Wiesz ja też nie neguję sytuacji patologicznych w Kościele, ale nie uważam, że nagle trzeba uznawać go za coś do " wyrzucenia" z życia społecznego. Piszę z telefonu więc bez oddzielenia posta, a chcę wspomnieć jeszcze o PIS - ie. Jeden z moich przedmówców pisał, że PIS "jest przeciwko państwu". W tym sensie zgoda, że przeciwko takiemu państwu jakim jest III Rzeczpospolita. Gdy się mówi, pisze zbyt ogólnie to wychodzą takie potworki jak "PIS przeciwko Polsce". Wtedy "przeciętny zjadacz chleba" myśli że w całej rozciągłości, a nie teraźniejszemu państwu. PO mówi: "PIS podpala Polskę", a co ona wraz ze sprzyjającymi mediami robiła w latach 2005 - 2007, gdy choćby Tusk zagrał na "wywrócenie stolika"