Autor Wątek: Nasze własne rapsy  (Przeczytany 553 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Nasze własne rapsy
« dnia: Wto, 10 Cze 2014, 16:04:36 »
Inicjatywa kulturalna. Co powiecie na napisanie własnej piosenki (albo może i kilku)? Proponuję, by każdy dopisywał po 4 wersy.

Zacznę:

Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.

Offline Kristian Arped

  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1893
  • : 13
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BI14053100132
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Nasze własne rapsy
« Odpowiedź #1 dnia: Wto, 11 Lis 2014, 02:10:44 »
Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.

Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.

Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!

« Ostatnia zmiana: Wto, 11 Lis 2014, 02:12:23 wysłana przez Kristian Iversen »
(–) Kristian Arped

Offline MvP

  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1946
  • : 7
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Nasze własne rapsy
« Odpowiedź #2 dnia: Wto, 11 Lis 2014, 02:23:01 »

Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.

Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.

Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!

Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!

Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.


Maria von Primisz

II Prezydent Republiki Bialenii
Premier IV i V Kadencji    Poseł IV, V i VI, VII, IX Kadencji
Trener Galacticos Wolnograd, najbardziej utytułowanego klubu sportowego w Republice

Offline Kristian Arped

  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1893
  • : 13
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BI14053100132
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Nasze własne rapsy
« Odpowiedź #3 dnia: Wto, 11 Lis 2014, 02:28:15 »
Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.

Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.

Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!

Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!

Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.

W końcu zbliża dzień wyborów się,
Urny zaczną zapełniać się.

Lecz co to? Och nie!
To nie może naprawdę wydarzać się!

Macieju nie zabijaj.
(–) Kristian Arped

Offline MvP

  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1946
  • : 7
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Nasze własne rapsy
« Odpowiedź #4 dnia: Wto, 11 Lis 2014, 02:37:34 »

Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.

Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.

Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!

Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!

Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.

W końcu zbliża dzień wyborów się,
Urny zaczną zapełniać się.

Lecz co to? Och nie!
To nie może naprawdę wydarzać się!

To nadchdozi ten którego nie chciałeś,
stary warchoł, renegat co go kiedyś kochałeś

I rzecze tak do cie, <<weź się gościu rusz>>
nie myśląc, że wiesz, że on to Achacjusz
Maria von Primisz

II Prezydent Republiki Bialenii
Premier IV i V Kadencji    Poseł IV, V i VI, VII, IX Kadencji
Trener Galacticos Wolnograd, najbardziej utytułowanego klubu sportowego w Republice

Offline Kristian Arped

  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1893
  • : 13
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BI14053100132
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Nasze własne rapsy
« Odpowiedź #5 dnia: Wto, 11 Lis 2014, 02:45:13 »
Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.

Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.

Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!

Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!

Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.

W końcu zbliża dzień wyborów się,
Urny zaczną zapełniać się.

Lecz co to? Och nie!
To nie może naprawdę wydarzać się!

To nadchdozi ten którego nie chciałeś,
stary warchoł, renegat co go kiedyś kochałeś

I rzecze tak do cie, <<weź się gościu rusz>>
nie myśląc, że wiesz, że on to Achacjusz.

Kamiński - tak się zwie,
wszyscy wiedzą, iż do koryta dorwie się.

Lecz wnet słońce zakrywa mała chmureczka...
Och tak! To Konstantynopolitańczykowianeczka!

(–) Kristian Arped

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Nasze własne rapsy
« Odpowiedź #6 dnia: Wto, 11 Lis 2014, 12:51:57 »
Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.

Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.

Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!

Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!

Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.

W końcu zbliża dzień wyborów się,
Urny zaczną zapełniać się.

Lecz co to? Och nie!
To nie może naprawdę wydarzać się!

To nadchdozi ten którego nie chciałeś,
stary warchoł, renegat co go kiedyś kochałeś

I rzecze tak do cie, <<weź się gościu rusz>>
nie myśląc, że wiesz, że on to Achacjusz.

Kamiński - tak się zwie,
wszyscy wiedzą, iż do koryta dorwie się.

Lecz wnet słońce zakrywa mała chmureczka...
Och tak! To Konstantynopolitańczykowianeczka!

A tu nagle wicher zawiewa,
I chmurki na niebie już nie ma.
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.

Offline Kristian Arped

  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1893
  • : 13
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BI14053100132
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Nasze własne rapsy
« Odpowiedź #7 dnia: Wto, 11 Lis 2014, 14:47:18 »
Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.

Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.

Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!

Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!

Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.

W końcu zbliża dzień wyborów się,
Urny zaczną zapełniać się.

Lecz co to? Och nie!
To nie może naprawdę wydarzać się!

To nadchdozi ten którego nie chciałeś,
stary warchoł, renegat co go kiedyś kochałeś

I rzecze tak do cie, <<weź się gościu rusz>>
nie myśląc, że wiesz, że on to Achacjusz.

Kamiński - tak się zwie,
wszyscy wiedzą, iż do koryta dorwie się.

Lecz wnet słońce zakrywa mała chmureczka...
Och tak! To Konstantynopolitańczykowianeczka!

A tu nagle wicher zawiewa,
I chmurki na niebie już nie ma.

I w ten sposób dziewoja załamana
została na Neocont odesłana.

Już się Apacze zbierają,
wdzięki dziewoi podziwiają.

Lecz nie o Apaczach będzie tu mowa,
Zaraz rozpocznie się wyborcza przemowa!

Pozwoliłem sobie dopisać brakujące wersy za Macieja.
(–) Kristian Arped

Offline Zdzisław Marlena Pytkiewicz

  • Lokator
  • **
  • Wiadomości: 213
  • : 16
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Nasze własne rapsy
« Odpowiedź #8 dnia: Wto, 11 Lis 2014, 20:05:29 »

Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.

Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.

Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!

Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!

Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.

W końcu zbliża dzień wyborów się,
Urny zaczną zapełniać się.

Lecz co to? Och nie!
To nie może naprawdę wydarzać się!

To nadchdozi ten którego nie chciałeś,
stary warchoł, renegat co go kiedyś kochałeś

I rzecze tak do cie, <<weź się gościu rusz>>
nie myśląc, że wiesz, że on to Achacjusz.

Kamiński - tak się zwie,
wszyscy wiedzą, iż do koryta dorwie się.

Lecz wnet słońce zakrywa mała chmureczka...
Och tak! To Konstantynopolitańczykowianeczka!

A tu nagle wicher zawiewa,
I chmurki na niebie już nie ma.

I w ten sposób dziewoja załamana
została na Neocont odesłana.

Już się Apacze zbierają,
wdzięki dziewoi podziwiają.

Lecz nie o Apaczach będzie tu mowa,
Zaraz rozpocznie się wyborcza przemowa!

Jednak cóż to!
Zbrodnia!

Prezydent umiera!
Żonę prezydenta coś w boku uwiera!

Do drzwi wszystkich w Bialenii Rewolucja puka,
Burżujstwo w Wolnogradzie nerwowo obcasem stuka!

Wśród huków i wystrzałów rozlega się muzyka!
Ofensywa Ludowa ruszyła jak z kopyta!

Jednak Andrzej Swarzewski na na rumaku białym,
bastionem starej władzy jest jedynym ocalałym.

Gdy w boju się rozwiewa rumaka śnieżna grzywa.
Komuniści zdychają, rewolucja już nieżywa!

Wandejczyk przegrany na murku w stolicy,
piosenkę tą zacną dnie i noce całe nuci nuci.



<<Przyjdą lepsze czasy, szturmem Wolnograd weźmiecie>> Woła Wanda
Rewolucja jeszcze wróci! Znowu zapłonie ogień Rewolucji!

Swarzewski, bohaterze,
przez naród swój ukochany!

Zobaczysz, Andrzeju Drogi!
To my jeszcze wygramy!

Jednak nie mówmy o historii kartach ciemnych,
skupmy się na sprawach trochę bardziej przyjemnych:



@Sukces IRC #bialenia

Offline PrezerwatywTradycja

  • Lokator
  • **
  • Wiadomości: 213
  • : 22
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Nasze własne rapsy
« Odpowiedź #9 dnia: Czw, 20 Lis 2014, 11:18:22 »
Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.

A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.

Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.

Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!

Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!

Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.

W końcu zbliża dzień wyborów się,
Urny zaczną zapełniać się.

Lecz co to? Och nie!
To nie może naprawdę wydarzać się!

To nadchdozi ten którego nie chciałeś,
stary warchoł, renegat co go kiedyś kochałeś

I rzecze tak do cie, <<weź się gościu rusz>>
nie myśląc, że wiesz, że on to Achacjusz.

Kamiński - tak się zwie,
wszyscy wiedzą, iż do koryta dorwie się.

Lecz wnet słońce zakrywa mała chmureczka...
Och tak! To Konstantynopolitańczykowianeczka!

A tu nagle wicher zawiewa,
I chmurki na niebie już nie ma.

I w ten sposób dziewoja załamana
została na Neocont odesłana.

Już się Apacze zbierają,
wdzięki dziewoi podziwiają.

Lecz nie o Apaczach będzie tu mowa,
Zaraz rozpocznie się wyborcza przemowa!

Jednak cóż to!
Zbrodnia!

Prezydent umiera!
Żonę prezydenta coś w boku uwiera!

Do drzwi wszystkich w Bialenii Rewolucja puka,
Burżujstwo w Wolnogradzie nerwowo obcasem stuka!

Wśród huków i wystrzałów rozlega się muzyka!
Ofensywa Ludowa ruszyła jak z kopyta!

Jednak Andrzej Swarzewski na na rumaku białym,
bastionem starej władzy jest jedynym ocalałym.

Gdy w boju się rozwiewa rumaka śnieżna grzywa.
Komuniści zdychają, rewolucja już nieżywa!

Wandejczyk przegrany na murku w stolicy,
piosenkę tą zacną dnie i noce całe nuci nuci.



<<Przyjdą lepsze czasy, szturmem Wolnograd weźmiecie>> Woła Wanda
Rewolucja jeszcze wróci! Znowu zapłonie ogień Rewolucji!

Swarzewski, bohaterze,
przez naród swój ukochany!

Zobaczysz, Andrzeju Drogi!
To my jeszcze wygramy!

Jednak nie mówmy o historii kartach ciemnych,
skupmy się na sprawach trochę bardziej przyjemnych:

Oto piękny chłopiec
w ręku ma karabin,

wziąłbym do hotelu
sprawdził jak się sprawi
{~} Prezerwatyw Tradycja Radziecki