Odpowiedź jest następująca: bo jest to korzystne dla Hasselandu.
A teraz uzasadnienie.
Hasseland odrodził się po długim okresie niefunkcjonowania. Niestety; odrodzenie nie przyniosło wielkiego rozkwitu, głównie z powodu błędów popełnionych przez inicjatora odrodzenia, a więc moich. Samodzielne funkcjonowanie okazało się niemożliwe, groził nam upadek. Najpierw pomogła Surmenia, potem trzeba było szukać kogoś innego, ostatecznie stowarzyszyliśmy się z Bialenią.
Stowarzyszenie daje korzyści obu stronom, ale i generuje problemy. Np. w Bialenii jest kilka osób (2-3) które regularnie dowodzą, że następuje "hasselandyzacja" Bialenii, że ją opanowujemy. To jest absurd, ale pokazuje sposób myślenia niektórych.
W skrócie, plusy dla nas:
- wsparcie techniczne (forum),
- wsparcie merytoryczne (np. nie mamy sądu, zastępuje go sąd bialeński,
- transfer obywateli (skromny, bo niewielu Bialeńczyków zostało obywatelami KH, ale czasem nowoprzybyli do Bialenii zachodzą do nas),
- wsparcie ogólne (zapewnienie pomocy np. w dziedzinie bezpieczeństwa),
- możliwość rozwijania aktywności nie tylko w Hasselandzie,
- możliwość budowania inicjatyw na większą skalę niż Hasseland,
- możliwość wspólnej promocji.
I w skrócie, minusy dla nas:
- utrata części suwerenności,
- utrata części aktywności własnych obywateli (tych, którzy poza KH angażują się i w Bialenii).
Jednak plusy przeważają nad minusami; korzyść więc jest ewidentna. Dodatkowo, ewentualny "hexit", czyli odejście z grona państw stowarzyszonych, groziłby nagłą zapaścią, a może i upadkiem - lub wegetacją w postaci kilkuosobowej mikronacyjki.