Obok Nowego Ab'Dorstu właśnie, mamy Adamiec. Jest to miasto stosunkowo duże, ale mniejsze od 3 milionowej stolicy południa, ponieważ ma pół milona mieszkańców, przez co można go porównać do dużego Źelaźna. Przepływa przez nie rzeka, nie ujęta jednak na mapie, gdyż jest stosunkowo mała do ogromnej Auttery, której jest dopływem. Miasto to jest piękne i zachowało swój klimat, gdyż nie ma tu tak naprawdę ani jednego wieżowca, a wciąż buduje się i przebudowuje kamienice.

[align=center:3pi8brbg]
Panorama Adamca[/align:3pi8brbg]
Tutaj widzimy tą właśnie rzekę - Pojedną i most na niej zbudowany, nazwany imieniem Jana XIII Dzbanowicza, podczas panowania którego, stolicą Księstwa Ajszaburgii i Nowej Oceanii był Adamiec. W oddali widzimy pałac książęcy i Katedrę pod wezwaniem św. Pawła. Kamienice są bardzo urokliwe. Podczas gdy Nowy Ab'Dorst był pod okupacją w XIX wieku, na masową skalę przybywano właśnie do Adamca. Tam właśnie stworzono mnóstwo kamienic secesyjnych. Tam królowała architektura Joachima Haudiego, wielką popularnością cieszyły się tkz. "Ogrody Haudiego", wśród tych wszystkich ogrodów, najczęściej odwiedzanym miejscem jest jednak Park Huell, od nazwiska sponsora, Izydora Huell.

[align=center:3pi8brbg]
Park Huell[/align:3pi8brbg]
Ostatnią częścią mojej dzisiejszej wędrówki jest pałac burmistrza. W przeciwieństwie do ratusza, gdzie zazwyczaj urzędują całe władze miejskie, to tu burmistrz cieszy się niezwykłym poważaniem, więc został po rewolucji roku '53 przeznaczony mu dawny pałac oligarchów przemysłowych zabitych przez władzę komunistyczną, potem siedzibę miejscowego KC BZPR.

Oto druga część mojej wędrówki po R. N. o.