I to jest w ogóle praprzyczyna większości naszych porażek 1600+.
Gdyby nie hołd pruski, nie mielibyśmy rozbiorów, bo postanowienia traktatów welawsko-bydgoskich uniezależniły prusy. A pamiętajmy że wtedy, w 1525 roku mogliśmy je inkorporować. No i te same Prusy zabrały nam ładny kawał terenu w okresie zaborów, a potem stworzyły Niemcy, co wiemy jak się skończyło.
I teraz a propo tezy Zychowicza, czyli sojuszu z III Rzeszą. Pomińmy wszystko, i załóżmy że Hitler był idiotą, co jest tylko potrzebne do tego aby rozmawiać o końcowym efekcie, czyli Polsce "Mocarstwowej". Taka sanacja, z ogromem ludzi a) lokalnych i Rosjan (Białorusinów), Ukraińców i Rosjan jako Rosjan. Prawdopodobnie także troszkę Tatarów (bo na Krymie), nie umieli by sobie poradzić. Szanse na "jakąś federację" byłyby znikome - bo to sanacja. I co mielibyśmy w Polsce? Trudno znaleźć dobry przykład, ale Hiszpanię z ogromem Basków. Tyle ile Katalończyków, a może i więcej. A gdyby nie Hołd Pruski, większość tych terenów byłaby przy Polsce, tak więc duża część deklarowałaby się Polakami, a znikoma Rosjanami i "lokalnymi".