Witam wszystkich, wydaje mi się że nie muszę się wam przedstawiać do Bialenii przybyłem co prawda kiedy ona była już dość stabilna bo w marcu lecz od początku starałem się aktywnie działać dla republiki. Początkowo sprawowałem funkcję MKiS i za mojej kadencji powstał m.in. Bialeński Komitet Olimpijski który jednak później popadł w niebyt podczas rządów moich następców. Przed wyborami do IV kadencji parlamentu utworzyłem wspólnie z byłymi czlonkami PURA - Andrzejem Swarzewskim i Krzysztofem Razorblade partię polityczną Jedna Bialenia na czele której stanąłem, w krótkim czasie dzięki dołączeniu bezpartyjnych Konstantego Jerzego Michalskiego i Jana Sapiechy JB stała się największą partią w Bialenii i przejęła władze na trzy kolejne kadencje podczas których przeprowadziliśmy wiele korzystnych zmian w Republice, przez dwie z tych trzech kadencji pełniłem funkcję Szefa Rady Ministrów i dałem się poznać, mam nadzieje, jako rozsądny i umiarkowany przywódca który umie realizować swoją wizje polityki, jak i współpracować z osobami o odmiennych poglądach, czego dowodem może być obecność w moim rządzie m.in. panów Kaniewskiego, czy Herweta. W VI kadencji nie zdecydowałem się stanąć na czele rządów ze względu na chęć ożywienia działalności sądów w Bialenii. Nieprzerwanie od IV kadencji pełnie funkcję posła i przewodniczącego KP Jedna Bialenia, mogę się pochwalić faktem że nie licząc mojego pobytu na wakacjach nie opuściłem żadnego głosowania w sejmie, jestem też autorem między innymi nowej Ustawy o Sądownictwie, ustawy o Referendach, ustawy o Inicjatywie miesiąca, czy ostatniej reformy regionów, wprowadziłem również poprawki w projekcie konstytucji Andrzeja Swarzewskiego po których został on przyjęty. Chce Bialenii silnej i stablinej, bezkompromisowo patrzącej w przyłoszłość która będzie sobie zawała rolę ze swojej siły ale jednocześnie realistycznie patrzyła na świat, będę dążył do uznania na arenie międzynarodowej subkontynentalności naszych wysp, a także do tego aby nasz kraj przestał być kojarzony z jojonacyjnością. Uważam że polityka Andrzeja do tej pory się wspaniale sprawdzała, lecz jego ostatnie decyzje takie jak niesławny traktat z Brodią pokazują że może powinien on zrobić sobie chwile przerwy od urzędu.