Jesteśmy pewni, że jednogłośnie? Może chociaż 2/3 głosów?
Jednogłośność zapewni brak kontrowersji. W przypadku 2/3 wystarczy, że jedna osoba wyłamie się z opinii panującej w jej kraju i już można coś niekorzystnego przepchnąć. To może prowadzić do konfliktów, a nawet rozpadu Związku.
Sąd Ludowy RB nie może stać ponad prawem w Brodrii. Prawa ustanowione przez Parlament i Wladze Brodriii powinny obowiązywać tam , nie prawa Bialenii .
Brakuje mi zapisku, że Sąd Ludowy jest 2. instancją dla sądu Brodrii.
A czy Brodria jest w stanie utworzyć własny system sądownictwa? Ja nie mówię, że jestem całkowicie przeciwny, ale kwestia sądownictwa w Związku Bialenii i Brodrii jest z pewnością do szczegółowego omówienia, także z ekspertami.
Myślę, że akty normatywne Sekretariatu mogłyby być poniżej konstytucjami. Tak, wiem, sam postulowałem, żeby ustawy senackie były najważniejsze, ale przemyślałem to i nie jest to dobry pomysł. Choćby ze względu na tryb zmiany ustawy zasadniczej. Niezgodność konstytucji z ustawą Sekretariatu skutkowałaby obowiązkiem nowelizacji ustawy zasadniczej - ale obywatele mogliby to odrzucić w referendum, i co wówczas?
Ja myślę, że nie ma takiej konieczności. Akty normatywne Sekretariatu będą przecież uchwalane jednogłośnie przez przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej obu państw, a nie przez jakichś ponadpaństwowych urzędników oderwanych od rzeczywistości.
Odrzucenie tego w referendum byłoby rzeczywiście problematyczne. Co na to prawnicy?
Poza tym myślę, że siedzibą tej organizacji można zrobić Wolnograd albo jakieś wyspy, jak to już kiedyś było powiedziane. A te wyspy mogą być zarządzane bezpośrednio przez Sekretariat. I w sumie wtedy można by zrobić je regionem autonomicznym i pozwolić tam mieszkać...
Ja bardziej skłaniałbym się ku jakiejś wyspie. Możemy nawet usypać sztuczną wyspę u wybrzeży Nordaty, gdzieś w mniej więcej równej odległości między Bialenią i Brodrią.