Mnie wykluczyliście po trzech kwartałach ciężkiej pracy.
Pleciesz bzdury... nikt Cię nie wykluczył, po prostu raz przegrałeś wybory (w sumie na własne życzenie... ale to bez znaczenia) i obraziłeś się diabli wiedzą dlaczego? Na rządowych stołkach były zmiany, w Parlamencie były zmiany i jakoś nikt z tego powodu nie odchodził - szczególnie nie tak ostentacyjnie jak Ty.
Raz stworzona machina kozłów ofiarnych nie skończy się nigdy. Kaniewski, Aykm, Grutin, Swarzewski, Spirkin... Kto będzie następny?
Aykm? - on to się wyniósł po angielsku... zajął się Brodrią i wszem, i wobec (nawet na forum NUPIA) twierdził, że nie ma czasu na wiele mikronacji. Jedynym "zarzutem" do niego swego czasu była sytuacja, że nie poradził sobie jako administrator (wtedy gdy skasował 2 tygodnie) i tyle - zresztą ten zarzut był całkowicie merytoryczny.
Grutin? - No akurat, kwestię Grutina i Brodrii to sam rozkręciłeś... przypominam, że wszystkie niesnaski z Brodrią i Grutinem to się zaczęły od opublikowanej przez Ciebie "prowokacji", to nakręciło spiralę, która doprowadziła do wrogości. A ta wrogość napędza się już sama...
Swarzewski? - patrz wyżej... przegrałeś tylko wybory, przez jedną kadencję nie byłbyś Prezydentem (i co z tego - przecież to nie stołek dożywotni, tylko wybieralny), mogłeś robić wiele rzeczy w RB, nikt nawet nie sugerował (poza jakimś Michnikiem - który w sumie nie wiadomo skąd jest i nic tutaj nie wniósł - jego głos można było spokojnie olać), abyś gdziekolwiek odchodził, wprost przeciwnie.
Spirkin? - no akurat to jedyna osoba, której odejście rozumiem (powrotu już nie bardzo), nie pasuje mu wizja "poważnej mikronacji", on chciałby jakieś ZSKHiW bis. Na tej samej zasadzie chciały odejść trzy osoby, którym nie pasowało przeforsowanie zabawy w kreskówki dla 6-letnich dziewczynek.
A do tego Andrzeju zaczynasz gadać jak potłuczony (bez urazy) - nie wiem co w Ciebie wstąpiło? Krytykujesz nas, że walczymy o utrzymanie "powagi RB"? Może za chwilę zaczniesz jak Spirkin nawoływać do likwidacji bezsensownych "poważnych" działów?
W mordę... przecież sam taką Bialenię stworzyłeś. Sam namawiałeś i zapraszałeś by tworzyć ją właśnie w takim "poważnym" stylu. Jakoś nie miałeś nic przeciwko jak byłeś Prezydentem - to teraz o co Ci chodzi? W sumie kompletnie nie wiem o co Tobie chodzi - jak dla mnie to jakaś dziwna "urażona duma" po minimalnie przegranych wyborach, na tyle minimalnie że w następnych mogłeś swobodnie wygrać.
W ogóle to dla mnie kompletnie niezrozumiałe u człowieka, który od dawna krytykował jak w polityce robiło się nudno i zbyt stabilnie... No i co? Raz się układ poruszył, nastąpiło trochę zmian na stanowiskach, w tym tym najważniejszym - to zaraz walnąłeś focha i teraz nam wciskasz, że ktoś Ciebie stąd wykurzył. Śmieszne.
Weź się chłopie ogarnij... i wracaj tutaj. Możesz robić tutaj wiele rzeczy* i
jesteś tutaj potrzebny, dziś nie jesteś Prezydentem, ale jutro możesz nim być ponownie - taka jest polityka. Ta sama, którą strasznie krytykowałeś gdy robiła się zbyt stabilna.
____________
*) Np. odkrywamy v-kosmos, możesz pisać swoje doskonałe prace naukowe w tej tematyce - będę dostarczał materiałów i badań, ale możesz rozwijać wg swojej wyobraźni opisy ciał niebieskich... planet, księżyców itd.