Do Parlamentu - na Wodza się nie pcham... zostawię to ludziom bardziej zainteresowanym polityką, szczególnie zewnętrzną.
Jakoś nie mam zacięcia czy szczęścia do polityki zewnętrznej (co zaproponuję, choć jakoś specjalnie się nie udzielam w tej materii - to guzik z tego wychodzi), skupię się na działaniach wewnętrznych, dalszej pracy w armii, budowie infrastruktury Anatolii od podstaw... zamierzam np. walczyć pewien procent stały z budżetu na rozbudowę Anatolii (podobnie jak to jest z budżetem armii), by można było powoli i systematycznie (zgodnie z zasadami gospodarczymi) budować miasta, drogi, koleje itd. oraz może wreszcie ruszę z programem kosmicznym (jak wydębię z budżetu na to kasę).
Mój cel na najbliższą kadencję to spowodowanie by bialeny nie leżały na martwych kontach (ludzi, którzy odeszli) i nie komasowały się nadmiernie w budżecie państwa, ale aby obracać je na budowę infrastruktury wewnętrznej naszego kraju.