A 'Pan Lodowego Ogrodu' Jarosława Grzędowicza? Przecież to bardzo dobra seria, której siłą było połączenie gatunków!
Nie wiem, nie czytałem... po prostu nie lubię elementów Fantasy. Ale o gustach się nie dyskutuje - nie przeczę więc, że możesz takie połączenia oceniać dobrze.
Zmierzam jednak do tego, że RB to jakby taka trochę "hard" Science-Fiction, z dość ścisłym trzymaniem się zasad i wyjaśniania wszystkiego w odpowiedni (dla nas) sposób. Natomiast ZSKHiW to taka wyraźnie (jak dla mnie) dość luźna konwencja Fantasy. Nie próbuje nawet tego oceniać w kwestii "lepsze-gorsze" to po prostu dwie różne formy zabawy w wirtualny świat, zależne od gustów i upodobań bawiących się.
W związku z tym trudne będzie zastosowanie ścisłej współpracy - bo to są dwa światy. Nie twierdzę, że nie jest ona możliwa np. w kwestiach dyplomacji czy wzajemnych odwiedzin, ale cały problem w tym, że zarówno w RB, jak i w ZSKHiW odbywa się to na kompletnie różnych zasadach. I przemieszczając się pomiędzy tymi "światami" trzeba stosować się do zasad obowiązujących w każdym z nich.
Ta wojna jest tego najlepszym przykładem - Laszk i spółka wynajęli w RB formację uzbrojoną z prywatnej firmy (akurat mojej) i dostali coś na zasadach "hard" Sci-Fi, ale w ZSKHiW obowiązują zasady Fantasy... a więc wyszło jak wyszło. Sci-Fi i Fantasy na takiej płaszczyźnie nie zagra.
Teraz do tej niby "wojny" - pomijając fakt w ogóle bezsensu wojen między v-państwami (poza przypadkiem, że obie strony chcą się w wojnę bawić, ustalą wspólne zasady i jeszcze sama wojna będzie odbywać się raczej na zasadzie dysputy taktyczno-technicznej, będąc swego rodzaju odmianą dyskusji o historiach alternatywnych), to taka wojna pomiędzy "Sci-Fi" i "Fantasy" będzie kompletnym absurdem, każdy gra wg innych zasad i nijak nie ustalisz jakichkolwiek wspólnych. Nic z tego nie wyjdzie - bo nie ma takiej możliwości. W jednym miejscu zasady Fantasy obowiązują, a w drugim nie, a stosując się do zasady działania wg kryteriów gospodarza to się nie da dopasować.
Tak ja pisałem wcześniej - pozostaje wzajemna, życzliwa obserwacja oraz turystyka - ale konieczność przestrzegania zasad RB w RB i zasad ZSKHiW w ZSKHiW, wyklucza pewne działania wspólne w sensie dopasowania do siebie dwóch różnych "systemów" i "światów". To się nie da.