Co Kandydat myśli o systemie parlamentarno-komitetowym, gdzie pełnię władzy sprawuje Parlament, zaś urzędy takie jak prezydent i premier zostają zniesione, istnieje jednolitość władz zamiast trójpodziału, a rząd wyłaniany jest z członków owego Parlamentu. Również ten sam organ powołuje sędziów Sądu Krajowego do rozpatrzenia sprawy i wydania wyroku, a funkcję głowy państwa sprawuje minister (z teką lub bez teki) z najdłuższym czasem pełnienia funkcji?
Uważam, że wizja ta jest utopią. Kraje, które zbyt daleko odbiegły od tzw. doktryny Kościńskiego, raczej niezbyt sobie poradziły. Podobnie jak diuk Kościński i jego doktryna uważam, że "państwo zbyt autokratyczne, jako dyktatura, straci na atrakcyjności dla mieszkańców, którzy nie będą mogli wpływać na aktualną sytuację w państwie, a z kolei państwo zbyt demokratyczne nie utrzyma się ze względu na konflikty polityczne i brak jednej obiektywnej siły która sprawowała by władzę nad stronami internetowymi i miejscami publicznymi."
Prezydent i tak jest siłą mało autokratyczną, gdyż jest wybierany w wyborach powszechnych, a u nas do tego odbywających się dość często. Jednak jest pewnego rodzaju przywódcą, który jest "obiektywną siłą" opisywaną przez doktrynę.
Co Kandydat myśli o stosowaniu trójpodziału władzy w mikronacjach? Czy to się sprawdza? Jakie systemy polityczne stosowane w mikronacjach należałoby pochwalić, a jakie odrzucić i dlaczego?
Trójpodział jest wzięty rodem ze świata realnego, który charakteryzuje się trochę inną sytuacją. Niemniej jednak pewne elementy się sprawdzają. Kontrola Parlamentu nad rządem i głową państwa jest pożądana. U nas system jest odległy od trójpodziału władzy (władza sądownicza jest w cieniu), więc trudno mi powiedzieć, czy trójpodział się sprawdza. W każdym razie uważam, że nasz system działa w miarę dobrze.
Pochwalić należałoby systemy oparte na woli ludu, wiele rodzajów demokracji, natomiast odrzucić należy doktryny monarchofaszystowskie i tzw. monarchie salonowe. Monarchofaszyzm jest nieatrakcyjny dla obywateli, a jego radykalna forma wręcz prowadzi do upadku kraju, czego przykładem mogą być kraje, których z imienia nie chcę wymieniać, a o których oboje myślimy. Natomiast monarchie salonowe prowadzą w dłuższej mierze do patologii władzy i ujednolicenie państw, co w dalszej mierze daje istnienie nudnego, jednolitego społeczeństwa, które odgradza się od nowych, ciekawych obywateli i prądów społecznych.
Co Kandydat myśli o budowaniu międzynarodowej współpracy w wielu dziedzinach? Jak to miałoby wyglądać ze względu na różnorodność systemów informatycznych, na jakiej dziedzinie dyplomacji można się wykazać w mikronacjach?
Jestem zwolennikiem jednoczenia państw wirtualnych, na zasadzie, że im więcej ludzi na poziomie, tym lepsza zabawa. Każda współpraca jest dobra, jeśli są po obu stronach osoby chętne do jej prowadzenia.
Kto, według Kandydatów powinien mieć wpływ na budowanie wirtualnego państwa?
Przede wszystkim ludzie, którzy są fundamentem każdego dobrego systemu. Jednakże wiadome jest, że w systemie prawdziwie demokratycznym (nie należy mylić z demokracją establishmentową, która de facto nie jest formą demokracji) wykształcają się przywódcy na krótszy, lub dłuższy czas. A więc wpływ na budowanie wirtualnego państwa powinny mieć nastroje ludu, nad którymi powinien panować charyzmatyczny i ambitny przywódca.
Lwie Serce"]Co ma wpływ, według Kandydatów kreowanie polityki zagranicznej Republiki Bialeńskiej oraz jej wizerunku?
[/quote]
Temat bardzo ważny, ale i bardzo trudny. Wpływ ma m.in. wizerunek Bialenii wśród państw dominujących na arenie, poziom wewnętrzny, władze kraju i ich wizerunek oraz zawierane przez Bialenię sojusze.
Czy sojusz i dalsze utrzymywanie stosunków dyplomatycznych z Federacją Brodryjską ma dalej rację bytu? Dlaczego? Czy Bialenia ma szansę zawiązać współpracę z innym wirtualnym państwem? Jaki wpływ na wizerunek Bialenii ma Brodria oraz osoba Władimira Grutina?
Dalsze utrzymywanie sojuszu z Federacją Brodryjską ma jak najbardziej rację bytu. To nasz główny sojusznik, poważny gracz w regionie, którego społeczeństwo odnosi się do nas z sympatią.
Bialenia ma szansę zawiązać współpracę z innymi krajami, jednakże z pewnością jeśli mają to być korzystne relacja, to MSZ będzie musiał wykazywać się sprytem i inteligencją.
Trudno mi powiedzieć, czy gdzieś za granicą patrząc na Bialenię (czy w ogóle patrzą) ktoś zastanawia się nad osobą Jego Ekscelencji Grutina.
Dziękuję.