Trochę inne czasy i inna sytuacja...
Może i tak, ale też nie każdy musi posiadać odpowiednio wysoki tytuł szlachecki.
A i owszem mają... problem w tym, że nie zawsze nakierowany na dobro Bialenii. Wystarczy się zorientować, że nie wszystkim się podoba sukces naszego kraju (a miał być "sezonowy") albo zerknąć na takie indywidua jak Kaniewski, które urażone nie otrzymaniem stołka czy obniżeniem znaczenia w RB (z racji swojej bierności) zaraz po odejściu zaczynają knuć i działać przeciwko RB w obcych państwach. Jak się zabezpieczysz przed takimi osobnikami, aby nie założyli kolejnego konta (IP zawsze można ukryć) i nie działali "wywrotowo" przeciwko RB?
No to jakby tak patrzeć to możemy ustalić, że prezydentem możesz być tylko Ty, ja, Martin, Maciej albo Konstanty.

Jeśli kogoś pominąłem to przepraszam.
Otóż moim zdaniem nie o to chodzi w demokracji.
A to, że niektórym nie podoba się sukces naszego kraju, to zupełnie inna sprawa. Coraz częściej można się spotkać z pewnego rodzaju zawiścią. A to co jet publiczne, to tylko wierzchołek góry lodowej. Ile ja na GG dostaję doniesień tego typu, czy "życzliwych ostrzeżeń", że nasz kraj upadnie, czy długo już nie wytrzyma. Wszystkim wrogom możemy powiedzieć jedno: kij wam w oko. Bialenia rozwinęła się wbrew nieżyczliwym ludziom i wbrew nim będzie trwać.
Wybrać złego posła to można jednego, ale całość Parlamentu jest trudna do opanowania, zresztą parlamentarzystom nikt nie daje uprawnień administratora.
Dotychczas można była wybrać po prostu zły komitet wyborczy. A złych posłów można wybrać dowolną ilość, bo każdy będzie miał taką liczbę głosów, jaką liczbę mandatów będzie miał następny parlament.

No może odpuśćmy sobie jakieś zabobony i hipotetyczne moce nadprzyrodzone... one akurat nie są w stanie zaszkodzić, bo są tylko wyimaginowane. Natomiast realni użytkownicy mogą szkodzić, im bardziej państwo się rozwija - tym więcej ma wrogów itd.
IMHO moce nadprzyrodzone mogą więcej niż rzeczywiści zawistnicy.

Ale na tą dyskusję, to zapraszam do związków wyznaniowych.
