Czyli odejście do Brodrii. Dobra decyzja.
Nie jest dobra, choć niestety spodziewana...
Mam nadzieję, że urlop (jak to każdy urlop) pozwoli odpocząć od nas i wrócić z nowym zapałem do działania, na rzecz RB. Nie można oceniać człowieka po paru błędach, bo błędy popełniliśmy i popełniamy wszyscy. Atmosfera się uspokoi, emocje opadną i oceniać Andrzeja będziemy po tym ile tutaj zrobił, a nie po tym że popełnił (niewiele w sumie) błędów. Zresztą odczucie błędu jest subiektywne... to co ja oceniam jako błąd, wcale nim być nie musi, a inni mogą mieć inne zdania i mogą mieć rację.
Natomiast najmniej do powiedzenia w tym zakresie to chyba powinny mieć osoby, które są tutaj "od wczoraj", w zasadzie dla rozwoju RB nie zrobiły nic, bo napisały ze 40 postów, z czego ponad 90% to jednozdaniowy spam nic nie wnoszący do RB.
Miłego urlopu Andrzeju... i czekam na Twój powrót. Ostatnio nie mogliśmy się trochę dogadać, ale zamierzam pamiętać znacznie dłuższy okres i wiele działań gdy dogadywaliśmy się tutaj doskonale.