Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Robert Dąbski-Hans

Strony: [1] 2
1
Rada Menedżerów / Odp: Zmiana Statutu
« dnia: Wto, 30 Sie 2016, 13:44:34 »
PRZECIW

W przypadku umiędzynarodowienia ligi taki zapis może blokować płynny kontakt ze wszystkimi menedżerami.

2
Trybuna Honorowa Stadionu Narodowego / Odp: II Dywizja Ligi Bialeńskiej
« dnia: Pią, 12 Sie 2016, 16:44:52 »
Wienislawowo przegrywa ze Stepem, Ibaza przegrywa z Kandero... pod koniec sezonu szykuje się walka o drugie miejsce dające awans do pierwszej dywizji.

3
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 77
« dnia: Sob, 06 Sie 2016, 18:57:55 »
Cytuj
Przejawem może być coraz trudniejsze dostosowanie się do obecnych standardów życia w kraju. Konsekwencją - odpływ obywateli, nawarstwiające się problemy, których jakby wcześniej nie było.

Wciąż czekam na podanie przez Pana konkretów. Odpływu obywateli z Bialenii nie ma - wprost przeciwnie. Natomiast co do nawarstwiających się problemów, których jakby wcześniej nie było, to do tej pory nie doczekaliśmy się z pańskiej strony ani jednego faktycznego przykładu, co jasno dowodzi, że to wydumana teoria.

Bo na nieszczęście tego kraju to akurat się dopiero zaczyna. Właściwa fala uderzeniowa za jakiś czas się pojawi. Duże państwo akurat zawsze będzie miało stabilny przypływ świeżej krwi i odpływ nie jest/nie będzie aż tak widoczny. W takim wypadku wszystko naturalnie rozciąga się w czasie.

Podawałem wiele przykładów związanych z Policją, które mogą się pojawić, ale zostało to skwitowane "pobożnymi życzeniami". Czyli państwo przeładowane prawnie zawsze działa doskonale i bez problemów, a ewentualnie komplikacje po prostu w tak doskonałym społeczeństwie nie występują, więc nie wiem o co chodzi. W takim razie pyta Pan o niemożliwe.

Cytuj
Cytuj
Nadal również idziemy tutaj w kierunku wyolbrzymiania. Nie wiem jak można odnosić jeden konkretny przykład do całego mikroświata. Jeszcze raz powtórzę - Policja w mikroświecie to nonsens i takim nonsensom będę się przeciwstawiał. Na resztę spraw nie zwracam w tekście uwagi, ale szuka się tej uwagi właśnie tam, gdzie jej nie ma.

Jakiego znowu wyolbrzymiania? Krytykuje Pan nazwanie konkretnej instytucji konkretną nazwą i przyjęcie dla niej narracyjnej otoczki, co ma miejsce akurat tutaj w Bialenii. I do tej pory nie doczekaliśmy się ani jednego dowodu na bezsens lub szkodliwość takiego rozwiązania. Ja natomiast widzę same plusy: narracyjna spójność oraz jasne umocowanie w prawie, które jest podstawą stabilności każdego wirtualnego państwa. Prawo musi być ogólne, ogłoszone (dostępne dla każdego), jasne, możliwe do spełnienia, w zakresie represyjności regulować jedynie zachowania przyszłe, niesprzeczne, stabilne (nie zmieniające się jak w kalejdoskopie) i przestrzegane przez organy, które je ustanowiły. Tych osiem warunków jest na tyle uniwersalnych, że mają zastosowanie także do wirtualnych państw, mimo, że powstały w realu. Stworzenie Policji i określenie jej zadań i uprawnień w prawie a także analogicznie uczynienie tego wobec obywateli jest właśnie realizacją tych fullerowskich postulatów. Postulowanie czegoś odwrotnego w najlepszym razie prowadzi do niepewności i ryzyka, że władze (administracja, czy jak Pan chce to sobie nazywać), będą robiły z mieszkańcami (użytkownikami forum) co chciały i to w majestacie prawa, które będzie na tyle ogólne (lub w ogóle nie będzie istniało), że na to będzie pozwalać.

Tak jak wyżej. Wykładać dowody? Już tyle razy się tutaj wypowiadałem i wielokrotnie padały tutaj dowody, najwyraźniej dokładnego czytania ze zrozumieniem również się tu nie praktykuje.

Jaka konkretność Policji? To tylko teoretyzowanie dla wypełnienia danego aktu prawnego, w tym przypadku prawa policyjnego. Nie widziałbym problemu w samej narracyjnej otoczce - widzę problem w praktycznym funkcjonowaniu tego organu.

Mówi Pan też o możliwości spełnienia tego jasnego prawa. Prawo dt. Policji jest jasne, ale opiera się na takich nonsensach, że szkoda o tym wspominać. Już widzę praktyczną i bezproblemową realizację środków zapobiegawczych, zacierania dowodów. Same czynności porządkowe są dość mocno zamordystyczne - takich rzeczy akurat po tutejszych mieszkańcach bym się nie spodziewał. Gdzie zaufanie do obywateli?

Cytuj
Cytuj
Czy Trizondal na przełomie lat jest forum prasowym z zamordystyczną moderacją czy mikronacją? Jeśli tym pierwszym, to gratuluję historycznego rozeznania i dobranego argumentu.

Trizondal na przestrzeni lat tylko przez bardzo krótki okres miał zbliżoną liczbę mieszkańców do obecnej sytuacji demograficznej Bialenii. Miał też bardzo różne epizody, włącznie z otwarcie autorytarnym, a niektórzy twierdzą nawet, że totalitarnym (co akurat jest bzdurą w warunkach mikronacji, gdyż nie da się "osiągnąć" tego co realne państwa totalitarne, a mikronacyjne pojęcie totalitaryzmu nie istnieje).Natomiast w ostatnim czasie (mówię z grubsza o ostatnich dwóch latach) kultura polityczna Trizondalu a także jego aktywność nie stała na najwyższym poziomie. Generalnie, państwo to sprawiało i sprawia wrażenie klubu dyskusyjnego z obieralnym przewodniczącym, którego rola i tak w praktyce jest żadna, bo każdy robi co chce, włącznie z prowadzeniem polityki zagranicznej. Także zmodyfikuję nieco pańskie ni to pytanie ni to twierdzenie z cytowanego posta i powiem, że Trizondal w ostatnim czasie był forum filozoficzno-komentatorskim z nielicznymi i nieporadnymi próbami uprawnia polityki, zaś w przeszłości miał epizod "zamordystyczny". Lepiej?

Zupełnie nie lepiej. Poucza się mnie w tym temacie na wiele sposobów, ale kłamstw na temat Trizondalu nie brakuje. Nie brakuje wyolbrzymiania pewnych elementów życia codziennego w Trizondalu, nie brakuje fałszywego postrzegania rzeczywistości. Ograniczanie Trizondalu do forum filozoficzno-komentatorskiego (sic!) to obraza dla wszystkich byłych i obecnych mieszkańców tego kraju. Wiem, że Panowie coraz bardziej pogrążacie się w pewnym stylu interpretowania rzeczywistości, ale że aż tak? Kto właściwie daje takie przywileje na właśnie takie filozofowanie na temat mikronacji działającej w v-świecie już tyle lat?

Proszę mi powiedzieć również, kiedy miałby być w Trizondalu ten "totalitaryzm"?

4
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 77
« dnia: Sob, 06 Sie 2016, 16:25:26 »
Cytuj
Tam nie ma problemu z "narastającą biurokracją". Tutaj jest.

Na czym polega ten problem? Jakie są jego przejawy i konsekwencje? Czy ktoś ucierpiał w jego wyniku?

Czy nadmiar prawa powoduje ofiary śmiertelne w społeczeństwie?

Przejawem może być coraz trudniejsze dostosowanie się do obecnych standardów życia w kraju. Konsekwencją - odpływ obywateli, nawarstwiające się problemy, których jakby wcześniej nie było.

Cytuj
Cytuj
Mówię (i mam nadzieję, że wciąż nadal mówimy) tylko o Policji. Rozumiem wyolbrzymianie (choć zupełnie nieuzasadnione i po prostu bezsensowne i durne), tylko po co je tutaj stosować cały czas? Policja przy takich kompetencjach nie jest tylko elementem narracyjnym. Armia - jest. Firmy - są.

Do tej pory nie rozumiem jak można z pełną świadomością i uparcie czepiać się faktu, że tzw. global mod w jakimś kraju nazywa się inaczej (ach, ci Bialeńczycy - mieli czelność wysilić szare komórki i nazwać to policją!) i jego działania uregulowane są w prawie (odpowiedniku regulaminu na innych forach) tak, że każdy wie, co mu wolno a co nie, i na jakiej podstawie moderacja podjęła odpowiednie działania.

Rozumiem, że Pan jest zwolennikiem mikronacji jako forum gdzie można się popisywać twórczo (prasa, wiersze, własne nierzadko prowadzące donikąd przemyślenia quasi-filozoficzne, czy inne 'dzieła') i na którym obowiązuje dziesięciopunktowy regulamin oraz jest moderator, który kasuje, poprawia i banuje wedle własnego uznania, posiłkując się od czasu do czasu nieostrymi i bardzo ogólnymi normami zawartymi we wspomnianym regulaminie? Jeśli tak, to albo naprawdę pomylił Pan zaułki w internetach albo zachowuje się tak, jak niejeden realowy pismak, który bezsensownie brnie w głupotę, którą zdarzyło mu się sformułować na łamach prasy, ale broni jej zacieklej niż Japończycy Peleliu w '44, myśląc że w ten sposób wyjdzie z twarzą - szczerze mówiąc, to już nie wiem co gorsze...

Nadal również idziemy tutaj w kierunku wyolbrzymiania. Nie wiem jak można odnosić jeden konkretny przykład do całego mikroświata. Jeszcze raz powtórzę - Policja w mikroświecie to nonsens i takim nonsensom będę się przeciwstawiał. Na resztę spraw nie zwracam w tekście uwagi, ale szuka się tej uwagi właśnie tam, gdzie jej nie ma.

Czy Trizondal na przełomie lat jest forum prasowym z zamordystyczną moderacją czy mikronacją? Jeśli tym pierwszym, to gratuluję historycznego rozeznania i dobranego argumentu.

Cytuj
Takie działanie na mieszkańców, którzy są tutaj od kilku tygodni, nazwałbym właśnie "wyżywaniem". Na mieszkańców działających od lat - "głupotą". Większości ludzi kręcących się w mikronacyjnym środowisku jest dorosłych - i zamiast krótkich, żołnierskich reprymend lepiej bawić się w wielotygodniową sprzeczkę z Policją w tle? Gratuluję poczucia szacunku dla czasu.

"Bluzgi" itd. nie maja z doświadczeniem nic wspólnego. Zaczynając zabawę w mikroświat raczej jest się świadomym, o co tu chodzi. Chyba, że ktoś nieobeznany nie wie jak zareagować na społeczeństwo bawiące się w każdym poście ironią, wymyślanymi teoriami i sprzecznymi z logiką myślami. Raczej od Policji się tego nie dowie/nie dowiedział - kiedyś taką funkcję pełniły różnorakie poradniki. W tym przypadku lepsza biurokracja i sztywne ramy porażające nudą każdego przybysza są lepsze. A potem proponuje się plany reagowania na malejącą liczbę mieszkańców v-świata...
To wszystko jest tylko i wyłącznie sterta pobożnych życzeń, szczególnie druga połowa (chociaż też chciałbym, żeby tak faktycznie było).

To współczuje tak poważnego podejścia do "zabawy" w wirtualne państwa.

Cytuj
Cytuj
Jeśli do zabawy w Policję i policjantów wystarczą "takie" przywileje, to ja nadal jednak wolałbym już wprowadzenie czegoś w rodzaju Narodowej Administracji. Przy odpowiednim potraktowaniu tematu można i poprzez taką organizację wpływać aktywnie na narrację. I nie ma potrzeby w takim przypadku wprowadzenia tylu stopni.
A czym to konkretnie miałoby się jakościowo różnić?

Jakościowo - w ogóle. Prawnie - też w ogóle. Praktycznie - zdecydowanie inaczej. Wiadomo, że to jest ta właściwa organizacja odpowiedzialna za porządek. A nie teoretyczna bajka.

Cytuj
Cytuj
Wybierając Winktown wiem na co się pisze. Wiem, jak tam wyglądają wszystkie sprawy związane z tym, o czym mówimy. Wybierając Bialenię nie miałbym takiego konkretu wyłożonego od razu na tacy. Jeśli państwo od razu bawi się w "zamordyzm", to nie ma problemu. Ktoś kiedyś wpadł na taki koncept państwa, znalazł kilku chętnych do zabawy i organizuje go w taki sposób. Ja, jako nowicjusz, mogę się odpowiednio zaadaptować. Tam nie ma problemu z "narastającą biurokracją". Tutaj jest.
A myśmy sobie wpadli na taki koncept Policji. Czym to się niby różni?

Czym się różni koncept państwa w stylu Winktown od konceptu typowego dla państw takich jak Bialenia?

5
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 77
« dnia: Sob, 06 Sie 2016, 01:47:02 »
Cytuj
Będąc dyrektorem w wirtualnej Policji można jedynie podnieść swoje ego oraz ewentualnie wyżywać się na mniej doświadczonych w życiu mikronacji obywateli czy mieszkańców.
Jak rozumiem wg niektórych reagowanie na spam, wulgaryzmy czy po prostu niechlujstwo w postach jest "wyżywaniem się"? Pewnie wg niektórych tak może i jest - dla mnie jest po prostu trzymaniem pewnego poziomu tego forum.

I nie wiem co mają "bluzgi", "złośliwy spam" i pisanie "po polskiemu" z doświadczeniem w mikronacji? Czy ktoś kto w ogóle nie ma pojęcia o mikronacjach (nawet, że istnieją) nie wie, że tak objawia się po prostu zwyczajne "chamstwo w sieci"? No to jak się dopiero o tym dowiedział trafiając do mikronacji to w sumie... czas najwyższy. Jak się o tym dopiero dowiedział od naszej Policji to... chwała tej Policji.
[/quote]

Takie działanie na mieszkańców, którzy są tutaj od kilku tygodni, nazwałbym właśnie "wyżywaniem". Na mieszkańców działających od lat - "głupotą". Większości ludzi kręcących się w mikronacyjnym środowisku jest dorosłych - i zamiast krótkich, żołnierskich reprymend lepiej bawić się w wielotygodniową sprzeczkę z Policją w tle? Gratuluję poczucia szacunku dla czasu.

"Bluzgi" itd. nie maja z doświadczeniem nic wspólnego. Zaczynając zabawę w mikroświat raczej jest się świadomym, o co tu chodzi. Chyba, że ktoś nieobeznany nie wie jak zareagować na społeczeństwo bawiące się w każdym poście ironią, wymyślanymi teoriami i sprzecznymi z logiką myślami. Raczej od Policji się tego nie dowie/nie dowiedział - kiedyś taką funkcję pełniły różnorakie poradniki. W tym przypadku lepsza biurokracja i sztywne ramy porażające nudą każdego przybysza są lepsze. A potem proponuje się plany reagowania na malejącą liczbę mieszkańców v-świata...

Cytuj
Gdyby mieszkało tutaj z 400 osób, to taki zakres stopni byłby zasadny. Przy takiej, a nie innej liczbie jest to po prostu zbędne. Tak jak cale to prawo, o czym już wcześniej wspominałem.

Jeśli nawet Prezes Policji nie ma pełnego dostępu do administrowania forum, to dlaczego w ogóle zasługuje na miano szefa służb, jak mniemam, porządkowych. Przecież jest administracja poza Policją, która poradzi sobie bez Parlamentu i Prezydenta. Jeśli w takim razie funkcjonowanie tego organu jest możliwe tylko dlatego, że ktoś to lubi, to już naprawdę więcej pisać nie trzeba. Chyba, że społeczeństwo lubi tego osobnika, który to lubi, to w takim razie niczego się nie doszukuję.

Ja bym jednak rozdzielał pewne elementy władzy. Państwo bez głównego zarządcy raczej nie istnieje, bez Rządu/Parlamentu/starszyzny plemienia też nie. Tutaj faktycznie ponosimy odpowiedzialność za losy mikronacji. W przypadku Policji chodzi jedynie o zamordyzm - i to w każdej postaci. Zawsze lepiej pouczać, niż być pouczanym. Jeśli ktoś to lubi na tyle, że potrafi coś takiego wymyślić w wirtualnym świecie, w którym funkcjonuje max. 200 osób, no to jest jednak oznaka czegoś niepokojącego.
Jakoś armii się nie czepiasz, jak pozwolę sobie zauważyć.
Bo do sprawowania tej funkcji wystarczy mu banowanie i globalne uprawnienia moderatorskie. Administracja oczywiście może sobie funkcjonować bez niczego, nawet bez obywateli w państwie - ale Policja, w przeciwieństwie do niej, wyrasta z nadanych przez "nadmiar" prawa uprawnień. Próba ograniczenia post factum działania administracji spełza na panewce - jak zechcą, to i tak każdego sobie wyrzucą. Rozsądniejsze jest więc powierzyć te kwestie, wpływające aktywnie na narrację (poprzez modyfikowanie stanu osobowego), komuś "osadzonemu w fabule".
Takie Winktown jakoś sobie istnieje. Podobnie, jak państwa z zamordystyczną władzą, a bez organów porządkowych. Czy one też są oznaką czegoś niepokojącego? Czym się policjant w takim rozumieniu różni od np. monarchy despotycznego, poza tym, że zdecydowanie łatwiej go spacyfikować?
A, mnie lubią, jakby coś. Nawet, o ile pamiętam, ex aequo prowadzę w głosowaniu na najbardziej lubianego rodaka.

Sprawy wojskowe również uważam za pewien absurd w warunkach wirtualnych, ale na szczęście o tym nie rozmawiamy. Powiem tylko, że w przypadku armii mamy do czynienia tylko i wyłącznie z narracją. W policji nie tylko.

Jeśli do zabawy w Policję i policjantów wystarczą "takie" przywileje, to ja nadal jednak wolałbym już wprowadzenie czegoś w rodzaju Narodowej Administracji. Przy odpowiednim potraktowaniu tematu można i poprzez taką organizację wpływać aktywnie na narrację. I nie ma potrzeby w takim przypadku wprowadzenia tylu stopni.

Wybierając Winktown wiem na co się pisze. Wiem, jak tam wyglądają wszystkie sprawy związane z tym, o czym mówimy. Wybierając Bialenię nie miałbym takiego konkretu wyłożonego od razu na tacy. Jeśli państwo od razu bawi się w "zamordyzm", to nie ma problemu. Ktoś kiedyś wpadł na taki koncept państwa, znalazł kilku chętnych do zabawy i organizuje go w taki sposób. Ja, jako nowicjusz, mogę się odpowiednio zaadaptować. Tam nie ma problemu z "narastającą biurokracją". Tutaj jest.


W zasadzie można chyba uznać, że jeśli neguje się te wszystkie ozdobniki w postaci stopni (policyjnych czy wojskowych), różną tytulaturę w zasadzie potrzebną tylko w celach narracji, tworzenie zasad działania mających postać "aktów prawnych", a co tym struktury to egzekwujące i inne takie (głównie przecież ozdobnicze) rzeczy to... chyba powinien się zastanowić co w ogóle robi w mikronacji i czego o niej oczekuje?

Mówię (i mam nadzieję, że wciąż nadal mówimy) tylko o Policji. Rozumiem wyolbrzymianie (choć zupełnie nieuzasadnione i po prostu bezsensowne i durne), tylko po co je tutaj stosować cały czas? Policja przy takich kompetencjach nie jest tylko elementem narracyjnym. Armia - jest. Firmy - są.

6
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 77
« dnia: Czw, 04 Sie 2016, 10:26:48 »
Co jest absurdalnego w stopniach w mundurówce? Bo nie jestem w stanie tego pojąć.
Nie, takowy esesman dostęp do panelu admina ma jedynie w zakresie dotyczącym banowania.
Wtedy (w lokalnym przypadku) Parlament spisze uchwałę o odwołaniu go, przegłosuje ją, wybierze sobie kogokolwiek innego, Prezydent to podpisze, nowy Prezes usunie starego z sił policyjnych i tyle (pomijam dla uproszczenia rozliczenie w sądzie z łamania prawa). A jeżeli prezesunio będzie toporny (czyt. porozdaje wianuszek banów), to zainterweniuje administracja. Po to siedzą w niej trzy osoby.
Usuwać postów to nie może nawet użytkownik, który je pisze. Co najwyżej przenieść do kosza.
Bo, mimo całej elitarności tej rozrywki, to jest Internet. Nierozsądni spamerzy (a czasem, mimo zabezpieczeń, spamboty) są w stanie przekroczyć granice państwa i skutecznie, a niepotrzebnie, zirytować mieszkańców. Musi być ktoś wyznaczony do reagowania - a ponieważ wszyscy tak lubią tu narrację, to rozwiązano to narracyjnie.
Jeżeli ktoś lubi policję, to tak. Jest lepsza.
A to ostatnie zdanie jest iście wyborne. :roll: Równie dobrze o każdej wysokiej funkcji w mikronacji mogę tak sobie napisać, i weź tu udowodnij, że się mylę. :roll:

Gdyby mieszkało tutaj z 400 osób, to taki zakres stopni byłby zasadny. Przy takiej, a nie innej liczbie jest to po prostu zbędne. Tak jak cale to prawo, o czym już wcześniej wspominałem.

Jeśli nawet Prezes Policji nie ma pełnego dostępu do administrowania forum, to dlaczego w ogóle zasługuje na miano szefa służb, jak mniemam, porządkowych. Przecież jest administracja poza Policją, która poradzi sobie bez Parlamentu i Prezydenta. Jeśli w takim razie funkcjonowanie tego organu jest możliwe tylko dlatego, że ktoś to lubi, to już naprawdę więcej pisać nie trzeba. Chyba, że społeczeństwo lubi tego osobnika, który to lubi, to w takim razie niczego się nie doszukuję.

Ja bym jednak rozdzielał pewne elementy władzy. Państwo bez głównego zarządcy raczej nie istnieje, bez Rządu/Parlamentu/starszyzny plemienia też nie. Tutaj faktycznie ponosimy odpowiedzialność za losy mikronacji. W przypadku Policji chodzi jedynie o zamordyzm - i to w każdej postaci. Zawsze lepiej pouczać, niż być pouczanym. Jeśli ktoś to lubi na tyle, że potrafi coś takiego wymyślić w wirtualnym świecie, w którym funkcjonuje max. 200 osób, no to jest jednak oznaka czegoś niepokojącego.


7
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 77
« dnia: Śro, 03 Sie 2016, 21:03:43 »

Wtrącę może swoje 3 grosze. Jaki jest sens istnienia sądów, policji, czy szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości w mikronacjach? Ano taki, jak i istnienia prasy czy wolnomyślicieli, które to obszary Pan reprezentuje. A jaki jest to sens - mógłby ktoś zapytać? Nie inny niż to, że wszystkie te dziedziny przyczyniają się do rozwoju mikronacji. Na czym zaś z kolei polega sam rozwój tychże? No cóż, to akurat najprostsze pytanie - na samorealizacji (niedestruktywnych) pragnień i zainteresowań mikronautów, a jeszcze lepiej jak służą one wspólnemu dobru, jak własnie wymiar sprawiedliwości czy prasa. Idąc pańskim tokiem rozumowania możemy zatem zapytać - po co Pan publikuje teksty i sili się na jakiś styl i składnię skoro można by napisać: "Sądy? Niet!" i też wszyscy by zrozumieli? Budowanie okrągłych i ładnych zdań to też sztuka dla sztuki - lepiej posługujmy się obrazkami i równoważnikami zdań, a najlepiej pojedynczymi wyrazami - będzie szybciej i wydajniej!

Abstrahując już od tego - mikronacje to także symulacje państw. Jeśli dany v-kraj chce sobie symulować anarchię i pozwolić by każdy strzelał do każdego - droga wolna! Kto komu zabrania? Ale są też v-państwa, które akurat zdecydowały się na inną konwencję i wirtualny "akap" albo terminologia i metody zaczerpnięte rodem z pierwszego lepszego forum dyskusyjnego tam nie pasują. Nie wiem jak prościej można to jeszcze wyłożyć.

Ale co innego prasa, a co innego prawo. Każdy obszar w którym można się wykazać ma różną strukturę. Sądownictwo i prawo nie daje takiej swobody. Owszem, realizacja pragnień tak, ale wspólne dobro? To akurat każdy traktuje indywidualnie, bo nie sądzę, by mikroświat składał się tylko z orędowników walki o to samo wspólne i wyższe dobro. Prawo stanowi fundament państwa. Tutaj trzeba konsensusu w służeniu dla wspólnego celu.

Z drugiej strony sugerowanie, że w opozycji dla zamordyzmu w mikroświecie jest anarchia to bardzo duże pójście na skróty. Można zorganizować taki system prawny, który nie będzie przesadnie rozbudowany, ale prosty i przejrzysty. Jeśli wyższe dobro ma być biurokratycznym potworem, to ja każdej osobie w to wierzącej współczuję.

8
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 77
« dnia: Śro, 03 Sie 2016, 17:40:16 »
No tak... można nie marnować czasu na "procesy" tylko jak na każdym innym forum po prostu "działać moderatorsko" - usuń i "w łeb"... Tylko wtedy znowu krzyk. Odnoszę jednak wrażenie, że ta "sądowa narracja" to też jest pewien stały element mikronacji.

Jeśli ktoś jest odpowiedzialny, to raczej jest świadomy tego, że jak coś przeskrobie to może wylecieć. Po co marnować czas na jakieś szarpaniny sądowe. Wystarczy krótka, słowna reprymenda.

Pewnie w wielu mikronacjach tak jest, jednak znam i znałem wiele takich, gdzie sądy mają praktycznie marginalną wartość, a w przeciągu wielu lat funkcjonowania sądownictwa odbyło się może 5-6 rozpraw.

9
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 77
« dnia: Śro, 03 Sie 2016, 14:39:04 »
Jakbyśmy tego nie nazwali to moderacja jest potrzebna... A próbkę problemy? Owszem bywają...

Jeśli natomiast chodzi o te minimalnie uprawnienia moderatorskie to wielu je ma - w działach przez siebie prowadzonych. Oczywiście można by uznać, że to wystarczy... Niech sobie każdy będzie szeryfem w swoim lennie, żandarmem w dziale armii i właścicielem ze wszelkimi uprawnieniami w swojej firmie (dyrektor w państwowej). Na tej samej zasadzie Marszałek w Parlamencie, Rektor w uczelni itd., itp. Co pozostanie? W sumie niewiele - za resztę niech odpowiada Prezydent czy jakiś minister? Co się zmienia? Tylko tyle, że jest wielu modów, a nie w sumie jeden, ale globalny

Jak to nazwiesz i jak podzielisz to w sumie bez znaczenia. U nas to nazwano "Policją"... I co w tym złego? Wszak wiele rzeczy nazywamy "odrealowo"

Wiele rzeczy nazywamy "odrealowo", ale część z nich da się pod względem zakresu działań jakoś logicznie porównać. A o w przypadku Policji, która ogranicza się tylko do przejęcia kompetencji moderatorskich (a do tego dochodzi również większe pole manewru pod względem kontroli obywateli)?

To tylko może przynieść więcej problemów, których nigdy jeszcze nie było. Zamiast zająć się czymś naprawdę pomysłowym można zacząć marnować czas na procesy w sprawie przeklinania, nieodpowiedniego zachowania (jak to zdefiniować w mikroświecie? kolejne żrące czas pytanie). Policja mogłaby się nadać tylko pod względem narracyjnym - w skali krajowej jest błędem.

10
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 77
« dnia: Śro, 03 Sie 2016, 14:17:21 »
Tekst o Policji moim zdaniem kiepskawy... Samo pytanie na zasadzie "Czy potrzebna jest Policja" i w sumie z sugestią, że niby nie - jest delikatnie mówiąc śmiszne. Żadne forum nie może sobie pozwolić na brak moderatora i to mającego też kompetencje "porządkowe" w stosunku do użytkowników. Tyle, że v-państwie nazywa się to często "Policją"... w sumie po to by utrzymać się w pewnej narracji, która naśladuje mechanizmy państwa.

Oczywiście może nie być moderatora czy mikronacyjnej "Policji"... tylko, że i tak ktoś będzie musiał porządku forumowego pilnować. Jaka różnica jak go nazwiemy? Ktoś musi walczyć ze spamem, wulgaryzmami i dyscyplinować dysputy... Bez tego funkcjonować się nie da. Można oczywiście scedować to na "Sąd" - ale wtedy i tak wychodzi na to samo, a tak jest potrzebna możliwość reakcji natychmiastowej. I wracamy do punktu wyjścia... Jakiś moderator być musi.

Oczywiście, jakiś Moderator zawsze się przyda. Tylko czy potrzeba do tego takiego nazewnictwa i takiego bubla prawnego? Przecież tezy sugerowane w ustawie o Policji nie mają jak się przełożyć w praktyce, bo wtedy albo każdy musiałby mieć zapewniony dostęp do jakichś choćby minimalnych uprawnień moderatorskich, albo musiałaby występować jakaś alternatywna struktura forum.

Trizondal w tej dziedzinie jest jak dla mnie bezkonkurencyjny. Zero nakazów prawnych, wszyscy doskonale wiemy, na co sobie pozwalamy, a na co nie. Nie potrzeba do tego żadnego prawa - bo dzięki temu naprawdę można dojść do wniosku, że władza nie ma zaufania do obywateli, skoro musi wytworzyć wokół siebie stabilny bufor bezpieczeństwa.

Zresztą, czy naprawdę problemy z wulgaryzmami czy rozjeżdżającymi się dyskusjami tutaj na forum zdarzają się tak często, że potrzeba do tego aż Policji?

11
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 03 Sie 2016, 01:22:53 »
Pan Dąbski załapał sie pewnie na grupę adresów IP używanych przez Fiodora, a te zostały zablokowane.
I chyba w tym problem.

W Trizondalu swego czasu też miałem się czasami łapać na IP, które uniemożliwiało normalne działanie na forum. Pewnie to tylko tyle i aż tyle. Może akurat warto usunąć z listy zakazanych IP to jedno pojedyncze - chyba, że lista blokowanych IP jest narzucana z góry.


Może mi to ktoś wyjaśnić?

https://thepolitiquepage.wordpress.com/2016/08/02/komentarz-5-a-skad-u-panstwa-te-objawy/

Pan Dąbski twierdzi, że został zbanowany. Przypuszcza, że za banem stoi Piotr de Zaym i jego frakcja rządząca Bialenią. Sam jednak twierdzi, że jest niewinny.

Już Pan Seweryn polecał najnowsze wydanie "wBialenii" z pewnego powodu - sam również zachęcam do zajrzenia niebawem do nadchodzącego wydania.

Widzę jednak, że ironię potrafią wyczuwać tylko ci najbardziej zdystansowani. Nie wiem, jak z systemem edukacji w Bialenii, ale nauka wyciągania wniosków z artykułu na podstawie 3-4 słów użytych prześmiewczo jak widzę jest praktykowana.

12
Kawiarnia Artystyczna "Kulturalna" / Odp: Oceń utwór powyżej.
« dnia: Pon, 01 Sie 2016, 23:21:48 »
7/10


13
Kawiarnia Artystyczna "Kulturalna" / Odp: Oceń utwór powyżej.
« dnia: Czw, 21 Lip 2016, 16:08:09 »
6/10


14
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 72
« dnia: Czw, 21 Lip 2016, 01:50:15 »
Artykuł jak i wszystkie argumenty Pana Hansa są po prostu tak nudne, że aż odechciało mi się ich czytać. Panie Hans, zamiast głosić kryzysy, szukać winnego i wytykać błędy innym może sam by Pan się ruszył i zaczął robić coś sensownego? Krytykować każdy głupi umie, ale to do niczego nie prowadzi. Chociaż... prowadzi to do odchodzenia wielu ludzi z mikroświata, ale nie o to przecież chodzi. Czy tak trudno znaleźć w kimś pozytywy (a każdy je ma) i chwalić go nie za nie, a nie skupiać się na wadach? Proszę nie być taki krótkowzroczny i nie dać się zwieść tym teoriom spiskowym serwowanym przez Witta, Swarzewską i Zanika...

Próba odpowiedzi na tego typu obiekcje pana Noqterna z biegiem kilku następnych sekund stała się tak nudna, że aż odechciało mi się pisać...

To lepiej nie szukać błędów? Chwalić przeładowany system prawny? Cieszyć się z marnowania czasu na nonsensy?

Jeśli widzi Szanowny Pan w tekście same negatywy to ewidentny dowód na to, że naprawdę ignorancja wylewa się litrami z tego słowotoku.
Ach widzę, że Pan nie zrozumiał. Czemu szuka Pan "błędów" w cudzej działalności? Czym innym konstruktywna krytyka dotycząca państwa, a czym innym ataki na konkretną osobę, pod wpływem wiary w teorie spiskowe.   :-X
Życzę Panu, aby raczej skupił się Pan na wyszukiwaniu pozytywów i ich podkreślaniu (nawet jeśli ich mało) - przyniosłoby to więcej korzyści mikroświatu niż ciągłe rzucanie mięsem.

Doskonale rozumiem tego typu zagrywki, szczególnie, gdy mam z nimi do czynienia chociażby raz na tydzień. Wystarczy, bo już częściej słyszę głosy o szukaniu "błędów" zamiast szukania pozytywów niż jakiekolwiek inne.

Widzę jednak, że tutaj przypadek jest szczególny, bo zaczynamy się znów kręcić w temacie teorii spiskowych. Problem w tym, że zgadzam się z opinią Pana Piotra, iż rzeczywistość nie jest taka, jaką teorie chcą kreować. Nie chce Pan czytać tekstów - nikt tego nie zabrania. Natomiast proszę przestać kłamać, bo to już jest jawne interpretowanie tekstu w wygodniejszy dla siebie sposób.

Szukanie dziś pozytywów w mikroświecie przyrównałbym do pocieszania młodego chłopaka, który ma raka, że wciąż jeszcze żyje i niech się cieszy czasem, jak mu został. Kwestia oceny indywidualna.

15
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 72
« dnia: Śro, 20 Lip 2016, 22:59:42 »
Artykuł jak i wszystkie argumenty Pana Hansa są po prostu tak nudne, że aż odechciało mi się ich czytać. Panie Hans, zamiast głosić kryzysy, szukać winnego i wytykać błędy innym może sam by Pan się ruszył i zaczął robić coś sensownego? Krytykować każdy głupi umie, ale to do niczego nie prowadzi. Chociaż... prowadzi to do odchodzenia wielu ludzi z mikroświata, ale nie o to przecież chodzi. Czy tak trudno znaleźć w kimś pozytywy (a każdy je ma) i chwalić go nie za nie, a nie skupiać się na wadach? Proszę nie być taki krótkowzroczny i nie dać się zwieść tym teoriom spiskowym serwowanym przez Witta, Swarzewską i Zanika...

Próba odpowiedzi na tego typu obiekcje pana Noqterna z biegiem kilku następnych sekund stała się tak nudna, że aż odechciało mi się pisać...

To lepiej nie szukać błędów? Chwalić przeładowany system prawny? Cieszyć się z marnowania czasu na nonsensy?

Jeśli widzi Szanowny Pan w tekście same negatywy to ewidentny dowód na to, że naprawdę ignorancja wylewa się litrami z tego słowotoku.

16
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 72
« dnia: Śro, 20 Lip 2016, 14:35:22 »
SG było kilku, najdłużej ja. Działanie SG było jak poruszanie się - bo ja wiem? - w smole. Wszystko szło niesłychanie powoli, bo głosowania przeciągały się w nieskończoność. SG nie mógł nikomu (poza własnym pracownikiem, a i to z trudem) nic kazać. Trochę podobnie jak SG ONZ - postać znacząca, ale niewiele mogąca zdziałać  ;)  Natomiast każda sprawa była głosowana - i albo zyskiwała poparcie, albo nie. Nie wiem zresztą, o co konkretnie chodzi.

Dzięki temu tym bardziej jestem przekonany, że poprzez tak długi czas oczekiwania na zmiany, dzięki tym regulacjom, które były wprowadzane oraz w wyniku niewielkiej roli Sekretarza OPM nie nie mogło wprowadzić niczego dobrego. Ba, dzięki temu wprowadzono szereg problematycznych procedur na które marnowano cenny czas. Który jak widać poszedł na marne.

Nie dziwię się, że głosowania trwały tak długo, skoro nie było chęci do wprowadzenia czegoś dobrego, ale była chęć do wprowadzania, lekko mówiąc, trochę niepotrzebnych rozwiązań. I w tym tkwi problem biurokratyzacji.


17
Ja jednak ze strony trizondalskiego związku stanę po stronie Delegata Hufflepuffa i liczę na wstrzemięźliwość. Pewne decyzje budzą wątpliwości, ale pewne opinie trzeba po prostu zrozumieć.

Niedawno sugerowano marionetkowość TZS. Jeśli taka sugestia ze strony przedstawiciela Brodrii zostanie potraktowana do bólu poważnie, to będę miał obawy o marionetkowość bialeńskiego związku.

Pozdrawiam serdecznie!

18
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 72
« dnia: Śro, 20 Lip 2016, 13:57:10 »
Przepraszam, nie rozumiem. Powtarzam: nie chcę zglajchszachtowania Bialenii, Hasselandu i Brodrii - i tyle.

Chodzi mi o ewentualne powstanie kolejnego projektu, który nie przyniesie żadnych praktycznych owoców, a jedynie kolejne okazje do dyskusji bez efektów.

Cytuj
Działałem. Ale już nie działam i zgłaszam uprzejmą prośbę do wszystkich, by to uszanowali. Powtarzam więc: celowo robi mi Pan na złość? To Panu sprawia przyjemność?

Co innego szacunek, co innego cenzurowanie informacji. Ani to ważne wyciąganie brudów, ani żadna przyjemność, ani żadne robienie na złość. To tylko informacja. Samo częste powtarzanie nazwiska to tylko pstryczek w nos dla systemu prawnego. Obawiam się też, że gdybym przedstawił obecne informacje, to część mieszkańców mikroświata mogłaby nie wiedzieć o kogo chodzi. Następnym razem będę przedstawiał pana trochę inaczej.

Cytuj
To zależy. Czasem tak, czasem nie.

A w tym przypadku.

Cytuj
To nie ma być coś międzynarodowego. A OPM nie był moim pomysłem - tylko Sarmacji, Dreamlandu i Scholandii; ja zostałem poproszony przez trzech władców o pełnienie funkcji SG - nawet odbyłem 'rozmowę kwalifikacyjną' przez telefon z królem Scholandii...

Nie chodzi mi o zakres, tylko sposób działania. A ten był dość toporny.

Cytuj
Ja generalnie jestem nastawiony pokojowo i koncyliacyjnie, jak zobaczę zwrot u innych, to i sam dokonam zwrotu  B)

Jeśli o to chodzi, to już pozostaje tylko czekać na zwrot u innych. ;)

Cytuj
Powtórzę po raz enty: OPM był taki, jak jego członkowie. Żaden sekretarz generalny OPM nie mógł wygenerować czegoś sam, bez poparcia państw członkowskich. Jak długo była chęć funkcjonowania w OPM, to Organizacja działała. Trzy realne szczyty w Warszawie były super. I chyba każdy uczestnik to przyzna. Wady OPM były do naprawienia, ale wymagało to aktywnego uczestnictwa szefów kilkunastu mikronacji - a do tego nie doszło.

Niby tyle sytuacji o różnym charakterze, ale przyczyna ta sama. ;)

To znaczy też, że sekretarz nie miał jakieś chęci zasugerowania zmian? Byli członkowie, którzy próbowali jakoś zapobiec aż takiej mierze biurokratyzacji, ale zostali storpedowani. Skutki tego znamy.

Cytuj
Wiem, są rozmaite teorie spiskowe, jakobym potajemnie sterował władzami Bialenii. Co ja mogę powiedzieć? Jest takie powiedzonko o udowadnianiu, że się nie jest wielbłądem. Jak mam udowodnić, że te teorie spiskowe są błędne? Mogę powiedzieć tylko jedno: w ostatnim okresie mój wpływ na stanowione prawo i władze Republiki Bialeńskiej jest bardzo skromny, skupiam się na Hasselandzie, bo mam niewiele czasu - dziś akurat mam czas na tę przydługą dyskusję, ale to jednak rzadkość. Nie wiem, o jakich innych sprawach Pan myśli.

Teorie spiskowe nie biorą się znikąd, każdy sugeruje się pewnymi zdarzeniami w różny sposób. To tak jak z tym ewentualnym wpływem - ktoś się sugeruje pewnymi słowami i według nich próbuje stworzyć coś swojego, np. sugerując się pewnymi sugestiami w zakresie tworzonego prawa.

19
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 20 Lip 2016, 12:59:36 »
Nie jestem pewien, czy za jakiś czas w sprawie karania kloningu nie będzie trzeba zrobić kroku wstecz i uznać to za błędną decyzję. ;)

20
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 72
« dnia: Śro, 20 Lip 2016, 12:57:30 »
Nieprawda, przynajmniej w tym kontekście. Ta zasada obowiązuje na tych ziemiach od grudnia 2013, kiedy o Piotrze Pawle de Zaymie w Bialenii nikomu się jeszcze nie śniło.
Ale uczciwie trzeba przyznać, że od czasu jego pojawienia się tu faktycznie zmieniła się jedna rzecz co do używania czyichś danych realnych. Wcześniej mogły być co prawda ocenzurowane przez Policję, ale bez konsekwencji dla publikującego. Obecnie może być to karane.

Można poznać powody, dla których wprowadzono to prawo? I jak uznać przytaczanie realnego nazwiska w kontekście wirtualnej aktywności jako używanie danych realnych? Jeśli chciałbym wyłudzić kredyt - wtedy używam, jeśli przedstawiam jedynie suche informacje - wtedy też? Jakie były rzeczywiste powody? Co w przypadku recydywy? Jak reagować na "używanie" tych danych zagranicą?


Nie jestem ani w Parlamencie, ani w Rządzie, więc to nie do mnie.

Czyli stanowisko króla Hasselandu ogranicza się do zadań reprezentatywnych i statystowania przy realnych władzach - czyli tych mając większe kompetencje?

Cytuj
Ależ ja się zgadzam! Tylko jakie te realia? Że można wszystko, co się chce? Najlepiej zlikwidować prawo?

Ale co to znaczy - wszystko, co się chce? Jestem pewien, że za tym poszłyby same negatywne przykłady, ale to nie oznacza, że zgoda na "wszystko" przyniesie same złe skutki. Wręcz przeciwnie! To, że tutaj serializm w produkowaniu prawa dla prawa to norma nie oznacza niczego normalnego. Prawo powinno iść za realiami i nie powinno być martwe.

Cytuj
A to już absurd. Wielokrotnie mówiłem, że jestem przeciwny nie tylko stworzeniu jednego państwa, ale nawet federacji. Więc Szanowny Autor wymyślił tezę bez pokrycia.

Czyli możemy się spodziewać kolejnej wewnętrznej fabryki teorii?

Cytuj
Hmmm. Czyli - cokolwiek powiem, to nieprawda :) To ciekawe założenie. Przy okazji pytanie, czy Szanowny Autor celowo chce mi robić na złość (a może nawet szkodzić w świecie realnym) uporczywie podając moje realne nazwisko?

Cytuj
Powtarzam pytanie: czemu Szanowny Autor tak się czepia mojego nazwiska? Po co? Jak się spotkamy w realu, to proszę bardzo, ale tu nie real.

Zresztą, to tylko przykład, ale nie wszystko. Z pewnością jest wiele rzeczy wypowiedzianych zgodzie z prawdą, nie przeczę.

Co do przedstawiania nazwiska - w przypadku odnoszenia się do wcześniejszej działalności w mikroświecie absurdem jest myślenie o jakiejkolwiek szkodliwości. No niestety, nazwisko Kościński odnosi nie tylko do realiów życia, ale również do działalności w Internecie. A samo częste powtarzanie to choćby chęć zwrócenia uwagi na ten absurdalny pomysł z cenzurowaniem "danych realnych". Ale jakich danych realnych? Przecież pod tym nazwiskiem latami działał Pan publicznie w Internecie! Jedno od drugiego można oddzielić.

Cytuj
No tak, słusznie, w Trizondalu byłoby powiedziane jasno, a w Hasselandzie - nie. Nic dodać, nic ująć.

Konkret to w takim razie coś dobrego czy złego?

Cytuj
Zaciekawiłem czymś wreszcie, prawda? No i powiem, że odkoduję niebawem  >:D

Nie wiem jednak, czy ten pomysł nie podzieli losu OPM, ale cóż, poczekamy zatem.

Cytuj
A co, mam się ściskać z tymi, co wylewali na mnie kubły pomyj?

Ściskać nie, ale sugerując "pokojowe" tezy, pewien zwrot powinien też nastąpić w stosunku i do takich osobników.

Cytuj
To Szanowny Autor odlatuje w swych wizjach niechęci do OPM. Ja widzę, że nawet OPM w wersji light nie da się stworzyć, więc takiej wizji nie mam. Co nie przeszkadza, że żałuję, iż OPM już nie ma.

To nie wizja niechęci - to fakt. Czy trzeba przytaczać ostatnie miesiące funkcjonowania OPM? No właśnie - tu wystarczy milczenie, bo ten nowotwór praktycznie sam siebie zlikwidował.

Cytuj
Proszę skonkretyzować te proste pytania lub zarzuty. Kolejno, jeden za drugim. Odpowiem.

Pojawiały się wielokrotnie w różnorakich agencjach prasowych czy na forach wielu mikronacji. Wielokrotnie już Pan się odnosił do nich, ale, mówiąc delikatnie, w mało poważny sposób. Tak jak choćby w pierwszym cytacie, który tutaj przedstawiam (doświadczony Król Hasselandu statystuje przy realnych władcach kraju)

Cytuj
O prorokowaniu już pisałem. A współpracować można z rozlicznymi państwami, że wymienię kilka: Sarmację, do której mam ogromny sentyment; Dreamland, który ma wspaniałą historię; Surmenię, która kiedyś nam wielce pomogła; Wandystan, z którym można się świetnie spierać ideologicznie; Pustkowie Winków, bo jego spór z Hasselandem jest tak absurdalny, że aż zdumiewający; z Trizondalem, do którego zawsze czułem sympatię. Mam wymieniać dalej?...

Na taką odpowiedź liczyłem. Dobrze, że przykłady zostały przedstawione. Przynajmniej jest wreszcie rzeczywisty punkt odniesienia w tym przypadku.

21
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 72
« dnia: Śro, 20 Lip 2016, 11:29:16 »
Polecam napisane na gorąco:
https://gazetahasseladzka.wordpress.com/2016/07/20/lepszy-skansen-niz-postmikronacja/

Ten artykuł już całkowicie udowadnia tezy i przykłady ze "Skansenu". Proszę o odpowiedzi, bo ja odpowiadam, a nie o kolejne personalne potyczki.

22
Gazeta wBialenii / Odp: WYDANIE NR 72
« dnia: Śro, 20 Lip 2016, 11:27:26 »
Dziękuję. Dla tych, którzy nie rozumieją lub nie chcą rozumieć powiem raz jeszcze. Błędem 15 lat temu było niezastosowanie jakiegoś nicka, ale wtedy wielu używało swych realnych nazwisk. Mój ówczesny zawód pozwalał zresztą na to bez problemu. I dlatego mogłem nawet organizować w swoim miejscu pracy szczyty OPM, świetne spotkania organizacji tak dziś przez niektórych potępianej. Choć zdarzyło się, że ktoś napisał do mojego szefa list, w którym skarżył się na moją działalność w wirtualnych państwach (szef oddał mi list, twierdząc, że nie rozumie o co chodzi). Teraz jednak zmieniłem wykonywany zawód i miejsce pracy - i to powoduje, że postanowiłem używać nicku. Powtarzam: z poglądami p. "RDH" mogę dyskutować, choć jest to dość trudne, bo niełatwo dyskutować z kimś, kto mnie ewidentnie nie lubi - ale nie rozumiem, czemu chce mi zrobić na złość? Sprawia mu to przyjemność? Lubi denerwować innych? Jeśli tak, to bardzo współczuję.

To nie kwestia za chwilę obrażania czy lubienia - to kwestia prostego odpowiadania na pytania lub obserwacji. Niektórzy potrafią bardziej subtelnie "ukrywać swoje prawdziwe nazwiska", nie unosząc się później w osobliwy sposób. I to nawet nie z powodu zmiany pracy, a z powodu swojego własnego przekonania. I nikt później tego nie wywleka. Natomiast tutaj za zmianą "nicku" weszły w życie - krótko mówiąc - zasady cenzorowania danej wypowiedzi, co uważam za zbrodnię.

Co więcej, artykuł wychodzi i reakcja jest praktycznym przykładem tego, o czym wspomniałem w tekście. Jeżeli są wobec mnie słowa krytyki, to ja staram się dość rozsądnie podejść do sprawy i wszystko konkretnie wyjaśnić. Natomiast tutaj znowu wchodzimy w jakieś osobiste rozprawy. Po co takie reakcje? Wystarczy jasność w rozmowie i to odpowiadanie na pytania. Ale to jest oczywiście własnoręcznie wystawianie o sobie takiej, a nie innej opinii.

I co jest zdefiniowanie pod hasłem "nowoczesne chamstwo". Czy odpowiedzią na nowoczesne chamstwo ma być ponownie zorganizowanie archaicznego OPM, które w jakiejkolwiek formule by nie powstało, to nie będzie w żadnym stopniu miało możliwości praktycznego reagowania na sytuację w v-świecie i wszystkie ewentualnie wydarzenia w przyszłości? O to chodzi? O powrót do wygodniejszego, zamiast do lepszego rozwiązania?

Widzę jednak, że "nowoczesne chamstwo" jednak przenika nie przez wypowiedzi mieszkańców innych krajów, tylko przez wypowiedzi coraz większej ilości tutejszych mieszkańców.

23
Trybuna Honorowa Stadionu Narodowego / Odp: II Dywizja Ligi Bialeńskiej
« dnia: Pon, 18 Lip 2016, 22:47:40 »
Pierwszy kluczowy mecz w historii klubu z zongyjskiego Kandero. Warto zacierać rączki.

24
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 13 Lip 2016, 20:16:29 »
To taki brukowiec w stylu "Tylko Polska", "Krytyka Polityczna" czy "Der Sturmer". Z mojej perspektywy spór ten jest tak przesadzony, że w żadnym calu nie jest smaczny.

25
The Politique / The Politique 27/06/2016 Numer 54
« dnia: Pon, 27 Cze 2016, 11:49:57 »
The Politique
Numer 54 27/06/2016 by TNC

Spis treści:
- Stopka Redakcyjna
- Wytrącony z Równowagi (10): Na kłopoty, monarchia!
- Gość The Politique: Frederick Hufflepuff
- Marcel Hans o sportowym oblężeniu
- Sport

Stopka Redakcyjna

Z problemami, ale znów jesteśmy z Wami! Liczymy na Wasze opinie oraz komentarze, gdyż tak naprawdę funkcjonujemy dla Was! Wierzymy, że będziemy coraz częściej spotykać się na lekturze The Politique. Tymczasem nie przedłużając pozostaje mi już tylko zaprosić do lektury.

Redaktor Naczelny

Wytrącony z Równowagi (10): Na kłopoty, monarchia!

Cytuj
Od jakiegoś czasu możemy być pewni, że otaczająca nas rzeczywistość (nie tylko wirtualna) potrafi wypedzić pewne sugestie oraz oczekiwania. Dzisiejsza sytuacja Trizondalu wydaje się idealna do porównania z człowiekiem, który już za kilka minut będzie poważnie operowany. Operacja ta może przynieść pożądane efekty w postaci przywrócenia prawidłowego funkcjonowania, ale gdy lekarz z asystentami się pomyli, to może dojść do zgonu. Podobnie jest z podupadłą mikronacją, przed którą stoi wizja dalszego funkcjonowania w v-świecie tylko wtedy, gdy zostaną przeprowadzone jakieś poważne zmiany. Dalsza ignorancja lub zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Trzeba spróbować wziąć się w garść i zdecydować, co dzisiaj państwu może pomóc. Oczywiście przyniesie to albo aktywność na wysokim poziomie albo bolesną, choć krótkotrwałą agonię, a pokrótce zniknięcie z powierzchni Internetu.

Bo dzisiaj tak naprawdę Trizondal nie tyle wygląda na mocno podupadłą mikronację, co nią rzeczywiście jest. Sytuacja jednak nie wydaje się dramatyczna, gdyż jest kilkuosobowa grupa mieszkańców chętnych do działania. Niedawno pojawiły się również plany do zrealizowania w ciągu najbliższych miesięcy. Ale co dalej? Przez kilka miesięcy dzięki byciu "na językach v-świata" można budować aktywną mikronację, tylko że potem następuje bolesny powrót do rzeczywistości. Idealna Równowaga zdaje się być coraz bardziej zachwiana, dlatego Wytrącony proponuje takie, a nie inne działania naprawcze.

Przede wszystkim zmiana ustroju - obstrukcja wyborcza, z jaką mamy do czynienia w Trizondalu trwa już tak długo, że jestem przekonany, iż większość obywateli zapomniała, na czym polega procedura wyborcza. Prezydent, który powinien stanowić o stabilności kraju, z rzadka pojawia się na forum i nie za często pisuje w różnych tematach. Nie ma się co temu dziwić, jego kadencja trwa już ta długo, że ciężko byłoby znaleźć datę jego powołania. Władza sądownicza praktycznie nie istnieje, władza wykonawcza właściwie też do nikogo nie należy. Dlatego osobiście proponuję powrót do modelu monarchicznego z wybieralnym, choć niewielkim parlamentem. Dzięki temu jasne byłoby chociaż rozłożenie kompetencji, a weryfikacja owoców pracy ludzi zasiadających w parlamencie wreszcie musiałaby dokonywać się cyklicznie. Wszystko stałoby się bardziej przejrzyste, a ewentualna zmiana monarchy odbywałaby się bezzwłocznie.

Zmiany systemowe to dopiero początek, gdyż Trizondal potrzebuje zmiany i odświeżenia w praktycznie każdym elemencie życia codziennego kraju. Konieczne jest nowe zdefiniowanie celów polityki zagranicznej, palącą kwestią jest również ponowne pobudzenie regionów do życia, gdyż właściwie dzisiaj z czterech regionów Trizondalu tylko Dalmencja wykazuje resztki aktywności. Jeśli chcemy jakkolwiek ujarzmić państwowego potwora, to tylko poprzez aktywne współdziałanie obywateli. Jeśli tego nie będzie, to wystarczy tydzień i przyjdzie odpowiednia osoba, która zamknie to wszystko. Bo przecież nic nie trwa wiecznie...

rdh

Gość The Politique: Frederick Hufflepuff


Wywiad przeprowadzono na początku czerwca

Cytuj
The Politique (TP): Witam serdecznie! Dzisiejszym gościem redakcji The Politique jest Frederick Hufflepuff!

Frederick Hufflepuff (FH): Witam Pana Redaktora i wszystkich Czytelników!

TP: Na początku naszej dyskusji chciałbym prosić Ciebie o kilka zdań dotyczących obecnej sytuacji w Bialenii - o najgorętsze wydarzenia polityczne. Jak to wygląda z perspektywy bialeńskiego obywatela?

FH: Obecna sytuacja w Bialenii jest zadowalająca i raczej optymistyczna. Kilka dni temu zakończyły się wybory parlamentarne, w wyniku których wyłoniono skład Parlamentu XXI Kadencji - w jego skład weszli przedstawiciele Obywatelskiego Przymierza Bialenii, Bialeńskiej Partii Demokratycznej i Wspólnoty Rozwoju. Dzisiaj posłowie wybrali Marszałka Parlamentu - został nim hrabia Bajtuś, mój partyjny kolega. Niedawno minęła też połowa kadencji urzędującego Prezydenta Alberto de Mediciego y Zepa. Działalność Prezydenta i Rządu jest poprawna - ministrowie wypełniają swoje obowiązki, organizowane są ciekawe inicjatywy i wydarzenia. Szkoda, że gabinet nie jest tak aktywny jak poprzednie, w szczególności Eddarda Noqterna i Heinricha Hewreta Wettina. Ostatnio w Bialenii rozpoczęto też interesującą dyskusję na temat możliwości ewentualnego powrotu do kraju (po wykonaniu kary śmierci) Prezydent Aleksandry Izabelli Swarzewskiej-Dostojewskiej. Rozmowy uciął Sędzia Ludowy, który w odpowiednim wyroku wskazał na niezgodność takich potencjalnych działań z prawem. Ponadto, w Brodrii wybrano nowego Cara, a w "moim" Ministerstwie Kultury (jestem jego wiceszefem) ruszyły preselekcje narodowe do trizondalskiego Our Portrait 2016.

TP: Jakie widzisz zastrzeżenia w aktywności obecnej władzy bialeńskiej? Liczysz na jakieś zmiany i czy masz jakieś propozycje?

FH: Prezydent de Medici i Rząd, którego także jestem przecież członkiem, działają poprawnie, ale, tak jak wspomniałem w wywiadzie dla gazety "wBialenii" sprzed kilku dni, nie mają szans na reelekcję - konkretnie Prezydent nie ma szans na ponowną prezydenturę. Aby być drugi raz włodarzem kraju, trzeba się zasłużyć, trzeba być politykiem ponadprzeciętnym, wyjątkowym, silnym. Alberto de Medici ma sporo pomysłów, świetnie zarządza zasobami ludzkimi, lecz ogranicza się to do rzadkich spotkań z ministrami, rzadkich konsultacji społecznych, małej ilości projektów ustaw, co wynika z braku realnego czasu.

TP: Czy mając tak szerokie możliwości myślałeś kiedyś o swojej prezydenturze? Jeśli nie ty, nie Alberto de Medici, to ktoś inny?

FH: Ależ naturalnie, że myślałem o prezydenturze - ba, kilkukrotnie ubiegałem się w Bialenii o stanowisko Prezydenta. Parę miesięcy temu mierzyłem się w II turze głosowania prezydenckiego z Alim ibn Abim Talibem, którego okres rządów zakończył się zaledwie miesiąc po objęciu funkcji na skutek bardzo niskiej aktywności i nieodpowiadania na wezwania obywateli zarówno przez forum, jak i drogami pozamikronacyjnymi. Później ponownie zostałem wytypowany przez Wspólnotę Rozwoju (partię, której niegdyś liderowałem) na pretendenta do fotela Prezydenta Republiki, jednak ostatecznie wycofałem się z wyścigu. Poparliśmy Heinricha Hewreta Wettina, który wygrał i zapisał się na kartach historii jako jeden z najlepszych Prezydentów.

Moje dążenia, aby objąć władzę w kraju, zakończyły się. Zdaję sobie sprawę, że teraz nie mam wystarczająco dużo czasu, by sprawnie i w sposób zadowalający wypełniać obowiązki w razie wygranej w wyborach. Muszę mimo to zdradzić Panu i Państwu, że dostaję w ostatnim czasie wiele politycznych propozycji. Wierzę, że Wspólnocie Rozwoju uda się wystawić w nadchodzącej elekcji własnego przedstawiciela i mam nadzieję, że okaże się nim mój dobry przyjaciel, były i obecny lider partii Eddard Noqtern. Tak jak zaznaczyłem w rozmowie dla "wBialenii", marzy mi się utworzenie po raz drugi silnego gabinetu Noqterna i cieszę się, że Eddard podzielił się ze mną swoim pomysłem dotyczącym obsadzenia w jego ewentualnym, przyszłym rządzie stanowiska Wiceprezydenta.
Duże szanse w Bialenii na zostanie głową państwa ma nadal Alberto de Medici, ale wydaję mi się, że o wiele większymi notowaniami może cieszyć się Andrzej Swarzewski, doświadczony polityk, wielokrotny włodarz, i właśnie Eddard Noqtern. Bój o najwyższy stołek będzie trudny dla wszystkich kandydatów i od przeprowadzenia kampanii, idei, ogólnego zamysłu i lepszej reklamy zależy, kto w nim zwycięży. Kibicuję Noqternowi, bo kibicuję Bialenii aktywnej, uśmiechniętej, silnej i liberalnej, w sensie przepisów prawnych i tolerancji.

TP: W jakim znaczeniu widzisz liberalizację prawa bialeńskiego? Gdzie ono jest zbyt restrykcyjne?

FH: Nie mam na myśli procesu liberalizacji, tylko proces utrzymania już liberalnego, bialeńskiego prawa. Bialenia przecież w mikroświecie jest sławna właśnie z powodu swojej aktywności i liberalnego podejścia do życia w niej. Każdy ma prawo się wypowiadać, organizować manifestacje, demonstracje, marsze, krytykować władzę i opozycję, oceniać, pisać opinie na różne tematy, a każdy, kto prawa tego zabrania, powinien liczyć się z konsekwencjami. Taka jasna, klarowna sytuacja powinna występować w każdym państwie polskiego mikroświata i zasady wolności, tolerancji, autonomiczności jednostki powinny być znane i szanowane. Bialeńskie prawo nie jest restrykcyjne w ogóle, co nie oznacza, że nie wymaga żadnych zmian. Wręcz przeciwnie - nawiązując do ewentualnej prezydentury Eddarda Noqterna, pewnie na stanowisku poprze odpowiednie poprawki do Kodeksu Cywilno-Karnego i do Ordynacji Wyborczej, bo z tymi dwoma dokumentami mamy obecnie największy problem. Kodeks trzeba uporządkować i ostatecznie wyjaśnić w nim, na czym tak naprawdę polega kara śmierci, zaś ordynacja nie jest przystosowana do warunków i już w poprzedniej kadencji Parlamentu zaproponowano system komitetowy (komitety wyborcze po kilka osób zgłaszają się do wyborów parlamentarnych, zaś wyborca oddaje głos na komitet).

TP: Kara śmierci? Czy jej zdefiniowanie w warunkach wirtualnej rzeczywistości jest w ogóle możliwe i jest konieczne?

FH: W bialeńskim Kodeksie Cywilno-Karnym kara śmierci jest zdefiniowana w artykule 9, który głosi:

"1. Sąd może wymierzyć karę śmierci.
2. Kara śmierci oznacza:
a) Pozbawienie skazanego wszelkiego majątku,
b) Uznanie skazanego za osobę zmarłą,
c) Dożywotnie odebranie skazanemu dostępu do systemów Republiki Bialeńskiej.
3. Po wykonaniu kary śmierci Prezydent Republiki nie może skorzystać wobec skazanego z prawa łaski.
4. Kara śmierci może zostać zasądzona tylko w przypadku osoby, wobec której zasądzono karę wygnania przynajmniej dwa razy."


Problem z tym wymiarem kary polega jednak na tym, że wielokrotnie Prezydenci uchylali się od zastosowania podpunktu 3 art. 9 i uniewinniali skazanych. Kara śmierci nie sprawdza się w naszym systemie, bo Prezydenci chcą, poprzez tworzenie sondaży z osobami skazanymi, przypodobać się społeczeństwu i właśnie społeczeństwo w takim obywatelskim głosowaniu decyduje, kogo Prezydent ułaskawia. Ostatnio pojawiły się kontrowersje, związane z chęcią ułaskawienia byłej Prezydent Aleksandry Izabelli Swarzewskiej-Dostojewskiej. Sąd Ludowy jasno jednak stwierdził, że kara śmierci jest czymś ostatecznym, jest czymś, od czego w żaden sposób nie można odwołać się zarówno samemu, bo przecież ma się już wtedy zakaz przebywania na forum, ani za wstawiennictwem nikogo z mieszkańców. Severino Castiglioni, Sędzia Ludowy, rozwiał w ten sposób wszelkie wątpliwości, ale nie mamy pewności, że te zalecenia Sądu będą przestrzegane, dlatego coraz częściej mówi się wprost o dość gruntownej i radykalnej reformie KCK po to, by wyeliminować nieścisłości i uporządkować sytuację związaną z karą śmierci i karą wygnania. Słyszałem pomysły, aby karę śmierci zlikwidować, zaś częściej karać kilkudniowymi zakazami wejścia na forum, ale też takie, aby karę śmierci utrzymać i zastosować jej niepodważalność przez żaden organ państwa. Trudno powiedzieć, która z tych opcji jest bardziej realna i do której z nich jest mi bliżej pod względem własnych poglądów. Nie ukrywam, że nieobecność Prezydent Swarzewskiej-Dostojewskiej nie tylko nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu kraju, lecz również pomaga w rozwoju. Nie wiem, jak zareagowano w Trizondalu na prezydenturę śp. włodarz, ale proszę mi wierzyć, że ten krótki okres rządów wyrządził nam wiele szkód i w paru miejscach na wirtualnym globie zaczęto na nas patrzeć ze sporą uwagą.

TP: Skoro już ruszamy delikatnie sprawy zagraniczne, choć w innym aspekcie, to jak zapatrujesz się na rozwój stosunków trizondalsko-bialeńskich? Jakie widzisz pozytywne skutki takiej współpracy?

FH: Stosunki trizondalskie-bialeńskie są niezwykle ważne dla Bialenii, co pokazał sondaż dla gazety "wBialenii" w jej 61. wydaniu. Aż 41,2% głosujących wskazało, że Trizondal jest największym, czyli najważniejszym, sojusznikiem Republiki w polskim mikroświecie. Niestety, ponad 35% uczestników uważa, że wcale tak nie jest, zaś 23,5% nie ma zdania na ten temat. Cieszę się, że z wizytą w Bialenii niedawno przebywali Sekretarz Trizondalu ds. Dyplomacji Marcel Hans i Prezydent Trizondalu Ozzy Washburn, cieszę się, że kontynuowane są wzajemne, bliskie relacje. Dostrzegam jednak, że takich wymiernych efektów słów o braterskiej przyjaźni nie widać zbyt wiele - przydałoby się, aby organizowanych było przez nas - Bialenię i Trizondal - więcej wydarzeń, przedsięwzięć, np. sportowych, kulturalnych, politycznych, społecznych.

TP: Jakie rozwiązania widziałbyś ku zmniejszeniu liczby osób niechętnych wobec współpracy na linii Trizondal-Bialenia? Czy jest to spowodowane większymi chęciami współpracy z większymi graczami międzynarodowymi?

FH: Mieszkańcy Bialenii są bardzo zróżnicowani w poglądach na temat stosunków zagranicznych i polityki państwa w tym zakresie. Większość z nich skłania się ku ścisłej współpracy z Hirsbergią i Weerlandem, Wandystanem, Trizondalem, do niedawna także z La Palmą, zaś naturalnymi, najbliższymi sojusznikami Bialenii są Hasseland i Brodria - państwa stowarzyszone. Trizondal jawi się jako bardzo ważny partner, natomiast jeszcze wielu Bialeńczyków uważa, że nie najważniejszy. Ten trend będzie się zmieniał wtedy, kiedy będą podejmowane odpowiednie kroki - wspólne przedsięwzięcia, umowy, pakty i wizyty. W Republice cały czas istnieje pewien segment społeczeństwa, który traktuje relacje z Sarmacją, Trizondalem i Dreamlandem jako niepotrzebne i mało znaczące. W moim mniemaniu, takie poglądy są krzywdzące i mogą szkodzić bialeńskiej racji stanu.

TP: A jak zapatrujesz się na nadchodzące miesiące? Widzisz jakieś większe zmiany w mikroświecie? Można to uznać za element wróżenia z fusów, ale będzie lepiej czy gorzej?

FH: Nadchodzące miesiące będą ważne dla mikroświata. Kilka państw notuje regularnie spadki ilości postów, tworzonych wątków, ilości nowo przybyłych mieszkańców. La Palma upadła, Surmenia i Skarland są w fazie rozmów na temat swojej przyszłości. Cieszyć może fakt reaktywacji Królestwa Wurstlandii, bo to kraj o ciekawej historii i dość bogatej tradycji. Niestety, polski mikroświat tkwi w kryzysie i nikt dotąd nie przedstawił spójnej, konkretnej wizji naprawy sytuacji. Bialenia, Sarmacja, Trizondal i Dreamland stoją na czele światowych rankingów niezmiennie od paru miesięcy i w pewnym sensie to dobrze, ale w innym sensie źle, że ta rzeczywistość jest taka monotonna, smutna, niekiedy przygnębiająca. Każdy z nas powinien czynić wiele starań, by utrzymać istnienie wspólnego miejsca wymiany poglądów, zabawy i kontaktów - mikroświata właśnie.

TP: Dziękuje bardzo za tę rozmowę. Gościem redakcji The Politique był Frederick Hufflepuff, jeszcze raz dziękuje za przybycie!

FH: Bardzo dziękuję za spotkanie. Zachęcam Państwa do regularnego czytania zarówno gazety "The Politique", jak i gazety "wBialenii", której jestem redaktorem naczelnym, a która jest najaktywniejszą i najczęściej wydawaną gazetą w historii Bialenii i jedną z najprężniej działających w historii polskiego mikroświata. "wBialenii" ściśle współpracuje z "TP" - liczę, że ta relacja będzie kontynuowana i pogłębiana. Dziękuję!

Marcel Hans o sportowym oblężeniu


Cytuj
Sportowe oblężenie

Trizondalskie sport, a konkretniej rzecz ujmując piłka nożna przeżywa ponowny wzrost zainteresowania, co po kilkunastu miesiącach posuchy w tym temacie, może, a właściwie powinno cieszyć. Jak zwykle (od lat) całe sportowe życie toczy się w naszym kraju w ramach Trizondalskiego Związku Sportowego, który zrzesza wszystkie działaczki i działaczy oraz zajmuje się (a przynajmniej powinien) organizacją krajowych imprez sportowych. W ostatnich dniach TZS przeżywa wręcz oblężenie, co zawdzięczać możemy wyborom wszelakim.

W trakcie pisania tego artykułu doszło do podsumowania głosowania na Prezesa TZS, którym został Robert Dąbski-Hans, wygrywając przewagą zaledwie jednego głosu z Krzysztofem van der Ice Hansem. Ten ostatni próbował także swych sił w prowadzeniu reprezentacji narodowej Trizondalu, jednak na tym polu także przegrał z nowym już Prezesem TZS, który równocześnie jest dziś trenerem naszych orłów, a raczej gwiazd piłkarskich. Ostatnią funkcją, jaka Krzysztofowi van der Ice pozostała jest delegatura na MUP, gdzie zamierza działać w Radzie Rewizyjnej oraz zrezygnował z kandydowania na Prezydenta Mikroświatowej Unii Piłkarskiej.

Czy po zakończeniu wyborów skończy się zainteresowanie TZS? Raczej nie, w chwili obecnej wciąż nie ma jasności, jak będzie się miało istnienie Trizondalskiej Ligi Piłkarskiej względem jednej wspólnej ligi orientyckiej. W dodatku część trenerów ma swoje drużyny również w innych ligach v-świata. Warto wspomnieć, że przed Trizondalem stoi wielkie zadanie współorganizowania V-Mundialu następnej edycji. W tej materii pewną pomocą z całą pewnością będzie wcześniejsza impreza muzyczna Our Sound, która notabene odbędzie się na jednej z aren przyszłych piłkarskich mistrzostw Polina. Jeśli chodzi o te ostatnie, to duża odpowiedzialność za trizondalski ofertę spocznie na barkach niedoszłego Prezesa TZS, który jest członkiem krajowego rządu odpowiedzialnym właśnie za kulturę. Pozostaje mieć wiarę, że do czasu rozpoczęcia przygotowań do V-Mundialu nasz zapał nie opadnie.

Sport

Trizondalska Ekstraklasa - 7. kolejka

RKS TNC Rottera 1 - 1 Micronalesia
Golden Star Trizopolis 0 - 5 Micronator Nowy Jantar
Surykatki Pieciogród 2 - 0 CIM Esprit Sendai

Tabela:
1 Micronator Nowy Jantar 13
2 RKS TNC Rottera 13
3 Atalanta FC 10
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
4 Micronalesia 10
5 Surykatki Pieciogród 9
6 Golden Star Trizopolis 4
7 CIM Esprit Sendai 1

Liga Bialeńska - 22. kolejka


Liga zakończyła swoje rozgrywki 13 czerwca, dlatego prezentujemy ostateczne wyniki rozgrywek w niedawno zakończonym sezonie.

Inter Venomania 1 - 4 LKS Tomaszew
BNKS Njöfjörd 1 - 1 KS Kockowie
Korona Patrykpolis 0 - 3 Legia Balmustan
KS Anioly Grodzisk 1 - 2 CKS Sankt Aleksandrov
Wspaniali Wettinowie 1 - 0 Step Kugaria

Tabela:
1 Royal Shimontsen 53
2 Legia Balmustan 52
3 CKS Sankt Aleksandrov 45
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
4 LKS Tomaszew 44
5 KS Anioly Grodzisk 29
6 Wspaniali Wettinowie 27
7 Korona Patrykpolis 26
8 Inter Venomania 17
9 BNKS Njöfjörd 14
10 KS Kockowie 7
11 Step Kugaria 3

Liga Mikroświatowa - 26. sezon

Pierwsza Liga

La Palma 4 - 1 Pięciopolska   
Sarmacja 5 - 0 Elderland
Hasseland 1 - 1 Wandystan
Abachazja 1 - 1 Parlandia   

Tabela:
1 Wandystan 22
- - - - - - - - - - - - - - - -
2 Sarmacja 20
3 Hasseland 20
4 Parlandia 13
5 La Palma 10
- - - - - - - - - - - - - - - -
6 Abachazja 9
7 Elderland 6
8 Pięciopolska 3

Druga Liga

Bialenia 2 - 1 Trizondal
Slawonia 2 - 1 Teutonia
Surmenia 0 - 1 Brodria
Baridas 1 - 2 Dreamland

Tabela:
1 Dreamland 22
2 Trizondal 14
3 Baridas 14
- - - - - - - - - - - - - - -
4 Brodria 13
5 Slawonia 13
6 Bialenia 12
7 Teutonia 11
8 Surmenia 3

Sarmacka Liga Piłkarska - 26. sezon

Swoje rozgrywki przedwczoraj zakończyła również Sarmacka Liga Piłkarska. Prezentujemy ostatecznie wyniki w poszczególnych klasach rozgrywkowych.

Ekstraklasa

KS Nadzieja 1 - 0 KS Anioly Grodzisk
Synowie Wandy 4 - 2 FC Grodzisk
FC Czarnolas 1 - 1 Retrofuturyzm Eldorat
FC Auterra 0 - 1 CKS Grabarnia Grodzisk
Republikanie Scholandia 2 - 0 FKK Rantiochskie Kr.

Tabela:
1 Synowie Wandy 40
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
2 CKS Grabarnia Grodzisk 34
3 KS Anioly Grodzisk 33
4 KS Nadzieja 30
5 FKK Rantiochskie Kr. 29
6 FC Grodzisk 29
7 Republikanie Scholandia 20
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
8 FC Auterra 14
9 FC Czarnolas 11
10 Retrofuturyzm Eldorat 8

Pierwsza Klasa


Hetman Grodzisk 1 - 2 YK Sloniki Sodomia   
Kumkwaty Walbrzych 0 - 3 Piraci z Feru   
FAN Shepherds 1 - 0 Eldorat United   
Margonskie Konie 5 - 0 Kruki Cracoffia
WW Laviva Fer 0 - 0 SKSV Auterra

Tabela:
1 Margonskie Konie 51
2 FAN Shepherds 30
3 Piraci z Feru 27
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
4 Kumkwaty Walbrzych 25
5 YK Sloniki Sodomia 23
6 WW Laviva Fer 19
7 Kruki Cracoffia 19
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
8 Hetman Grodzisk 17
9 SKSV Auterra 17
10 Eldorat United 16

Druga Klasa

FC Bullace 2 - 0 Helios Togeria
Galacticos Almera 0 - 2 MKS Sailor Fer
Dyskobolia Czarnolas 0 - 1 Vikinges Árnovike
Ormal Altbork 4 - 3 Panathinaikos Balmustan
Lotos Trizopolis 2 - 2 FC. ANGSTREM

Tabela:
1 FC Bullace 46
2 FC. ANGSTREM 40
3 Ormal Altbork 39
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
4 MKS Sailor Fer 35
5 Lotos Trizopolis 23
6 Panathinaikos Balmustan 20
7 Helios Togeria 20
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
8 Galacticos Almera 19
9 Vikinges Árnovike 12
10 Dyskobolia Czarnolas 3

Trzecia Klasa

Sgaravijos Sisin 0 - 3 FC Nascimento Elder
Vienna FC 0 - 2 Powstaniec Marcowy
Czarny Las Czarnolas 0 - 0 Oceloty Nowy Czerwińsk
Auterra Team 0 - 2 AKS Almera

Tabela:
1 FC Nascimento Elder 37
2 Sgaravijos Sisin 29
3 Powstaniec Marcowy 27
- - - - - - - - - - - - - - - - -
4 Vienna FC 25
5 Czarny Las Czarnolas 21
6 AKS Almera 21
7 Oceloty Nowy Czerwińsk 19
8 BP Almera 13
9 Auterra Team 11

@The Politique 2016

Strony: [1] 2