Czyżby co druga ankietowana osoba pragnęła mojej reelekcji? ;)
z wyjątkiem kilkukrotnego Prezydenta Andrzeja Swarzewskiego, który zadeklarował, że na pewno nie weźmie udziału w wyborach.Serioo? :o
Kiedyś wydawało mi się, że nie ma w Bialenii nikogo o poglądach bardziej odległych ode mnie. A obecnie społeczeństwo tak odjechało, że Maciej wydaje mi się najrozsądniejszy i najbliższy mi światopoglądowo.
W jakim kierunku odjechało?
Jestem ciekaw, jakie to poglądy?Maciej przecież chce władzy Parlamentu, a ja jestem prezydencjalistą! No i Maciej był we frakcji poważnopaństwowej, a ja w śmieszkowej. ;)
A i tak wychodzi, że "Hewret musi zostać"... :)
Dodajmy też nasze wykluczające się poglądy na prawo karne, sam sposób sprawowania władzy wykonawczej (z pominięciem jej uprawnień) czy politykę zagraniczną. Najbardziej to chyba nas łączy... realne miejsce zamieszkania.W jakim kierunku odjechało?
"Nie trzeba głośno mówić". ;)Jestem ciekaw, jakie to poglądy?Maciej przecież chce władzy Parlamentu, a ja jestem prezydencjalistą! No i Maciej był we frakcji poważnopaństwowej, a ja w śmieszkowej. ;)
Czyżby wrony przymierzały się do zainstalowania (ah, jakże to wulgarnie brzmi) w Pałacu Prezydenckim red. Hufflepuffa?Czysto złośliwie powiem, że ciekaw jestem, czy tym razem dadzą radę dokonać zgłoszenia w terminie. >>D Niech to podziała motywująco.
Dodajmy też nasze wykluczające się poglądy na prawo karne, sam sposób sprawowania władzy wykonawczej (z pominięciem jej uprawnień) czy politykę zagraniczną. Najbardziej to chyba nas łączy... realne miejsce zamieszkania.
Czyżby wrony przymierzały się do zainstalowania (ah, jakże to wulgarnie brzmi) w Pałacu Prezydenckim red. Hufflepuffa?Czysto złośliwie powiem, że ciekaw jestem, czy tym razem dadzą radę dokonać zgłoszenia w terminie. >>D Niech to podziała motywująco.
Proszę oddać honory tutejszym zwyczajom i wykreślić pierwsze słowo z postu.
Dla mnie, jedynym słusznym jest Andrzej Swarzewski, który, już po raz kolejny, unosi się dumą i nie chce kandydować. :roll:Po pierwszy, jeszcze nie podjąłem decyzji.
Po drugie, z kim miałbym współpracować, jeśli praktycznie nikt nie podziela moich poglądów? Załóżmy, że startuję i wygrywam wybory, to jest możliwe. Ale potem, jeśli robiłbym to, co uważam za słuszne
Jeśli Bialeńczykom nie przeszkadza to, że mniejszość rządzi większości, to nic nie poradzę.
Ale też nie mam zamiaru jakoś bardziej angażować się w kraj, który wygląda obecnie tak, jak wygląda.
Jednakże, szanuję wynik referendum. Jeśli Bialeńczykom nie przeszkadza to, że mniejszość rządzi większości, to nic nie poradzę.Nie sądzisz, że trochę zaprzeczasz sam sobie? Jaka mniejszość? Zawsze rządzący to mniejszość rządząca większością... tylko wybrana przez większość.
(och, czy kiedykolwiek tak było?)Raz mieliśmy 3/7, więc tak było.
Tym bardziej, że np. na Fiodora nie mógłbym liczyć, bo on woli sobie poflejmować, zamiast tworzyć sensowną alternatywę.Z nami koniec Andrzej. :( Ja tu odwracam ich uwagę od głosowania w następnych wyborach, żebyś wygrał, a ty mi nóż w plecy wbijasz. :'(