Rozumiem, że mam wertować teraz książkę w poszukiwaniu jakiegoś przypisu ? Ty jesteś znawcą wszystkiego, bo przeczytałeś jakieś przypisy od faceta, co nic nie wie na ten temat.
Co to znaczy "jakieś przypisy"? Autor albo sam badał archiwa i wtedy podaje na podstawie czego stwierdził co stwierdził i co dokumentuje jego "rewelacje" (bo dostawy broni do WP IIRP z ZSRR to jest historyczna rewelacja), albo powołuje się na jakieś wcześniejsze źródło pisane. Podawanie i możliwość sprawdzenia przypisu jest ważnym elementem uwiarygodniania tego co piszą różni autorzy.
Bez możliwości weryfikacji to ja sobie mogę napisać (też zdarza mi się zarabiać na publikowaniu), że armia X była wspierana czy zaopatrywana przez Marsjan i to będzie tylko moje twierdzenie. Jak coś twierdzę drukiem - to albo sam zbadałem, albo skądś zaczerpnąłem, a wtedy podaje się skąd, bo to ważne dla uwiarygodnienia tego co się napisało. Są to podstawy, podstaw... nie wiem czemu jest to dla Ciebie niezrozumiałe?
Tak jak twierdzenie, że WP było zaopatrywane przez ZSRR jest tylko twierdzeniem z sufitu, dopóki nie można tego zweryfikować. A nigdzie się z tym nie spotkałem... choć w kwestiach sprzętowych niższego szczebla z okresu DWS "siedzę" całkiem mocno. Powiem więcej - wiedza na temat uzbrojenia WP II RP jest już tak rozbudowana, a materiały źródłowe zbadane - że generalnie w większości przypadków sprzętu można go rozliczyć co do sztuki., a miłośnicy historii militarnej potrafią spierać się o wyliczenie poszczególnych sztuk przy ilościach idących w tysiące czy dziesiątki tysięcy.
Tak więc jak się podaje coś co jest "rewelacją" w temacie zaopatrzenia WP - to podanie źródeł (w przypisach do publikacji) jest podstawą i nie ma od tego "drogi odwrotu". Inaczej to bajdy i tyle...