To by było faktyczne oddanie głosu ludowi. Bo obecny system co gołym okiem widać nie jest do końca reprezentatywny.
Ale jakiemu "ludowi"? Obecny system polega na demokratycznych wyborach do parlamentu, to w jaki sposób jest "nie do końca reprezentatywny"?
Jedyne co można ewentualnie zarzucić, to fakt konieczności głosowania tylko na listy partyjne - a nie co uważam za lepszy system na konkretnych kandydatów (co nie wyklucza ich przynależności partyjnej i współdziałania w ramach partii politycznych) do Parlamentu.
W jaki sposób jakieś "Komitety" poprawią reprezentatywność?
Wysuwane przez Komitety potrzeby powinny być zobowiązaniem wobec rządzących. Oni mają być wykonawcami tego, co formalnie nie jest możliwe obecnie dla Ludu.
Ale to jest bzdura bo jak mogą być "zobowiązujące" - skoro te potrzeby różnych komitetów mogą być krańcowo sprzeczne. I tak rząd musi zrobić to co w jego mniemaniu będzie najlepsze... to czym to się różni?
A w sumie do wyrażenia potrzeb tego "ludu" musi być koniecznie jakiś "komitet"? Nic nie ogranicza wyrażania potrzeb ludu poprzez umieszczanie tych potrzeb jako tematów na Forum. Członkowie rządu je poznają i jeżeli uznają za słuszne, warte i możliwe do spełnienia to mogą je realizować już w parlamencie.
Co przeszkadza w wyrażaniu "potrzeb ludu" otwarcie na Forum? Może jakiś przykład czegoś co nie może być poruszone, wnioskowane itd. Jakiś przykład, że ten "lud" nie może wyrazić swoich potrzeb?