Ja lubię określać siebie gnostykiem bowiem jestem osobą wierzącą, ale nie mam sprecyzowanego poglądu religijnego, przez długi czas zajmowałem się ezoteryką.
Więc ciężko mi określić siebie jako tradycyjnego katolika który po prostu wierzy, bo wierzy.
Chociaż oprócz określenia "gnostyk" jeszcze podoba mi się "liberalny katolik" ale to inna kwestia też nieco powiązana z gnostycyzmem, mam tutaj na myśli Pana Crowleya.
Trochę czytałem od Bibli Szatana LaVeya po moją kolekcję książek magicznych

po Tarota mam tutaj na myśli karty

przez Koran po Biblię (stary i nowy testament).