może rzecz najważniejszą, że Kamiński po tych kilkunastu tygodniach wysyłając na moją prośbę owe powody i dowody wyznał mi, że odstrzał nastąpił za te dwa błędy.
Tak więc, mówiąc, że o ortografii nie było słowa, Kamiński kłamie.
Dodatkowo chcę podkreślić, że Kamiński nie zawsze jest tak gorliwy w ''odstrzeliwaniu'' za błędy ortograficzne (chociaż te były interpunkcyjne), a w tym wypadku Oskarżonym kierował inny powód: chęć pozbawienia mnie urzędu.Ameryka. Powiedz jeszcze, że mam na imię Maciej. Czy ja w ogóle to ukrywałem? Bo jakoś mi się nie wydaje.
Nie mogę tego nazwać inaczej niż próbą zaprowadzenia dyktatury policyjnej.Parę dni temu określono to jako "działania prawdziwego suwerena". Również, patrząc po tym, ile innych osób było przed policjantami w sukcesji prezydenckiej (i które nie zostały usunięte, ani nawet poddane naciskowi) - to stanowisko jest bzdurne.
Nie zapominajmy też, że Oskarżony naraził Państwo na znaczne szkody, co mogło doprowadzić do jego upadku lub podziału.Chciałabyś, chciałabyś. Brak interwencji naraziłby państwo na znaczne szkody. Ponadto, narażanie państwa na bliżej nieokreślone szkody nie jest przedmiotem tej rozprawy, ani też nie jest karalne.
Ponadto za zgodą Sądu, proszę Pana Oskarżonego o wskazanie podstawy prawnej, z racji której dokonał mojego uśmiercenia, bo takowa wskazana mi osobiście również nie była.
Nadmienię, iż w myśl Oskarżyciela, przedmiotem sporu nie jest to, czy Oskarżony poinformował mnie o zamiarach zastrzelenia, ale to iż nie poinformował mnie o możliwości odwołania się od jego decyzji.
Sądzie o Odpowiednim Wzroście, za pozwoleniem - jeżeli świadek w następnej odpowiedzi nie zdecyduje się ujawnić wiadomości, o których wspominam, chciałbym je zaprezentować w kolejnym poście jako dowód.
Ponadto za zgodą Sądu, proszę Pana Oskarżonego o wskazanie podstawy prawnej, z racji której dokonał mojego uśmiercenia, bo takowa wskazana mi osobiście również nie była.Art. 3, lit. e) Kodeksu Wykroczeń z dnia 30 lipca 2014 r., za złamanie art. 5 lit. g) wspomnianego kodeksu.
Nadmienię, iż w myśl Oskarżyciela, przedmiotem sporu nie jest to, czy Oskarżony poinformował mnie o zamiarach zastrzelenia, ale to iż nie poinformował mnie o możliwości odwołania się od jego decyzji.Nadmienię, że oskarżyciel nie zdecydował się jakkolwiek uzasadnić, dlaczego niby miałbym to robić i dlaczego za brak zrobienia tego miałbym ponieść jakiekolwiek konsekwencje. Nie zdecydował się również w jakikolwiek sposób odnieść do moich argumentów przeciwko temu, ani też nie podał żadnego przepisu, który jakkolwiek obligowałby mnie do tej czynności. Póki tego nie zrobi, ciągnięcie tego wątku uważam za stratę czasu.
Zezwalam, by rzeczone wiadomości zostały włączone do materiału dowodowego. Proszę o ich zaprezentowanie.[ You are not allowed to view attachments ]
Za Waszym pośrednictwem chciałabym prosić, aby Oskarżony podał mi link do wspominanego Kodeksu lub przedstawił pełen zapis tego przepisu prawnego.
Nie zdecydował się również w jakikolwiek sposób odnieść do moich argumentów przeciwko temu, ani też nie podał żadnego przepisu, który jakkolwiek obligowałby mnie do tej czynności
Rozumiem, że Strony nie mają już pytań do świadka? Jeśli nie, to daję oskarżeniu prawo do skomentowania materiału dowodowego, przedstawionego przez oskarżonego.
Art. 11 ust. 1 Kodeksu Porządkowego, choć wprost nie nakłada on obowiązku na Policję informowania o możliwości odwołania.
To tyle z tego, co chciałem wiedzieć od świadka - za wyłączeniem sytuacji, w której oskarżyciel zdecyduje się doprecyzować to, o czym mówiłem wcześniej.
Art. 11 ust. 1 Kodeksu Porządkowego, choć wprost nie nakłada on obowiązku na Policję informowania o możliwości odwołania.Innymi słowy, oskarżyciel nie ma żadnych dowodów ani przesłanek, że powinienem jakkolwiek interesować się tym, by kogoś ukaranego poinformować o możliwości odwołania. Zatem, tę część aktu oskarżenia można odciąć od reszty nożyczkami, rozerwać na strzępy, podeptać, opluć, zgarnąć na szufelkę i cisnąć w ogień piekielny.
I tak na akcie oskarżenia zostają daty i podpisy. W tej sytuacji nie widzę potrzeby dalszego przepytywania świadka.
Przy okazji, Sądzie o Odpowiednim Wzroście, chciałbym spytać, jak wyglądają z sędziowskiej strony zapatrywania na moje wnioski z początku odpowiedzi na akt oskarżenia bezpośrednio?
(http://i.imgur.com/vdUQ0qe.png)
WYROK
W imieniu Republiki BialeńskiejDnia 7 września 2016 rokuSąd Ludowy Republiki Bialeńskiej
w składzie: Alberto Carlos de Médici y Zep
po rozpoznaniu w dniu 7 września br.
aktu oskarżenia przeciwko: Maciejowi Kamińskiemu
oskarżonego przez: x. Severino Castiglioniego
o to, że dnia 5 kwietnia 2016 r. bez podstawy prawnej, niezachowując przepisów ustanowionych w ustawie o Policji Krajowej oraz Kodeksie Porządkowym, wykonał karę śmierci przepisaną w Kodeksie Porządkowym na urzędującej wówczas Prezydent Aleksandrze Dostojewskiej, czyli nadużycie swoich uprawnień.
to jest czyn z art. 12 ust. 18 Kodeksu Cywilno-Karnego/ art. 40 Kodeksu Karnego
Art. 1.
Uznaje Macieja Kamińskiego niewinnym zarzucanych mu czynów.
Art .2.
Odwołanie od wyroku może nastąpić na drodze prawnej przewidzianej przez ustawę o sądownictwie, 72 godzin od daty jego ogłoszenia w Biuletynie Ustaw.UZASADNIENIENa wstępie, Sąd chciałby się odnieść do zarzutów, które oskarżyciel usiłował postawić na podstawie obecnego Kodeksu Karnego, który nie obowiązywał w momencie, w którym doszło do czynu, o którym mowa w akcie oskarżenia. Przychylając się do zdania oskarżonego, Sąd kieruje się zasadą lex severior retro non agit. Najniższy wymiar kary, o który prosił oskarżyciel, przewidziany przez obecny Kodeks Karny - tygodniowe pozbawienie wolności oraz środek zapobiegawczy w postaci zakazu sprawowania funkcji Prezesa Policji Krajowej jest znacznie surowszy aniżeli kara czynu społecznego i chłosty, którą przewiduje art. 12 ust. 18 Kodeksu Cywilno-Karnego. Wobec tego Sąd w uzasadniał będzie wyrok w kontekście przepisów Kodeksu Cywilno-Karnego, który obowiązywał w trakcie dokonania czynów, o których mowa w akcie oskarżenia.
Zdaniem Sądu oskarżony nie przekroczył swoich uprawnień. Po pierwsze, Sąd nie podziela opinii oskarżyciela jakoby wedle wyroku o sygnaturze K/4/2016 "Aleksandra Dostojewska nie wypełniła znamion wykroczenia, dodatkowo oskarżony nie poinformował jej w sposób dostatecznie zrozumiały o popełnianych błędach". Sąd w rzeczonym wyroku orzekł, że w istocie "oskarżona rzeczywiście nie zastosowała się do kultury słowa pisanego", tymczasem materiał zaprezentowany przez oskarżonego potwierdził, że oskarżona została poinformowana o popełnionym błędzie tudzież o konsekwencjach, jak grożą za "niestosowanie się do zasad kultury słowa pisanego". Po wtóre, Sąd nie podziela opinii oskarżyciela, jaka wynika z aktu oskarżenia, jakoby w zachowaniu Aleksandry Dostojewskiej nie zauważalna była "złośliwa recydywa", gdyż wzmiankowana pani Dostojewska niejednokrotnie wcześniej miała zatargi z prawem, które skończyły się wyrokiem (http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php/topic,3456.msg35288.html#msg35288)sądu. Fałszywe jest wreszcie przeświadczenie jakoby Sąd w sprawie o sygnaturze K/4/2016 zajmował odniósł się do tego faktu. Po trzecie, Sąd nie podziela zdania oskarżyciela jakoby na funkcjonariuszu Policji Krajowej ciążył obowiązek poinformowania osoby, której wymierzona została kara o przysługującym jej prawie do możliwości odwołania się do Prezydenta, co rzekomo wynikałoby z art. 11 ust. 1 Kodeksu Wykroczeń.
Wobec powyższego, Sąd postanowił przychylić się do opinii zarówno oskarżonego, jak i oskarżyciela oraz orzec jak w sentencji./-/ Alberto Carlos de Médici y Zep
Sędzia Ludowy