Kampania wyborcza przed ostatnimi wyborami prezydenckimi mocno mnie zawiodła. Wyborcy zmuszeni byli do głosowania w ciemno, bez zobaczenia jakichkolwiek programów i jakiejkolwiek debaty pomiędzy kandydatami. Przed wyborami parlamentarnymi powinno być inaczej. Komitety, które chcą wystartować w wyborach, powinny poinformować o tym wcześniej, aby wziąć udział w debatach, otwartych także dla indywidualnych kandydatów.
Wszyscy już widzimy, że Bialenia musi ruszyć w którąś stronę. W dużej mierze zadecyduje o tym nowy parlament. Jak na cywilizowaną republikę przystało, każdy powinien powiedzieć, jakie ma plany i co chce zrobić w najbliższej kadencji.
Kto mógłby przeprowadzić debatę? Czy komitety wyborcze wyrażają chęć wzięcia udziału w debacie?