Marszałek Wojsk jest najwyższym przedstawicielem wojskowym w Republice. Osoba piastująca to stanowisko musi nie tylko znać podstawy działania wojsk, taktyki i strategii, ale również musi wiedzieć jak kierować państwem w razie chaosu i anarchii oraz w przypadku stanu wojennego. Poza tym ta osoba to w pewnym sensie najwyższy przywódca obok Prezydenta. To on wydaje rozkazy swoim podległym towarzyszom broni, ustala rozmieszczenie wojsk i baz . Tu się Andrzeju grubo mylisz odnośnie Marszałka Sił Zbrojnych... W ogóle wątpię, aby Marszałkiem Wojska byłaby osoba kompletnie zielona odnośnie zarządzania krajem i nieogarnięta. To bardzo wbrew pozorom odpowiedzialne stanowisko w Państwie.
Co do najstarszych stażem obywateli - to właśnie Ci obywatele są głosem i duchem mikronacji. Są zapoznani z klimatem, z wewnętrznym działaniem Republiki i w razie potrzeby są w stanie się zjednoczyć, jeśli dzieli ich inna wizja i różne ideologie.
A co, jeśli taki Michnik (którego Andrzeju nie cierpisz) z racji sprawowania funkcji MSW zostanie głową państwa?
Istny burdel.