Gospodarka jako całość to nie byłem ja, ale naród.
Oczywiście, że nie byłeś to Ty - bo nie podjąłeś żadnych działań aby jakakolwiek gospodarka powstała... a gdy próbowaliśmy tworzyć firmy to najtrudniej było się doprosić ich rejestracji. Słusznie prawisz, że gospodarka to nie Ty, bo jedyne co robiłeś to bycie tytularnym ministrem gospodarki i pisanie jakiś nic nie znaczących sloganów oraz ustaw nie służących niczemu.
Twoje działania nie spowodowały, ani nie przyczyniły się powstania ani jednej formy działalności gospodarczej w RB.
Skutecznie wyleczono mnie z działania na rzecz polepszenia działania systemu.
Bzdura - nigdy nie podjąłeś jakiejkolwiek działalności na rzecz "polepszenia systemu".
Tym samym także wyleczono mnie z deklaracji czym jest Bialenia. To nie jest kraj dla tych. którzy chcą robić to co lubią, umieją najbardziej i chcą tym dać wkład w rozwój. To za to jest kopia reala lub wielka chęć aby nią być. My nie mieliśmy być jego kopią, ale alterantywą, tak tylko jak można w oparciu o warunki wirtualne.
No właśnie Twoje "zajmowanie się gospodarką" ograniczało się do jakiś deklaracji o niczym... byłeś wielokrotnie nagabywany o to by wreszcie podać jakiekolwiek konkrety swojej "wizji gospodarki", tylko nikt się tego nie doczekał i w efekcie musieliśmy zrobić to sami (wcale nie twierdzę, ze zrobiliśmy to idealnie - ale "strzeliłeś focha" w newralgicznym momencie i musieli wziąć się za to ludzie, którzy tam naprawdę tego robić nie zamierzali), a Ty tylko pojawiałeś się aby krytykować, ale ogólnikami. Pytany o szczegóły, o to jak chciałbyś to zmienić czy poprawić milknąłeś czy miałeś typową dla Ciebie "awarię sprzętu".
Przestań człowieku pozować na "zaszczutego bohatera", bo rzucałeś sloganami, w zasadzie w materii gospodarki nie zrobiłeś niczego konkretnego - sam nie wiedziałaś czego chciałeś albo może i wiedziałeś, ale nie wiedziałeś jak to wyrazić. Dowodem są Twoje posty - nie zawierają nic konkretnego.
Masz całkowitą rację, że gospodarka RB to nie Ty... bo gospodarkę stworzyli Ci co im się chciało. To oni tworzyli firmy, opisywali je, działali w kraju i nawet zagranicą - kiedy Ty nie robiłeś nic poza wtrącaniem od czasu do czasu zestawu sloganów o niczym, po czym pytany o konkrety swoich wizji to olewałeś i znikałeś.
Do dzisiaj nikt nie wie jaka miała być ta Twoja "alternatywa" - bo nigdy nic konkretnego o tym nie napisałeś. Masz pretensje, że nikt Cię nie rozumiał? A co wg Ciebie umiemy czytać w myślach? Bo nie napisałeś nigdy nic konkretnego w tej materii.
Ciągłe werbowanie, później różne docinki, mówienie "sam jesteś sobie winien" i znów i tak w kółko aż do sytuacji odczucia marginalizacji, traktowania jak wariata.
Jakie "werbowanie" - robisz sobie z nas tutaj jakieś "jaja"? Chciałeś tworzyć gospodarkę, chciałeś się w tym udzielać, ale kończyłeś na tym, że pisałeś na początku zestaw sloganów, po czym nijak nie dałeś się namówić na rozwinięcie tego i ubranie w konkretne propozycje... nawet nie wiem czy miałeś jakiekolwiek.
System gospodarczy RB ci się nie podoba? No OK... ale przypomnij sobie ile razy byłeś pytany o to, że skoro się Tobie nie podoba i widzisz w nim błędy to abyś się wypowiedział konkretnie jak widzisz jego naprawę czy zmianę. I co doczekał się ktoś od Ciebie wtedy czegoś konkretnego? Ja sobie nie przypominam.
Przestań pozować na poszkodowanego i zaszczutego... bo marginalizowałeś się sam - olewając nasze pytania o konkrety swoich wizji. Chcesz "umrzeć dla Bialenii"? To Twoja decyzja (ale o ile wiem byliśmy cały czas gotowi wysłuchać konkretów Twoich wizji, które nigdy nie padły) - jednak nie wciskaj tutaj nikomu ciemnoty, że to wina otoczenia.