0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Siódmy grzech głównyWPROWADZENIESiedem grzechów głównych to przyjęta przez Katechizm Kościoła Katolickiego nazwa dla grzechów, które powodują inne grzechy i inne wady, a także są podłożem dla wielu innych występków i nieprawości. Są nimi: 1. Pycha2. Chciwość3. Nieczystość4. Zazdrość5. Łakomstwo6. Gniew7. LenistwoW dzisiejszej prelekcji chciałbym zająć się ostatnim i najbardziej kontrowersyjnych ze wszystkich grzechów głównych, tj. lenistwem. Jest to też grzech, który najpóźniej wszedł na listę. Zjawisko lenistwa nie ma jednej definicji, na przestrzeni wieków również doczekało się ono wielu ocen. Lenistwo w definicji preferowanej przez Kościół to apatyczny stan ducha powodujący zaniechanie jakiegoś wymaganego działania lub działań i powodujący przedłużenie czasu wypoczynku pasywnego ponad uznane w danej chwili i dziedzinie normy.Natomiast starożytni filozofowie uważali lenistwo za cel życia. Twierdzili oni, iż jest to pogoda ducha, uspokojenie duszy i myśli, a więc, ogólnie rzecz biorąc, szczęście.HISTORIA "SIÓDMEGO GRZECHU"Siedem grzechów głównych nie występuje w Biblii, dlatego też lista ta nie jest jednolita. Lista ośmiu słów skłonności została spisana przez Ewargiusza z Pontu. Nie wymienił w niej lenistwa, lecz dwa inne skłonności, połączone w późniejszym czasie przez papieża Grzegorza Wielkiego na liście siedmiu grzechów głównych. Jednym z grzechów spisanych przez pustelnika z Pontu była acedia (apatia), a drugą smutek. Według pierwszego twórcy listy, oba te zjawiska skazywały grzesznika na piekło.Do dnia dzisiejszego ludzie nie zawsze rozpatrują lenistwa jako grzechu, częściej jako niewinną skłonność. O ile nie ma zasadniczych wątpliwości co do pozostałych sześciu grzechów głównych, to siódmy grzech wzbudza kontrowersje. Podobnie jest od wieków. Starożytni filozofowie greccy, a zwłaszcza Diogenes z Synopy, cenili nie tylko lenistwo, ale nawet apatię, którą traktowali jako stoicyzm- zdaniem wielu najbardziej odpowiednie podejście do życia. Jezus Chrystus również pochwalał prostotę i nietroszczenie się o dobra doczesne. W Ewangelii wg. świętego Mateusza czytamy:Cytuj"Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?"Kształtująca się później cywilizacja chrześcijaństwa nie podzielała jednak wspólnych opinii Jezusa oraz Diogenesa. GRZECH SMUTKUJak już pisałem, Ewargiusz z Pontu uważał smutek za jeden z największych grzechów, prowadzących do piekła. W starożytności natomiast, podobnie jak współcześnie, objawy tegoż z "grzechów" katolickich, uważano za objawy depresji (melancholii)- jednej z chorób psychicznych. W świecie grecko-rzymskim to, co obecnie definiuje się jako "lenistwo", określał zewnętrzne przejawy tego, co dziś nazywamy depresją. Dopiero chrześcijaństwo uznało tą chorobę za jeden z grzechów głównych. Ewargiusz, wpisując smutek jako jeden z grzechów głównych, na setki lat przesądził o społecznym odbiorze zaburzeń depresyjnych. W średniowieczu zaburzenia psychiczne uznawano za choroby duszy, tj. oznaki gniewu Boga. Wierzono wówczas, że depresję wywołuje opętanie przez diabła lub jest wynikiem paktu z diabłem. W czasach, gdy demonologia stała się poważną "nauką", lenistwu (depresji) przypisano Belfegora. Wierzono wówczas, że demona można wyrzucić tylko metodą egzorcyzmu. Tak więc, jedną z najpowszechniejszych chorób psychicznych współczesnego świata, przez setki lat leczono jedynie za pomocą wyrzucania złego ducha. Już w XVII wieku, w okresie renesansu, angielski duchowny Robert Burton uznał depresję za chorobę, a nie grzech. Odrzucił egzorcyzmy, jako śmieszne i okrutne. Jako lekarstwo polecał natomiast duchowe wsparcie przyjaciół, muzykę oraz śmiech.Do dziś jednak w niektórych kręgach chrześcijańskich powszechne jest twierdzenie, że kliniczna depresja i grzech acedii są tym samym. W medycynie jednak termin acedii stał się obecnie określeniem melancholii. PODSUMOWANIEObecnie, po prawie dwóch tysiącach lat, świat podchodzi inaczej do acedii (apatii) i tristitii (smutki), traktując je jako objawy zaburzeń psychicznych, a nie diabelskiego opętania. Pomimo tego Katechizm Kościoła Katolickiego wciąż uznaje lenistwo za jeden z grzechów głównych, próbując redefininiować jego definicję. Obecnie nie do obronienia są dawne poglądy Kościoła, jednakże lista siedmiu grzechów głównych wciąż nie uległa zmianie.Podejście naukowe, profesjonalnie traktujące choroby depresji i apatii, zdaje się wypierać podejście religijne. "Siódmy grzech główny" zdaje się przechodzić do lamusa. Również chrześcijanie rozumieją go już raczej jako grzech zaniedbania, niż depresji. Epoka okrucieństw i egzorcyzmów w stosunku do osób chorych zakończyła się bezpowrotnie. Kościół stoi obecnie przed zadaniem nowej definicji "siódmego grzechu głównego".
"Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?"
Dlaczego akurat grzech 7?
A mości Andrzej uważa iż jak Kościół powinien zdefiniować 7 grzech?
A co to jest "Kościół katolicki"? Chodziło chyba o rotriokatolicki?
"W średniowieczu zaburzenia psychiczne uznawano za choroby duszy, tj. oznaki gniewu Boga. "Dlaczego dobry Bóg mógł się na nas gniewać?