Tak naprawdę, mam ściągniętego Orbitera, ale go nie ogarniam. Jeśli pomożesz ogarnąć, to a jakże, pomogę.
Nie dziwię się... Orbiter to trudny program, wymaga jako podbudowy pewnej wiedzy z zakresu fizyki lotów kosmicznych.
Natomiast, aby pobawić się na poziomie ilustrowania działań dla v-agencji kosmicznej to nie będzie Tobie to potrzebne, wystarczy opanowanie podstawowych funkcji. Pomogę oczywiście.
Plusem jest to, że scenariusze tworzy się po prostu w notatniku i nawet jak jeszcze nie wiesz jak je tworzyć, to mając wskazane dodatki możesz np. ode mnie otrzymać taki pliczek (parę kB) lub po prostu tekst do wklejenia w notatnik i odpalić to bez problemu u siebie.
Poszczególne agencje kosmiczne miałyby razem obmawiać plany kolonizacji kosmosu itd. V-kosmos ma tylko sens, jeśli do tego projektu dołączą się inne państwa.
Tak, masz rację... ale aby przystąpić do wspólnego programu międzynarodowego najpierw trzeba mieć bazę na poziomie narodowym. Od czegoś trzeba zacząć... nie można od razu od wielkich programów. Trzeba do współpracy międzynarodowej mieć z czym przystąpić.