Mój Internet nie mógł znaleźć gorszego momentu na nagłą awarię. Samo wysłanie tego posta jest dla mnie fizycznie trudne. Nie wiem, ile to potrwa, a z uwagi na sytuację nie mogę się z nikim przedtem skontaktować, zatem podejmuję dość istotną i raczej niespodziewaną decyzję.
Rezygnuję Nie, nie, wiem, że niektórzy na to liczą (

), ale nie, to nie to. Upoważniam do pobrania podatków w moim imieniu pierwszą osobę, która się tu zgłosi (zgłoszenia nie jestem w stanie na razie nijak zatwierdzić, więc w razie jego złożenia uważajacie je od razu za zatwierdzone). Uprzedzam, jeśli ktoś nie czuje się na siłach, by to zrobić, niech lepiej nie zaczyna, bo skończy się to bałaganem.
Z góry dziękuję za pomoc, napiszę tu, gdy awaria zostanie naprawiona.