Tych tajemniczych śmierci jest spokojnie ponad 20 i we wszystkich dało się znaleźć wspólne cechy.
No właśnie... "dał się znaleźć", jak się bardzo chce to się wszystko do wszystkiego dopasuje byle było "sensacyjniej" - bo przecież to zwykłe życie jest takie nudne i prozaiczne...
Ale nie będę się rozpisywał osobie, której wgl. tu nic nie jest podejrzane.
Masz rację... dla mnie ta katastrofa nie jest podejrzana w żadnym stopniu - jest to prosty, aż do bólu obrazek tego - co się w końcu stanie jak się permanentnie olewa przepisy lotnicze (no bo przecież lata się z VIP-ami i kto nas ruszy...), ma się głęboko w 4 literach szkolenie (bo zawsze można sztukę zrobić - a papier przyjmie wszystko), a do tego zwykle nadzorują to wszystko tępi karierowicze.
Ale do tego może trzeba przez 20-parę lat ten bajzel od środka oglądać i przynajmniej od kilku przed tą katastrofą słyszeć od fachowców obeznanych z tematyka bezpieczeństwa lotów (zresztą mając okazję to i wiele obserwować samemu), że kiedyś w końcu w tym 36 pułku coś spadnie "z dużym hukiem" i ktoś tej bajzel wreszcie wtedy skończy. I w końcu spadło...
A zresztą wystarczyła analiza tego jak do tego doszło, by nie oglądając się na spiski wytypować na długo przed komisją badania wypadków lotniczych rzeczywistą przyczynę wypadku - to było widoczne od początku jak na dłoni. Dla każdego kto nie słuchał medialnej papki, tylko starał się zapoznać z wiedzą fachową w tej dziedzinie... no tak ale łatwiej ma ktoś, kto ma ku temu odpowiednią "podbudowę". Laikom idzie wstawić każdy kit - szczególnie, że oni bardzo chcą aby "prawda" była właśnie sensacyjna, aferalna i spiskowa. No to łykają jak pelikany... szczególnie, że znacznie "ciekawiej" się słucha "spiskowców" niż nudnych fachowców.
I zobaczysz za jakiś czas - tak samo będzie z tym Boeingiem na Ukrainie... gdy miną emocje i propaganda to okaże się to zwyczajnym, prozaicznym błędem identyfikacji celu operatora wyrzutni rakiet.