Idea jest na tyle ciekawa, że można poddać ją pod osobną dyskusję. Ja nie popieram takich deklaracji dla wszystkich działaczy politycznych, aczkolwiek na przykład Prezydent i Ministrowie mogliby. No i jakieś limity na liczbę posiadanych obywatelstw dla najwyższych urzędników państwowych.
Andrzeju nie traktuj tego co napisałem dosłownie... myślałem, że to była wyczuwalna ironia czy sarkazm. Nie chodziło mi o jakieś formalizowania czy ograniczanie możliwości posiadania obywatelstw.
Mój post miał raczej na celu to, aby co niektórzy się po prostu
nad swoim postępowaniem zastanowili. Jak dla mnie mechanizm jest prosty - jak czuje się przede wszystkim obywatelem RB to na zewnątrz również trzymam stronę swojego kraju, jeśli uważam że RB jest tylko jednym z moich "wirtualnych domów", wcale nie najważniejszym - to w przypadkach negatywnych dyskusji o RB za granicą po prostu wybieram opcję milczenia. Po prostu z przyzwoitości i tyle...