A co do "abstrakcyjnych regionów", to w mikronacjach wszystko jest abstrakcyjne.
Zdaję sobie sprawę z abstrakcyjności mikronacji, ale akurat u nas te regiony są abstrakcyjne nawet na tle abstrakcji mikronacji jako takiej. Co innego, gdy państwo się tworzyłoby z jakiś mniejszych mikronacji, scalało się i potem zachowywało takie regiony itd. Ale w sytuacji gdy się sztucznie pociągnęło kreski po mapie (w zupełnie innych celach zresztą) to te regiony racji bytu nie mają i praktyka to pokazuje. Może nie są szkodliwe, ale pożytku z nich żadnego.
Regiony są ciekawym urozmaiceniem, a nie problemem.
No to czemu ciągle słyszę utyskiwania, że "nic się nie dzieje w regionach" i jakieś kombinowanie co by tu zrobić by ktoś raczył coś tam napisać, choć jak widać wcale nie są "ciekawym urozmaiceniem" skoro mało kogo one interesują. W sumie podział administracyjny może sobie być - mnie to nie wadzi, ale eksponowanie tego nadmiernie, w sytuacji gdy nie ma chętnych by się tym bawić ma średni sens...
Szkoda, że Ordynacja jest niekonstytucyjna, wobec nieprzyjęcia nowej konstytucji.
A to akurat chyba można załatwić łatwo i szybko... wystarczy zrobić jedną małą poprawkę do Konstytucji i przegłosować - skoro było poparcie dla bezpośrednich wyborów, to można założyć, że będzie podobne dla zmiany pozwalającej ustawę o nich wcielić w życie.
W zasadzie dziwię się, że jako wnioskodawca ustawy o bezpośrednich wyborach jeszcze tego nie uczyniłeś.
Śmiem twierdzić, że po to jest głowa państwa, żeby stać na czele tego państwa. A nie, żeby być zakładnikiem niewybieralnych biurokratów.
Wybacz ale jakim zakładnikiem? W kwestii administrowania pisałem w innym temacie tylko i wyłącznie pod kątem stabilności technicznej forum i w trosce o to abym znowu, po raz kolejny nie musiał poprawiać (albo jak to było poprzednio, co gorsze ich odtwarzać) kilku setek postów.
Chodzi mi tylko o to aby osoby, które się na tym nie znają nie wkładały łap "gdzie nie trzeba"... nie chodzi o wymuszanie czegokolwiek, tylko o poprawność techniczną działania Forum.
Gdybym kiedyś wpadł na pomysł zostania Prezydentem (ale pewnie nie wpadnę) i gdyby wyborcy uznali, że się do tego nadaję (ale nie uznają) to nie uważam, aby był mi potrzebny dostęp do panelu administracyjnego... bo nijak potrzebny nie jest do podejmowania decyzji w sprawach państwowych. Ale każdy niech sobie myśli co myśli - mam nadzieję, że nie będę musiał przypominać tej rozmowy jak ktoś spowoduje (nawet przypadkiem) poważną awarię.
...w odróżnieniu od innych zjawisk obecnych w tym państwie. I ja tego nie mówię w oparciu na moje urojenia, a w oparciu na opinie osób, które zawieszały działalność w tym kraju.
No to może w punktach, po kolei jakie są te problemy, które poznałeś (jak się domyślam drogą PW czy jakiegoś GG) - wypisz je i wtedy postarajmy się znaleźć rozwiązania. Skoro znasz przyczyny zawieszania działalności to je ujawnij w konkretach - może da się temu zaradzić.