Myślałam, że już nie będę musiała odpowiadać na kolejne pańskie marne prowokacje, jednak jak widać jedna dotychczasowe odpowiedzi nie są dla Pana zrozumiałe, czyżby problem z rozumieniem tekstu czytanego?
No cóż, na dyskusję jestem zawsze gotowa. Jednak to co pan nazywa dyskusją odbiega od formatu do którego jestem przyzwyczajona. Nie przedstawia pan żadnych sensownych argumentów a jedynie swoje racje i żądania, które powiedzmy szczerze godzą w moją osobę. Tym bardziej jest to nie na miejscu, gdy Brodria nie jest już tą samą, którą pan pozostawił na pastwę losu.
Dzięki moim staraniom nie jesteśmy już ''państwem na uchodzctwie'', a Państwem. Zawarliśmy wpierw po ciężkich negocjacjach układ ze Związkiem Brodryjskim, a po jego upadku inkorporowaliśmy całe terytorium Federacji Brodryjskiej. Mówiąc nieskromnie, to moja zasługa.
Pan nie ma żadnych zasług i nie jest autorytetem dla Kraju. Jest pan jedynie obrazem nieudolnego, nieodpowiedzialnego monarchy.
Ostatnią rzeczą, którą powinien pan teraz robić jest pouczanie legalnych władz Brodrii.
,,Nie przystoi świniopasom doglądać pałaców. Tym akcentem (którego proszę nie odbierać personalnie) pragnę zakończyć.